Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Fot. Kamila Żółkiewicz/ Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Brzegu Dolnym
Fot. Kamila Żółkiewicz/ Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Brzegu Dolnym

Po pogrzebie byłej nauczycielki z Brzegu Dolnego, Krystyny Lewandowskiej, znajomi zebrali pieniądze i przekazali je na budowę ośrodka dla niepełnosprawnych “Niezwykła kraina”. Zmarła zawsze pomagała innym i chciała, by po jej śmierci najbliżsi wykonali w jej imieniu ostatni taki gest.

Krystyna Lewandowska przez wiele lat uczyła chemii w Szkole Podstawowej nr 5 w Brzegu Dolnym. – Krysia była wszechstronnie uzdolniona – opowiada Halina Żak ze Stowarzyszenia Pierwszych Osadników Ziemi Dolnobrzeskiej. – Prowadziła zajęcia teatralne, grała na pianinie, kochała muzykę, tańczyła. Organizowała spektakle z uczniami, projektowała dla nich stroje i sama tworzyła scenografię. Była pedantką, jak już coś robiła, wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Ale najważniejsze zawsze było dla niej pomaganie innym. Drugi człowiek był na pierwszym miejscu. Krysia wiedziała, że jeśli trzeba komuś pomóc, to zawsze znajdą się pieniądze. Namawiała też innych do pomocy.

Krystyna Lewandowska była członkiem Stowarzyszenia Pierwszych Osadników Ziemi Dolnobrzeskiej. Czasami rozmawiała z przyjaciółmi o śmierci. – Powtarzała, że jej ostatnią wolą będzie przekazanie pieniędzy potrzebującym – mówi Halina Żak. – Informacja o jej śmierci była dla mnie szokiem. Nie mogłam uwierzyć, że już nigdy z nią nie porozmawiam. Znałyśmy się prawie 50 lat. Jeszcze tydzień przed śmiercią była we wrocławskiej filharmonii, kochała muzykę poważną.

Zmarła na początku października, w wieku 88 lat. Została pochowana na cmentarzu przy kaplicy św. Jadwigi w Brzegu Dolnym, gdzie spoczywa jej syn. Po pogrzebie córka przekazała jej oszczędności fundacji.- My z kolei mieliśmy dobry kontakt ze Stowarzyszeniem Osób Niepełnosprawnych w Wołowie. Postanowiliśmy zrobić zbiórkę i przekazać pieniądze dla ich podopiecznych. Wiemy, że Krysię bardzo by to ucieszyło. Nie była to duża kwota, każdy z nas pomógł tak, jak mógł. Myślę jednak, że liczy się dobry uczynek i to, że wypełniliśmy ostatnią wolę naszej koleżanki.

– Ten gest bardzo nas ucieszył – mówi Elżbieta Bereza ze Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych w Wołowie. – Jesteśmy wszyscy wzruszeni, że członkowie dolnobrzeskiego stowarzyszenia pomyśleli o nas. Te pieniądze pomogą nam w budowie Niezwykłej Krainy.

 

Reklama
Reklama