Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

blog_3_600x150


Pamiętnik psiarza cz. 4. Idealny spacer z psem


 

W powietrzu czuć wiosnę, może jeszcze zima raz czy dwa o sobie przypomni, ale natura wie swoje. Nam też wraz z długością dnia przybywa ochoty na spacery.

W parku spotykam coraz więcej osób ze swoimi pupilami, a osiedlowa psia łączka pęka w szwach co weekend. Czy jednak wiemy, jak powinien wyglądać idealny spacer naszego psa?

Rozmawiając z klientami, mam wrażenie, że nasza wiedza jest bardzo mglista.

Ot choć dzisiejsza rozmowa:

– Dzień dobry! Ta karma, co od Pani kupiłam nie działa! Moja suczka wcale nie schudła!

– Dzień dobry! Jestem zaskoczona. To karma oparta na mięsie z jagniąt i jelenia, wysoko białkowa, bez zbóż… suczka powinna wracać do formy.

– Już mówiłam Pani, że nie chudnie! Proszę mi dać coś, co zadziała!

– Dobrze, postaram się pomóc, ale… z tego co pamiętam to beagle. Zgadza się?

– Tak, sterylizowana…

– Proszę mi powiedzieć, udało się Pani zwiększyć liczbe i długość spacerów?

– Oczywiście, codziennie spaceruję przez godzinę.

– Czyli mimo tego, że suczka przez godzinę biega, bawi się, aportuje, tropi, to nie zamieniła tłuszczu na masę mięśniową?

W słuchawce zapanowała cisza…

– Proszę pani ja mam małe dziecko!

– Jak wygląda ten godzinny spacer?

– No jak, normalnie – ja idę z wózkiem a pies obok.

– Na smyczy?

– Tak, inaczej by uciekła.

W tym momencie zrozumiałam wszystko. Beagle, to pies gończy używany do polowań w sforach na lisy. Pies stworzony do wielogodzinnej pracy zarówno fizycznej, czyli biegu jak i psychicznej – tropienia, sprowadzony do roli psa towarzyszącego dziecięcemu wózkowi w powolnym i monotonnym spacerku po okolicznych ulicach.

Ten pies nie tylko jest gruby, jest też nieszczęśliwy, gdyż nie może zaspokajać swoich instynktów. Tworząc rasy ich twórcy w znakomitej większości kierowali się nie urodą psa a jego realną przydatnością do określonej pracy. Psy pasterskie miały pracować przy stadach, psy myśliwskie tropić, gonić i osaczać zwierzynę, psy aportujące płoszyć i aportować upolowane ptactwo, charty polować na małe ssaki, psy bojowe pilnować dobytku swoich opiekunów i tylko psy do towarzystwa miały ładnie wyglądać i bezczynnie towarzyszyć wielmożom na ich dworach.

Obecnie, tradycyjne role uległy zmianie i psy wyhodowane do konkretnych zadań stały się naszymi towarzyszami w wielkomiejskim świecie. Jednak czym jest 30, nawet 40 lat zmian w świetle często setek lat hodowli na cechy użytkowe? Przez ten okres często udało się wiele popsuć, ale nie udało się całkowicie wyeliminować głęboko zakorzenionych cech, które niegdyś decydowały o tym czy pies trafił do dalszej hodowli czy nie.

Zaspokojenie potrzeb, pozwoli rozwiązać nie tylko problem nadwagi – poważny i realnie zagrażający zdrowiu a nawet życiu naszego pupila – ale także znacznie zmniejszyć takie problemy jak: niszczycielstwo, włóczęgostwo, agresję czy lęki.

Pierwszym krokiem jest właściwie skomponowany spacer.

Każdy pies powinien wychodzić minimum 3 razy dziennie na spacer, dwa spacery mogą być nie za długie i poświęcone załatwieniu fizjologii, ale minimum jeden powinien trwać od 1 do 2 godzin. Czas trwania spaceru zależny jest od wielkości, rasy i temperamentu psa.

Nasz koronny spacer musi składać się z trzech elementów:

Chodzenie na smyczy – jedna czwartą czasu spaceru pies powinien spędzić na smyczy podążając za opiekunem. Słowo klucz: za opiekunem. Ważne jest dla właściwego funkcjonowania ludzko-psiej rodziny, by nasz pies nauczył się uznawać nasze przewodnictwo i chodzić z nami na smyczy nie ciągnąc. Tym sposobem pies pozostawia decyzję o wyborze kierunku i tempa marszu liderowi grupy czyli nam.

Robienie czegoś razem – połowa czasu spaceru to okres, kiedy pies i człowiek robią coś wspólnie. Każde stado opiera się na współpracy, wilki czy likaony polują stadami, razem tropią, gonią, osaczają i zabijają zwierzynę. Podobnie lwy polują razem. W czasie wspólnego polowania, tym samym współpracy zadzierzgują się nierozerwalne stadne więzi. Nasz pies stado buduje z nami, dla tego tak ważne jest, byśmy robili coś razem. To praca daje psu poczucie bezpieczeństwa i przynależności do grupy. Rodzaj pracy zależny jest od predyspozycji naszego psa, ale z większością można bawić się w rzucanie piłki, szukanie schowanej zabawki, w robienie sztuczek.

Swobodne bieganie – jedna czwarta spaceru to czas, gdy pies może swobodnie pobiegać. Tym sposobem zaspokoi swoją ciekawość czytając listy pozostawione przez inne psy w parku, a może nawet zapozna kompana do ganiania w berka. Sprawdzi czy ostatnio nie przechodziła w okolicy jakaś sarna lub wiewiórka. Ważne jest, byśmy pamiętali o podstawowych zasadach dobrego wychowania i nim pozwolimy podejść naszemu psu do innego napotkanego psa ZAWSZE zapytajmy właściciela o zgodę. Dzięki temu unikniemy nieprzyjemnych sytuacji. Obcy pies może nie polubić naszego pupila, może być chory lub stary, lub zwyczajnie jego opiekun może w tym momencie spieszyć się do domu. Jeśli sami nie chcemy by nasz pies został narażony na pogryzienie, zarażenie chorobą, czy sami nie chcemy się spóźnić na ważne spotkanie bo… pieski musiały się pobawić przestrzegajmy zasady pytania ZAWSZE o zgodę.

 

Aleksandra Cisłak

Właścicielka sklepu zoologicznego Dog Angel we Wrocławiu, wieloletni hodowca Białych Owczarków Szwajcarskich, Mistrz Polski w posłuszeństwie sportowym psów. Przede wszystkim jednak opiekun dwóch psich Aniołów - Very i Viki.

www: http://dogangel.pl

e-mail: cislakola@gmail.com

Reklama
Reklama