Czy wolno palić liście w swoim ogrodzie?

Palenie liści to popularny sposób pozbywania się ich, co można zauważyć też w naszym powiecie. Mieszkańcy zwracają uwagę, że gęsty dym unoszący się nad ogródkami przeszkadza im i jest szkodliwy. Jak zatem prawidłowo pozbywać się liści?

– Najszybciej jest spalić. –  Tak jest najłatwiej się ich pozbyć – mówi pan Marian, działkowiec z Brzegu Dolnego.

– Idę z dzieckiem na spacer i nagle wchodzę w gęsty dym. Duszę się i pieką mnie oczy. Tak samo dziecko – mówi z kolei pani Iwona z Wołowa.

Jak się okazuje spalanie odpadów zielonych, czyli liści i gałęzi, podobnie jak śmieci, jest zabronione. – Zgodnie z art. 191 ustawy o odpadach, za palenie śmieci grozi mandat w wysokości od 50 do 500 zł – przypomina st. sierż. Marzena Pawlik, p. o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Wołowie. – Musimy także pamiętać, by dym z ogniska nie był uciążliwy dla sąsiadów, gdyż możemy zostać ukarani kolejnym mandatem.

Z kolei o konsekwencjach dla środowiska mówi dr Włodzimierz Kita z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. – Liści i innych odpadów roślinnych nie powinniśmy spalać w ogniskach  ze względu na dbałości o własne zdrowie i bezpieczeństwo. Palone wilgotne liście dają bardzo dużo dymu, który snuje po okolicy, ograniczając widoczność na drogach – wskazuje dr Kita.  – Dym jest szkodliwy dla zdrowia. Ma toksyczne substancje znajdujące się w resztkach roślin. W procesie spalania uwalniają się związki szkodliwe – stąd ten snujący się po okolicy dym może powodować duszności i zaburzenia oddychania, zwłaszcza u dzieci i osób starszych. Grabiąc i paląc liście niszczymy siedliska organizmów zimujących w nich, w tym pożytecznych, zmniejszając bioróżnorodność siedlisk – podkreśla dr. Kita. – Żeby uniknąć tej ekologicznej dewastacji, liście należy kompostować. 

/ramka/

Jak zrobić własny kompostownik?

Na miejsce kompostowania najlepiej jest przeznaczyć oddalony zakątek działki, zacieniony i osłonięty od wiatru. Podłoże nie może być utwardzone (mikroorganizmy i dżdżownice muszą swobodnie dostawać się do masy kompostowej) ani zagłębione (żeby nie stała w nim woda, co spowoduje gnicie resztek organicznych). Gleba w wybranym miejscu powinna być przepuszczalna, aby woda deszczowa nie zalegała zbyt długo w kompoście (powinien być on stale wilgotny, zatem podczas długotrwałej suszy od czasu do czasu należy go podlewać).

Na dnie układamy warstwę grubszych gałęzi i pędów pociętych na kawałki, przesypując je ziemią lub dojrzałym kompostem. Kolejne warstwy powinny mieć około 20 cm grubości. Każdą trzeba przesypać ziemią z kredą lub dolomitem. Rozkład cząstek organicznych następuje z udziałem tlenu, zatem odpadków nie należy ubijać. Dwa razy w sezonie wegetacyjnym kompost warto przekopać, tak żeby spodnia warstwa znalazła się na wierzchu – to przyspieszy równomierny rozkład resztek.