Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

blog_3_600x150

 

 

 

Gdy zamieszka z nami szczeniak

Jak dobrze pamiętam ten dzień gdy sama wyruszałam do Czech po Vikulinką. Nieprzespana noc, pobudka o świcie i ledwo przełknięta kawa przez zaciśnięte gardło, a niby człowiek dorosły i dojrzały, a czuje się jak dziecko czekające na Mikołaja 🙂 Pamiętam parogodzinną jazdę, która wydawała się nieskończenie długa i w końcu ten moment gdy moim oczom ukazała się śliczna biała kuleczka, patrząca na mnie swoimi mądrymi, czarnymi oczami.

Potem poszło szybko, umowa, dokumenty pieniądze i w drogę powrotną.

I tak w moim życiu pojawiła się najwspanialsza Viki. Wraz z nią tysiące spraw i problemów z którymi spotkałam się po raz pierwszy, a z którymi zostałam całkowicie sama.

Dziś gdy przez sklep przewijają się kolejne spełnione marzenia, widzę jak ważna jest znajomość choć podstawowych zagadnień wychowania i opieki nad szczenięciem.

Najczęściej pierwsze kroki kierujemy do weterynarza, bo w końcu kto jak nie on będzie wiedział wszystko o szczeniaku ….. I tu nas czeka niespodzianka. Lekarz weterynarii musi się znaleźć w naszych planach na pierwsze 3 dni od przywiezienia szczeniaczka. To on określi czy nasz malec jest zdrowy, zaplanuje cykl szczepień i odrobaczeń i na tym koniec. Lekarze weterynarii nie mają zajęć z zakresu socjalizacji, żywienia, ani wychowania szczeniaka – tego na studiach nie uczą 😉 Choć… o żywieniu trochę się uczą najczęściej na zjazdach finansowanych przez wielkie koncerny typu MARS, których celem jest przekonanie lekarzy weterynarii, że karmy na bazie kukurydzy i hydrolizowanego białka (pozyskiwanego np. z piór) są bardzo wskazane dla psów …. Dla psów są nie wskazane, ale weterynarz też człowiek i z czegoś musi żyć, a żyje z leczenia chorych zwierząt, na zdrowych nie zarabia 😉

No dobrze…. wizyta u weterynarza odhaczona i co dalej…

Powinnam raczej napisać co najpierw 😉

Szczenię gdy do nas przyjeżdża:

Nie ma odporności na choroby zakaźne, oznacza to, że każdy spacer po ogólno dostępnych trawnikach, parkach i podwórkach jest związany z bardzo dużym zachorowania naszego pupila, na śmiertelne choroby wirusowe. Najbardziej znane to nosówka i parwowiroza. Szczenię na choroby wirusowe powinno być zaszczepione 3 krotnie i dopiero po trzecim szczepieniu możemy rozpocząć normalne spacery.

Nigdy nie było same, towarzyszyło mu rodzeństwo i matka. Przybywając do nowego domu musi się dopiero nauczyć pozostawać samotnie. Jest to proces, w którym pomoże nam parę prostych zasad;

– szczenię zmęczone zabawą chętniej zaśnie i na krótko pozostanie samo

– szczenię zaopatrzone w ciekawe zabawki, np. kong napchany jedzeniem, naturalne gryzaki, łatwiej zaakceptuje pozostanie samotnie

– zapach gniazda przywieziony z hodowli i ciepły termofor ułatwią zaśnięcie w nowym domu

Nie wie, że człowiek nie służy do gryzienia, a jego cenne kanapy do drapania po swędzących dziąsłach. Szczeniaczek musi się nauczyć jak ma się z nami bawić, z rodzeństwem bezkarnie się “zagryzały” a głośny pisk informował zapaśników, że zęby zostały zaciśnięte zbyt mocno. Dla tego my musimy się zaopatrzyć w zabawki dla psa, dopasowane do jego wielkości. Poruszając zabawką, ożywiamy ją i zachęcamy maluszka do gonienia i “zagryzania”, warto przy tym maluszka chwalić by wiedział, że robi dobrze. Odwrotnie, gdy stara się gryźć nas, musimy znieruchomieć, lub nawet mocniej wepchnąć dłoń w pyszczek psiaka by odruchowo wypluł to co trzyma. Pamiętajmy, że zwierzyna nigdy łowcy do pyska sama się nie wpycha tylko stara się wyrwać. Im bardziej coś się wyrywa, tym mocniej pies zaciska zęby, robi to całkowicie intuicyjnie.

Nie wie, że nasz dywan to nie toaleta. Najszybszą metodą nauki czystości jest nagradzanie połączone z chwaleniem za zrobienie potrzeby fizjologicznej w miejscu do tego wskazanym. By troszkę utrudnić szczeniaczkowi życie proponuje zwinięcie wszelkich dywanów, a ewentualne ślady po fizjologi umycie wodą z octem. Tym sposobem, nasz maluszek nie znajdzie suchego i miłego miejsca do siusiania. Pamiętajmy, ucząc psiaka czystości musimy go wynosić na akceptowalne do fizjologi miejsce, po każdym posiłku, spaniu i dodatkowo co 2 godziny.

Nie zna świata który go otacza. Dla maluszka wszystko jest nowe, nawet kosz na śmieci czy doniczka. To my ludzie mamy obowiązek pokazać mu świat jak na prawdziwego lidera przystało. Ten czas w literaturze jest nazywany socjalizacją. Temat jest skomplikowany i bardzo ważny, ponieważ wszystko czego nauczy się szczeniak w pierwszych miesiącach swojego życia zostanie w nim na zawsze. Bardzo ważne jest, by jego doświadczenia były pozytywne. Dbajmy by spotykał tylko miłych ludzi i miłe psy, pokazujmy mu wszystko z czym kiedykolwiek będzie mógł się spotkać, autobus, metro, market, balony, festyn, resteuracja …..pamiętając by psiak poznawał jedną nową rzecz dziennie.

Najczęściej i najważniejszym pytaniem jakie słyszę od świeżo upieczonych opiekunów jest : Jak i czym karmić szczeniaka ?

8 tygodniowy malec musi jeść często 4-5 posiłków dziennie w niewielkich ilościach. O wiele trudniej jest powiedzieć czym karmić. Tu działa wszechobecny marketing, w telewizji reklamy karm marketowych u weterynarzy produkty wielkich koncernów. Zostaje internet w którym możemy znaleźć dosłownie wszystko, od polecania do całkowitej krytyki tego same sposobu żywienia. Jakie jest moje zdanie ….. kierować się zdrowym rozsądkiem. Pies to drapieżnik i padlinożerca, przez tysiące lat ewolucji podstawą jego diety było mięso. Kilka ba nawet kilkadziesiąt lat tego nie zmieni. Pies ma krótki układ pokarmowy dostosowany do trawienia mięsa, a nie zboża. Pozostaje pytanie mięso czy karmy gotowe. Dziś gdy żyjemy w pośpiechu, a zasoby finansowe nie każdemu pozwalają na karmienie psa mięsem alternatywą są karmy gotowe. Są one także wygodne, gdy planujemy podróże lub nie wiemy ile i jakich suplementów potrzebuje nasz pies. Rynek oferuje bogaty wybór karm, wybierajmy karmy w których podstawą jest mięso – minimum 25% suchego mięsa, oczywiście im więcej tym lepiej. Po drugie wybierajmy karmy, które nie zawierają kukurydzy, to najczęściej alergizujący składnik psiej diety, dodatkowo wykonano badania, które potwierdziły wpływ kukurydzy na powstawanie nowotworów. Równie szkodliwym składnikiem jest pszenica. Karmy gotowe przeznaczone dla szczeniąt, zawierają odpowiednią ilość minerałów i witamin, dzięki czemu nie ma konieczności dodatkowego suplementowania maluszka. Jeśli chcemy urozmaicić psiakowi posiłki możemy okazjonalnie podać surowe żółtko kurze, jogurt naturalny bez dodatku cukru, biały chudy ser i oczywiście mięsko (pamiętajmy że wieprzowina nie może być podawana psu na surowo).

Jeśli zdecydujemy się na naturalny sposób żywienia, to musimy przestrzegać kilku zasad: mięso powinno być podawane na surowo – bez wieprzowiny – a udział podrobów nie powinien przekraczać 15%. Jarzyny i owoce powinny być podawane na surowo w postaci maksymalnie rozdrobnionej (np. zmiksowane), a wypełniaczem może być gotowany ryż, kasza lub ziemniaki. Taką dietę u szczeniąt musimy uzupełniać specjalistyczną mieszanką witaminowo-minerałową, a u szczeniąt ras dużych koniecznie zadbać o podanie glukozaminy i chondroityny. W tym wypadku o wiele trudniej jest wskazać ile psiak powinien zjeść. Karmy gotowe mają taką informację na worku, w zależności od wieku i wielkości szczeniaczka.

I pomyśleć, że to dopiero początek 😉

Aleksandra Cisłak

 

Aleksandra Cisłak

Właścicielka sklepu zoologicznego Dog Angel we Wrocławiu, wieloletni hodowca Białych Owczarków Szwajcarskich, Mistrz Polski w posłuszeństwie sportowym psów. Przede wszystkim jednak opiekun dwóch psich Aniołów - Very i Viki.

www: http://dogangel.pl

e-mail: cislakola@gmail.com

Reklama
Reklama