Reklama
Reklama
Reklama
Advertisement
Reklama
Reklama
Reklama
Tajemnicza studnia u podnóża Lubiąskiego kościoła

 

31 grudnia 2016 roku. Udaliśmy się na spacer brzegiem Odry w Lubiążu. Poszliśmy w kierunku starej studni tuż za kościołem parafialnym pod wezwaniem świętego Walentego. Studnia to umowna nazwa. Wiele faktów wskazuje na militarne przeznaczenie tego miejsca. Jedna z hipotez głosi, że to szyb wentylacyjny doprowadzający powietrze do podziemnych obiektów jakie hipotetycznie są lokowane pod kościołem, korytarz prowadzi do pobliskiego szpitala oraz bezpośrednio do klasztoru. Studnia jest głęboka na około 12 – 15 metrów, widać zwężenie prześwitu na głębokości około 3 metrów. Spowodowane  jest to prawdopodobnie przesunięciem gruntu lub konsekwencją  wysadzenia obiektów mieszczących się poniżej tego szybu.  W 1994 roku emerytowany górnik poczynił próbę oczyszczenia dna, jednak zaniechał swoich prac z powodu braku powietrza. Z kolei inna grupa eksploracyjna, poświadczyła, że jest widoczna murowana odnoga  gdy zejdzie się na dno studni. Lubiąż Północny skrywa więcej tajemnic III Rzeszy niż sam klasztor w Lubiążu. Ale o tym w innym materiale. Opuszczając miejsce studni, poszliśmy wzdłuż wąwozu za kościół. Po około 100 metrach, idąc na zachód, za niemieckim cmentarzem, odkryliśmy miejsce w jakim były odprawiane jakieś rytuały. Wskazują na to, wieńce pogrzebowe umieszczone na drzewach, artefakty w postaci fragmentów płyt nagrobnych z niecenzuralnymi napisami oraz kamienny okrąg w którym palono ogień, z układem płyt odwzorowanym wg róży wiatrów. Układ drzew też jest odwzorowany w kształcie kręgu. Wiele wskazuje, że miejsce jest nacechowane złem od bardzo długiego czasu. Tego typu miejsca w Lubiążu, występują w kilku przypadkach o których wiemy. Za każdym razem czujemy tą samą aurę bycia w miejscu o zwiększonej emanacji zła. Jesteśmy za całkowitą delegalizacją tajnych stowarzyszeń na terenie Polski. Wiemy, że okultyzm ma się dobrze, czy to w mediach, czy w dniu codziennym. Zdajemy sobie sprawę, że to też część religii ale najwyższy czas powiedzieć dość i całkowicie zdelegalizować organizacje które mają tajne zapisy, rytuały, stopnie wtajemniczenia etc. na terenie naszego kraju. Tak aby nam, naszym dzieciom, wnukom, rodzinom, żyło się dobrze, bez uwiązania pętli kredytów, bez ciągłego pośpiechu i konsumpcjonizmu. Z nadzieją na lepsze jutro, bez szatana.

W odpowiedzi na Państwa zapytania, pragniemy poinformować, że powstanie osobny wpis na blogu tyczący tej bulwersującej sytuacji odnośnie znalezienia przez nas ” Skarbu Monet”.  Kilka naszych hipotez zostało potwierdzonych. Związana jest z tym sprawa tajemniczego znaleziska dokumentów w lubiąskim klasztorze na podstawie których pewne osoby chcą tworzyć fałszywy obraz historii. Jest też, pewne stowarzyszenie historyczne które donosi na kolegów eksploratorów. Wszystko zostanie opisane i opublikowane w przyszłym tygodniu. Na zakończenie dzisiejszego wpisu,  wraz z swoją żoną Aldoną Lasik, serdecznie dziękujemy za wszystkie wiadomości od Państwa. Każda, nawet z pozoru błaha informacja tycząca historii naszej ziemi, jest dla na bardzo wartościowa. Prosimy o nadsyłanie do nas, starych zdjęć, dokumentów, wspomnień, na nasz adres email, lub tradycyjną pocztą na adres:  Waldek Lasik, ul. Tadeusza Kościuszki 1, 56-100 Lubiąż.

Waldemar Lasik

Lat 41. Mieszkaniec Lubiąża od urodzenia. Pasjonat historii Dolnego Śląska. Fotograf. Filmowiec. Muzyk amator, tworzący na syntezatorach. Bloger otwarty na ludzi, szczery. Obserwator życia dnia codziennego.

www: http://waldeklasik.blogspot.com/

e-mail: lasik.waldek@gmail.com

Reklama
Reklama