Wpadł z 10 porcjami amfetaminy i maruhuaną. Sam też brał

Zwykła kontrola okazał się strzałem w dziesiątkę. Policjanci zatrzymali nielegalnie prowadzącego pojazd kierowcę, który był pod wpływem narkotyków. Sam je też przewoził.

Pod koniec grudnia w godzinach popołudniowych, wołowska drogówka zatrzymała do rutynowej kontroli samochód marki Opel. Funkcjonariusze sprawdzając kierowcę w systemie odkryli, że ten w ogóle nie powinien wsiadać za kółko. Na jego koncie widniał bowiem zakaz sądowy prowadzenia samochodu. Mężczyzna zadziwił policjantów tego dnia jeszcze dwukrotnie. 27-latek zachowywał się dziwnie, co wzbudziło podejrzenie policjantów. Postanowili sprawdzić, czy jest trzeźwy. Badanie alkomatem wykazało zerowy poziom alkoholu w wydychanym powietrzu. Zbadano więc go na obecność narkotyków. Podejrzenia policjantów sprawdziły się. Kierowca był pod wpływem pochodnych metaamfetaminy.

– Tak szybkie stwierdzenie obecności środków odurzających w organizmie młodego mężczyzny możliwe było dzięki badaniu specjalnym urządzeniem, które sfinansowane zostało dzięki wsparciu spółki PCC Rokita – mówi st. sierż. Marzena Pawlik z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie.

To jednak nie koniec niespodzianek. Funkcjonariusze przeszukując zatrzymanego, znaleźli woreczki z marihuaną na około 15 porcji oraz woreczki z amfetaminą na ponad 10 porcji. Kierujący będzie odpowiadał teraz nie tylko za jazdę pod wpływem narkotyków, ale też za ich posiadanie i złamanie sądowego zakazu.