Zwierzę mogło zabić kierowcę

Zdjęcie z archiwum Kuriera Gmin

Pechowy kierowca samochodu ciężarowego na pewno nie spodziewał się, że tak zakończy się jego podróż we wtorkowy poranek. Po godz. 9.00 potrącił łanie i…mało nie stracił życia.

Samochód ciężarowy właśnie przejeżdżał w okolicy wsi Radecz, gdy przed jego maskę wyskoczyła łania. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że zwierzę podskoczyło na tyle wysoko i rozbiło przednią szybę pojazdu. – Kierowca został okaleczony przez odłamki rozbitej szyby. Natomiast zwierzę nie przeżyło zderzenia z ciężarówką – mówi kpt. Daniel Lisiecki z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołowie. Oprócz szyby, pojazd nie został uszkodzony. Kierowcę opatrzyli strażacy, którzy otrzymali wezwanie do tego zdarzenia. W akcji brały udział dwie Jednostki Ratowniczo-Gaśnicze z Wołowa.

Więcej podobnych przypadków już w czwartkowym wydaniu gazety.