Reklama
Reklama
Czy zabraknie jaj przed Bożym Narodzeniem?

Polscy producenci masowo wysyłają jajka za granicę. Powodem jest afera toksyczna, wokół zachodnich producentów jaj.
Wstrzymano dostawy jaj do naszych sklepów, gdyż producenci wolą wysłać swoje produkty za granicę gdzie za jajko zapłacą 45, a nawet 50 groszy za sztukę. Cena detaliczna tego samego jaja w polskich sieciach handlowych, to 37-39 groszy.
Powodem skupu jaj przez zachodnie sklepy jest sierpniowa afera z toksycznym fipronilem. Skażone nim były jaja na belgijskich, holenderskich i niemieckich fermach. W wielu przypadkach, producenci zdecydowali się na wybicie całych kurzych stad, liczących w milionach sztuk. W kilkunastu krajach Unii wycofano ze sklepów dostarczone tam jaja, liczono je w setkach milionów skażonych sztuk.
Poza tym na hiszpańskich i włoskich fermach odkryto ogniska ptasiej grypy. Znów wycofano kolejne partie jaj. Przez deficyt dostawy jaj na rynku europejskim skierowano oczy na Polskę. U nas jaja są od dawna produkowane z dużą nadwyżką. Więc nawet jeśli jaj nie zabraknie przed świętami, to mogą one zdrożeć. Ceny dyktowane są teraz nie przez rynek a przez producentów. Za typowe jaja, klasy “M”, przyjdzie w sklepach zapłacić nawet o połowę drożej niż przed rokiem, po 55, a nawet 60 groszy. Już w tej chwili za 10 jaj w sklepach zapłacimy ok. 6 zł.

Więcej na temat żywności przeczytacie w najnowszym numerze Kuriera Gmin.

Reklama
Reklama