Reklama
Reklama

Baranek, jajka, chleb, kiełbasa, chrzan, babka wielkanocna – to podstawowe wyposażenie wielkanocnej święconki. Nie każdy jednak wie, co symbolizują elementy, które wkładamy do koszyczka. O symbolach święconki wielkanocnej mówi ks. Krzysztof Kanton, proboszcz parafii p.w. św. Karola Boromeusza w Wołowie.

Chrześcijański zwyczaj święcenia pokarmów narodził się w VIII wieku. W Polsce zaczęto go praktykować dopiero w XIV wieku. Początkowo święcono wszystko, co miało znaleźć się na świątecznym stole – a czasami było tego niemało. Dlatego księża błogosławili pokarmy, chodząc od dworu do dworu i odwiedzając gospodarstwa bogatych chłopów.

Ponieważ zajmowało to dużo czasu, święcenie jedzenia przeniesiono do kościoła. Dziś w Wielką Sobotę do wiklinowego koszyczka wkłada się baranka (z masła, ciasta lub cukru), jaja, chleb, sól, pieprz i wędliny, a także ciasto. Całość dekoruje się gałązkami bukszpanu, baziami lub wiosennymi kwiatami i przykrywa białą serwetką.
– Baranek jest symbolem Chrystusa, który zmartwychwstał – wyjaśnia ks. Krzysztof Kanton, proboszcz parafii pw. św. Boromeusza w Wołowie. – Podobnie mięso, które jest symbolem paschalnego baranka. Chleb oznacza z jednej strony mannę, z drugiej jest symbolem

Ks. Krzysztof Kanton
Ks. Krzysztof Kanton

Eucharystii. Chrzan to gorzkie zioła, które spożywali Żydzi wychodząc z Egiptu. Jajka albo kurczak są symbolem nowego życia, które ma się narodzić, co następuje po zmartwychwstaniu. Sól jest w koszyczku potrzebna jako przyprawa, która ma nadać smak naszemu życiu. Poświęcona ma nam pomagać stawać się bardziej wyraźnymi.

Niektóre elementy wielkanocnego koszyczka pełnią tylko funkcję dekoracyjną. – Są to zielone gałązki bukszpanu, babka wielkanocna czekoladowy zajączek, który tradycyjnie wkładają do swoich koszyczków np. Niemcy – tłumaczy ks. Kanton. – Widziałem je także u wołowskich parafian. Zgodnie z tradycją, zając sypia z otwartymi oczami, dlatego jako jedyny widział zmartwychwstanie Chrystusa w czasie, kiedy inni spali.
Pisanki to nieodłączny element każdej święconki. – Często w koszyczkach widać te malowane przez dzieci, niektóre naprawdę robią wrażenie – mówi ks. Kanton. – Inne wykonane są wręcz artystycznie i widać, że ktoś włożył w nie wiele pracy. To ważne, żeby wiedzieć, co oznaczają poszczególne pokarmy, które znajdują się w koszyczku i dlaczego przynosimy je do kościoła. Dzięki temu możemy lepiej przeżyć święta Wielkiej Nocy, najważniejsze w religii chrześcijańskiej.

 

Reklama
Reklama