Reklama
Reklama

Po zamieszaniu ze zmianami w ordynacji wyborczej, PiS wycofał się z likwidacji jednomandatowych okręgów wyborczych w gminach do 20 tys. , czyli w naszym przypadku dotyczy to Brzegu Dolnego i Wińska. W Wołowie zagłosują już na listy.
Kiedy projekt nowej ordynacji wyborczej z komisji trafił pod obrady Sejmu, posłowie nanieśli kolejne poprawki. W tym najważniejszą, dotyczącą okręgów jednomandatowych. W pierwszej wersji miała nastąpić całkowita likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych. Teraz już wiadomo, że do Senatu wpłynęła po zmianach ordynacja, że te zostają w miastach do 20 tys. mieszkańców, czyli w naszym przypadku będą one nadal w Brzegu Dolnym i Wińsku. Tu każde ugrupowanie wystawi po jednym kandydacie w każdym okręgu, czyli 15. Jak mówi się nieoficjalnie do władz partii dotarły informacje z regionów, że PiS w Polsce lokalnej może mieć w niektórych miastach problem z nazbieraniem kandydatów na listy, stąd szybka zmiana. Czy dobra. To się okaże po wyborach, bo w okręgach jednomandatowych trzeba mieć z kolei dobrze “rozpoznawalne twarze”, a dorobek kandydata szybko można zweryfikować.

Obecnie trwają przepychanki w Senacie, czy zlikwidować głosowanie korespondencyjne. PiS sugerowało, że przez tę formę może dochodzić do kupowania głosów. Opozycja zapowiedziała uruchomienie specjalnych autobusów dowożących osoby niepełnosprawne na wybory. Stąd w Senacie trwa dyskusja czy nie ugiąć się pod wpływem tych zapowiedzi.

Zmiany, które zostają to ograniczenie kadencji burmistrzów, wójtów i prezydentów do 2 kadencji i jej wydłużenie do 5 lat. Komisarza wyborczego będzie powoływał minister spraw wewnętrznych. z kolei okręgi wyborcze będą nadal ustalały rady gminy, a nie jak planowano zmienić – komisarz wyborczy.

Wybory samorządowe czekają nas już za rok, najprawdopodobniej w listopadzie.

 

 

Reklama
Reklama
?