Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Pomysł i kompozycja – Czyli historia pewnego zdjęcia

Pewnie większość z was wykonuje zdjęcia, czy to przy użyciu telefonów, czy różnego typu aparatów zaczynając od „analogowych” aż po ” cyfrowe”.
Częstym błędem popełnianym jest szufladkowanie ludzi w kontekście posiadanego sprzętu: „Ma super aparat to na pewno robi dobre zdjęcia”. Niestety muszę was zmartwić, to tak nie działa.
Nikt nie wymaga, by osoba robiąca świetne zdjęcia pracowała na w pełni profesjonalnym sprzęcie i odpowiednich warunkach. Ok… umówmy się – to pomaga, ale nawet najlepszy aparat pracując w trybie automatycznym nigdy nie odczyta naszych intencji.

Opiszę, jak u mnie wygląda przygotowanie do zdjęć.
1. Pomysł: Sesje zdjęciowe / Reportaż / Street/ Koncert/ Przyroda.
2. Staram się jak najwięcej dowiedzieć o danym wydarzeniu / osobie / miejscu gdzie robię zdjęcia. Wiadomo – koncert rządzi się odpowiednimi zasadami, sesja z ludźmi wymaga poznania ich wymagań, przyroda – trzeba się przygotować na to, co może nas spotkać i gdzie chcemy się udać.
3. Szukam inspiracji, przeglądam Internet, szukam czegoś, co chciałbym pokazać, nie skopiować.Pokazać swoją wizję na temat danego elementu, a nie powielać to, co już jest.
4. Pakuję odpowiedni sprzęt i wybieram się w drogę. Przed wyjściem sprawdzam, czy jest karta pamięci i naładowana bateria.

Skoro mamy już pomysł i chęć zrealizowania go, musimy znaleźć odpowiednią kompozycję dla zdjęcia. Jeśli to możliwe, przygotowujemy sobie scenerię dla obrazu. Ja zazwyczaj staram się wykorzystywać naturalne ustawienia i takież kompozycje robić. Nie kończmy nigdy na jednym zdjęciu gdyż mały ekran aparatu, czy telefonu lubi przekłamywać. Najbezpieczniej jest zrobić 2-3 zdjęcia i spróbować inne ustawienie komponowanego elementu. Ja na swoich zdjęciach zazwyczaj chcę pokazać nawet proste rzeczy w taki sposób, na który normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi.Oczywiście jak każdy chciałbym, by każde zdjęcie było super i wszystkich zachwycało ale… Nie da się tak.
W tym wypadku wiedziałem, że chcę sfotografować przyrodę i sprawdzić nowy obiektyw testując głębię ostrości i parametry sprzętu. Najpierw znalazłem odpowiedni liść. Później musiałem znaleźć miejsce, gdzie go ustawić, wykadrować zdjęcie.

Obróbka Gimp / Photoshop? A może jednak cyfrowa ciemnia? Umówmy się – zdjęcia są obrabiane i zawsze były. Niektórzy po prostu poświęcają na to więcej czasu, by poprawić nawet najmniejszy detal, żeby zdjęcie było jeszcze lepsze. Nawet zdjęcie zrobione telefonem, czy najmniejszym aparatem cyfrowym z automatu podlegają obróbce, tyle że bez naszej wiedzy. A jak to było wcześniej, przed erą cyfryzacji? Z tego co mi wiadomo, ciemnie też służyły do wywoływania zdjęć, w których można było powiększyć, wyostrzyć czy zmienić barwę zdjęcia itp… Można powiedzieć, że dziś zmienił się jedynie sposób. Teraz zamiast siedzieć godzinami w ciemni robimy to samo na komputerze. A efekty? Możecie ocenić Państwo sami.

 

Jeśli macie jakieś pytania śmiało zadawajcie je w komentarzach, postaram się odpowiedzieć i opisać w miarę możliwości.

Marek Czwartyński

Od wieków ludzie starają się zapamiętać najważniejsze chwile wydarzenia oraz emocje, jedni próbowali uwiecznić to tworząc malunki, inni spisując, inni uwieczniając najważniejsze momenty zdjęciami. Ja zaliczam się do tych co piszą historię zdjęciami... na moich zdjęciach staram się ukazać emocje które znajdziemy w każdym typie fotografii zaczynając od sesji portretowych przechodząc przez koncerty, imprezy, reportaże, street a kończąc na fotografii okolicznościowej.

www: http://www.czwartynski.pl

e-mail: marek@czwartynski.pl

Reklama
Reklama