Radny Brzegu Dolnegu: Nie bede poświadczał nieprawdy w dokumentach!

Radny Brzegu Dolnego: nie będę poświadczał nieprawdy w dokumentach!
Gmina Brzeg Dolny zamierza wybudować komunalne mieszkania przy ul. Puka w Brzegu Dolnym. Nie mogą ruszyć z inwestycją, bo nie mogą dostać pozwolenia na budowę. Twierdzą, że starostwo blokuje gminną inwestycję. – Na sesji Rady Miejskiej burmistrz zaatakował mnie twierdząc, że nieudolnie i nieprofesjonalnie prowadzę postępowanie, ale to nie ja jestem winny temu nieudolnemu przygotowaniu dokumentów, bez których budowa nie może ruszyć – mówi Grzegorz Stich, radny gminy Brzeg Dolny i jednocześnie kierownik Wydziału Urbanistyki, Architektury i Budownictwa w Starostwie.

 

– Dlaczego gmina nie może ruszyć z inwestycją? Blokuje Pan budowę mieszkań komunalnych? Ale w czym dokładnie jest problem, o co chodzi, że wzbudza on takie emocje w burmistrzu?

 

 

– Niczego nie blokuję, ale nie mogę też “przymknąć oka” i wydać decyzję, bo mamy do czynienia z konsekwencja prawną i finansową. Gdybym wydał pozwolenie na budowę na podstawie dokumentów złożonych przez urzędników burmistrza, to może mogłoby dojść do sytuacji, że gmina wybuduje ten blok, a na etapie odbioru przykładowo służby inspektora nadzoru budowlanego również stwierdzą niezgodność z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. To z kolei doprowadzi do sytuacji, że gmina wyda parę milionów na inwestycję, a budynek nie będzie mógł być użytkowany. Wówczas będzie powtarzane tylko jedno pytanie: kto wydał taką decyzję i naraził gminę na straty? Od kiedy pełnie funkcję kierownika wydziału wydałem ponad 40 pozwoleń na budowę dla Gminy Brzeg Dolny, zawsze gmina dostawała pozytywną decyzję. Więc nie uwziąłem się na tą inwestycję, ale musi być ona zgodna z prawem.

 

 

– A w czym dokładnie jest problem?

 

– Żeby zrozumieć całą sytuację trzeba dokładnie przeanalizować postępowanie prowadzone przez Starostwo. Pierwszy wniosek o pozwolenie na budowę Gmina Brzeg Dolny złożyła w 12 lutego 2016 r. Na ostatniej sesji burmistrz Jastrzębski stwierdził, że postępowanie trwa już 4 lata. 4 lata to ja nawet tyle nie pracuję w Starostwie Powiatowym w Wołowie. Ale wracając do tematu. Wniosek dotyczył pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego przy ul. Puka w Brzegu Dolnym. Postępowanie to zakończyło się decyzją 1 lipca 2016 r. o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego oraz udzielenia pozwolenia na budowę. Głównym powodem, choć nie jedynym, odmowy udzielenia pozwolenia na budowę było stwierdzenie niezgodności przedłożonego projektu budowlanego z zapisami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Brzeg Dolny. Niezgodność ta wystąpiła w dwóch kwestiach: w zakresie usytuowania budynku względem obowiązującej linii zabudowy oraz w zakresie usytuowania budynku częściowo na działce drogowej, na której to jest zakaz realizacji takich budynków. Tutaj chciałbym wyjaśnić, że obowiązująca linia zabudowy to taka linia wyznaczona w miejscowym planie, na której budynek musi być usytuowany. Nie można budynku zlokalizować np. pół metra za tą linią lub pół metra przed tą linią. Innymi słowy budynek został tak zaprojektowany, że nie jest usytuowany na obowiązującej linii zabudowy i częściowo jest zlokalizowany na działce drogowej, na której jest zakaz lokalizacji takich budynków. Żeby być obiektywnym, trzeba też powiedzieć, że takie rozwiązanie na inwestora, tj. Gminę Brzeg Dolny, narzucił Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu.

– Co dalej działo się z postępowaniem?

Gmina Brzeg Dolny odwołała się od decyzji do Wojewody Dolnośląskiego, nie zgadzając się z naszym rozstrzygnięciem. Można wręcz stwierdzić, że pojawił się pewnego rodzaju spór o charakterze prawnym, pomiędzy inwestorem, czyli Gminą Brzeg Dolny, a Starostwem, czy projekt budowlany jest zgodny z miejscowym planem, czy też nie jest.

 

 

– Co na to wszystko Wojewoda Dolnośląski, który jest organem wyższego stopnia w stosunku do Starosty?

 

Więcej zdjęć i informacji znajdziecie na łamach gazety Kurier Gmin! Oraz na eprasa.pl/news/kurier-gmin