Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pochmurny poniedziałek, mżawka, kolejny dzień listopada, a mimo to klasa I Liceum Ogólnokształcącego z brzeskiego Ossolińczyka wybrała się do Wrocławia. Celem wyjazdu była wizyta w Instytucie Filologii Polskiej i wykład znakomitego profesora Jana Miodka. Okazały gmach uniwersytetu początkowo budził niepewność, ale życzliwość pracowników i studentów rozwiała wszelkie wątpliwości – jesteśmy w zaprzyjaźnionej instytucji, z którą od wiosny mamy podpisaną umowę o współpracy.

O godzinie 10.10 pan profesor Miodek zaprosił nas i zgromadzonych studentów do sali im. Stanisława Mikulskiego i rozpoczął się wykład. Wszyscy, którzy znają profesora, wiedzą, że potrafi zainteresować językiem nawet kompletnego laika. Jego ogromna wiedza, mnóstwo ciekawych przykładów, humor, otwartość i przepiękny tembr głosu, są niepowtarzalne, budzą powszechny szacunek i zainteresowanie. Słuchając wykładu, dowiedzieliśmy się wiele o staropolskich imionach zbudowanych z dwóch członów znaczących i rodowodzie łacińskim niektórych z nich, czy o nazwach własnych polskich miejscowości. Ciekawym tematem były także rodzime przysłowia łączące dzień, święto, patrona z naturą np. z pogodą: „Od świętego Marcina (11 listopada), zima się zaczyna”. Ponieważ wykład odbył się 9 listopada, tuż przed Świętem Niepodległości, sporo miejsca profesor poświęcił pochodzeniu nazwy naszego kraju, która przypomina przymiotnik, a jest rzeczownikiem. Rozprawiał o znaczeniu, rodowodzie i fleksji zrostu rzeczpospolita, co nie oznacza rzecz (sprawę) pospolitą, czyli banalną i zwykłą, ale dobro wspólne (po społu – wspólnie). Pod koniec wykładu profesor spojrzał na aurę za oknem i przytoczył słowa swojej mamy, która taką jesienną pogodę określiłaby mianem „ślągwy” (pluchy, słoty) i od tego bardzo starego słowa odtworzył… historię nazwy naszego regionu, czyli Śląska. Słuchaliśmy wszyscy z dużym zainteresowaniem i żałowaliśmy, że tak szybko wykład dobiegł końca.

Jeszcze tylko kilka zdjęć z panem profesorem i trzeba było się pożegnać. Profesor Jan Miodek przekazał pozdrowienia dla całego Brzegu Dolnego i dla naszej szkoły. Cieszymy się, że wysłuchaliśmy wykładu i że można było spojrzeć na język nie tylko z perspektywy książek i ćwiczeń gramatycznych.

Ossolińczycy

 

archiwum (6)

 

 

 

 

kurier_gmin_na_strone_d.a

Reklama
Reklama