Reklama
Reklama
Reklama
Nie zamykajmy zwierząt w łazience

Sylwester jest radosnym czasem dla ludzi, ale niekoniecznie dla zwierząt. U większości z nich hałas spowodowany wybuchem petard i wypuszczaniem w niebo fajerwerków powoduje stres, z którym nie zawsze sobie radzą. Lekarz weterynarii Artur Różycki radzi, jak można pomóc pupilowi przetrwać ten czas.

Są zwierzęta podzielające pasję do wystrzałów, lub nie reagujące nerwowo na wzmożony hałas.
– Część zwierząt domowych reaguje jednak stresem na takie zdarzenia, chowając się w najciemniejsze kąty. Są zwierzęta, które wpadają w panikę, potrafią się zerwać ze smyczy i biec na oślep. Przede wszystkim musimy zadbać o bezpieczeństwo psa. Jeżeli wiemy, że reaguje lękiem na wystrzały środków pirotechnicznych, powinniśmy długo przed północą zabrać go na długi spacer, zakładając ciaśniej niż zwykle obróżkę, aby nam nie uciekł. Na obroży dobrze jest napisać numer telefonu do właściciela, lub przywiesić adresówkę albo znaczek ze szczepienia, co ułatwi odnalezienie zwierzaka – mówi Artur Różycki. – Tradycyjnie zalecamy czipowanie psów i kotów.

Jeżeli pies będzie przeżywał Sylwestra po raz pierwszy, dobrze nauczyć go, że wystrzały petard to nic groźnego. Chodzi o to, aby nasza reakcja na wystrzały była spokojna, bez nerwów. Pies obserwuje nas i jego reakcja będzie adekwatna do naszego nastroju. Jeżeli nasz  już przeżył kilka Sylwestrów i wiemy jak się zachowuje, postarajmy się zapewnić mu komfortowe i bezpieczne warunki w mieszkaniu. Pozwólmy, aby się schował w nietypowe na co dzień miejsce, ale takie w którym czuje się bezpiecznie, możemy mu w tym pomóc robiąc jamę z koca czy kartonowego pudła.

– Nie zamykajmy psa do pomieszczeń typu łazienka w których stres będzie większy. Nie nagradzajmy też lęków psa poprzez przytulanie na siłę lub podawanie smakołyków. Starajmy się zachować naturalnie. Możemy starać się odwrócić uwagę psa poprzez zabawy, aportowanie piłeczki. Można zmniejszyć ilość bodźców poprzez zasłonięcie okna i głośniejsze słuchanie radia lub telewizji – radzi lekarz weterynarii.

Jeżeli wybieramy się na bal sylwestrowy zapewnijmy psu opiekę, najlepiej pozostawiając zwierzaka pod opieką rodziny lub osób, które zna. Jeżeli pies reaguje paniką na wystrzały -wówczas w ostateczności można udać się do lekarza weterynarii, który zaproponuje odpowiedni środek uspokajający uwzględniając wiek psa, jego wagę i ewentualne przeciwwskazania zdrowotne.
– Nie polecamy stosowania środków uspokajających przeznaczonych dla ludzi,których działanie może być nieskuteczne a czasem też niebezpieczne – dodaje Artur Różycki.

 

Reklama
Reklama