Reklama

blog_2_600x150

 

 

 

Kinga ma 17 lat i chodzi do szkoły średniej. Do mojego gabinetu została skierowana przez pedagoga szkolnego, którego zaniepokoiły coraz częstsze absencje oraz zwalnianie się z lekcji pod pozorem różnych dolegliwości. Niepokój pedagoga był tym większy, że Kinga jest dobrą uczennicą.
Przez ostatnie parę miesięcy szkoła przerażała Kingę. Za każdym razem, kiedy nauczyciel wywoływał ją do odpowiedzi, wszystko „wylatywało” jej z głowy. Serce waliło jak oszalałe, ręce się trzęsły i pociły, a kolana drżały. Przed sprawdzianami nie mogła spać lub budziły ją koszmary senne. Wstawała osłabiona, miała zawroty głowy. Stale czuła się zmęczona, pojawiły się problemy z pamięcią i koncentracją uwagi. Zawsze była niejadkiem, lecz obecnie zupełnie straciła apetyt, co wiązało się ze znacznym spadkiem wagi. Później podobne objawy pojawiały się podczas spotkań ze znajomymi lub przy dostrzeżeniu zainteresowania płci przeciwnej. Po pewnym czasie zawsze, kiedy dziewczyna znajdowała się w centrum uwagi, wywoływało to przerażenie i napady lęku. Najszczęśliwsza była Kinga wieczorami, sama w swoim pokoju.
Kinga urodziła się i dorastała w jednym małym miasteczku. Związek rodziców opisuje jako dobry i udany. W jej ocenie stanowią szczęśliwą rodzinę, choć żałuje, że nie ma rodzeństwa. Z tego powodu ma wrażenie, że rodzice całą swoją uwagę koncentrują na niej i na jej problemach.
Do 15-go roku życia rozwijała się prawidłowo. Była szczęśliwym, pogodnym dzieckiem. W ocenie Kingi problemy zaczęły się wraz z przejściem do szkoły średniej. Nowe otoczenie, większe wymagania, codzienne dojazdy. Mimo nauka szła jej nieźle, dziewczynie cały czas towarzyszył lęk, że to się zmieni na gorsze. Że wszyscy dowiedzą się, jak kiepską jest uczennicą. Od samego początku szkoły czuła się zakłopotania w towarzystwie innych, trochę niedostosowana, taka… inna. Z nikim się nie zaprzyjaźniła, do nikogo nie zbliżyła. W miarę narastania lęku dystans między Kingą a resztą klasy zwiększał się. W moim gabinecie Kinga początkowo była nieśmiała i wycofana. Czerwieniła się, nie nawiązywała kontaktu wzrokowego. Jednocześnie nie dramatyzowała. Było widoczne, że objawy nie miały na celu uzyskania taryfy ulgowej w szkole. Ale stopniowo dziewczyna nabierała coraz więcej odwagi i pewności siebie. Po pewnym czasie sama uznała, że jej objawy były nadmiarowe.
Objawy opisywane przez Kingę – zawroty głowy, drżenia, stres – są charakterystyczne dla objawów napadów lęku panicznego. Ponieważ w tym przypadku występują one w konkretnych sytuacjach – sytuacjach ekspozycji społecznej – to fobia, a nie lęk będzie stanowiła nadrzędną jednostkę chorobową. Jeśli takie objawy trwałyby nadal, można byłoby zastanawiać się nad rozpoznaniem lękowego zaburzenia osobowości.

Agnieszka Mydlikowska-Śmigórska

Specjalista psychologii klinicznej, neuropsycholog, terapeuta uzależnień

www: http://www.neurona.pl

e-mail: a.mydlikowska@gmail.com

Reklama
Reklama
?