Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Kamery lekarstwem na bandziorów?

Policyjne statystyki z terenu powiatu wołowskiego mówią, że ponad 90 proc. sprawców rozbojów i pobić udaje się złapać niedługo po zdarzeniu. Internauci w jednej z naszych ostatnich ankiet wskazują, że to Brzeg Dolny według nich jest bardziej niebezpiecznym miastem. Policja robi jednak co może, żebyśmy czuli się bezpiecznie. – Monitoring miejski bardzo ułatwiłby nam pracę – mówi kom. Paweł Adamczak, szef dolnobrzeskiej policji.

W 2016 roku w Komendzie Powiatowej Policji w Wołowie odnotowano 8 przypadków rozboju. – W 7 z nich sprawcy zostali ustaleni i zatrzymani w niedługim czasie od zdarzenia – podkreśla st. sierż. Marzena Pawlik, p. o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Wołowie. W tym samym roku zgłoszono 8 bójek lub pobić. – W 3 przypadkach sprawcy zostali zatrzymani od razu po fakcie – dodaje st. sierż. Pawlik.

W tym roku od stycznia do końca października policjantom zgłoszono 6 zdarzeń zakwalifikowanych jako rozboje. W tym w 5 przypadkach sprawcy zostali ujęci zaraz po zdarzeniu. W kategorii bójka/pobicie odnotowano 3 zgłoszenia. – Wszystkie zakończyły się ustaleniem i zatrzymaniem sprawców – wyjaśnia Marzena Pawlik. – Warto dodać, że od 2016 roku nie odnotowano żadnego zdarzenia w kategorii kradzież rozbójnicza (art. 281 KK).
W większości przypadków do rozbojów i pobić dochodzi na terenie naszych miast. – Często również na terenie Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Lubiążu, a także na terenie Zespołu Placówek Resocjalizacyjnych w Brzegu Dolnym – wyjaśnia sierż. Pawlik.
Przydałyby się kamery

Do kilku ostatnich rozbojów doszło na terenie Brzegu Dolnego. To właśnie to miasto w naszym powiecie jest najbardziej niebezpieczne – tak uznali internauci w jednej z naszych ostatnich ankiet. W trakcie jednego z nich mieszkaniec miasta został pobity i okradziony. Z kolei pod koniec października trzech mężczyzn wywiozło do lasu 18-latka i groziło mu śmiercią.
Internauci zapytani, czy policja dba o ich bezpieczeństwo odpowiadali, że według nich, nie (72 proc.). – Patrząc na liczbę zdarzeń kryminalnych w naszym powiecie, nie jest ich dużo. W przypadku pobić i rozbojów mamy dużą wykrywalność – komentuje w rozmowie z Kurierem kom. Paweł Adamczak, komendant komisariatu policji w Brzegu Dolnym. – Po ostatnich kilku rozbojach zatrzymaliśmy wszystkich sprawców. Służba patrolowa działa na terenie gminy przez całą dobę. Kontrolują miasto, weryfikują wszystkie zgłoszenia i sprawdzają sygnały od mieszkańców. Prowadzimy analizę interwencji, dzięki temu wiemy, gdzie patrole muszą być wzmożone, jak np. przy tzw. czerwoniaku na os. Warzyń, przy ul. Jana Pawła II na os. Fabrycznym, czy w Alejce Klasztornej.

Szef dolnobrzeskiej policji podkreśla, że kamery ułatwiłyby pracę funkcjonariuszy. – Jeden patrol policji może być w danym momencie tylko w jednym miejscu. Każda kamera to dodatkowa para oczu, dzięki której łatwiej byłoby nam wykryć sprawcę przestępstwa. Dzięki temu poznalibyśmy chociażby wizerunek osoby oraz np. markę samochodu i numer tablicy rejestracyjnej. Już teraz korzystamy z około 40 kamer, które znajdują się na terenie gminy. Część z nich należy do urzędu miasta, a część do Zakładu Gospodarki Komunalnej. W ustaleniu przebiegu zdarzenia często przydają się też prywatne kamery, zamontowane np. przy sklepach, posesjach, czy samochodach – wyjaśnia kom. Adamczak.

Gmina Brzeg Dolny ma w planach zakup kolejnym kamer na terenie miasta. Podczas jednego z ostatnich posiedzeń komisji bezpieczeństwa wiceburmistrz Paweł Pirek mówił o podejmowanej współpracy ze wspólnotami mieszkaniowymi i współfinansowaniu montażu kamer. Jak powiedział, w przyszłym roku ma być podobnie.

Reklama
Reklama