Reklama
Reklama

texting_and_driving_simulatorNa zlecenie firmy Infobip specjalizującej się w masowej wysyłce SMS-ów przeprowadzono badania, w których 45% kierujących zadeklarowało, że w czasie jazdy patrzą na ekran telefonu komórkowego, 34% badanych przyznało się do prowadzenia w tym czasie rozmów telefonicznych a 21% do wysyłania lub odbierania SMS-ów. Według ekspertów brytyjskiego Transport Research Laboratory, kierowcy korzystający z telefonu w czasie jazdy mają mocno obniżoną koncentrację i są znacznie bardziej niebezpieczni na drodze, niż np. nietrzeźwi kierujący.

Transport Research Laboratory przeprowadził ciekawy eksperyment pokazujący jak niebezpieczne jest pisanie SMS-ów za kierownicą. W badaniu skupiono się na najmłodszych kierowcach, ponieważ zwykle to właśnie oni najchętniej korzystają z telefonu w trakcie jazdy. Próby przeprowadzono w symulatorze i poproszono uczestników badania o prowadzenie auta i pisanie w tym czasie SMS-a. Następnie powtórzono badanie, lecz tym razem kierujący mieli za zadanie skupić się jedynie na drodze. Wynik tego eksperymentu pokazał, że podczas pisania SMS-a szybkość reakcji na wydarzenia drogowe zmniejszyła się aż o 35%. Dla porównania, zmniejszenie refleksu po spożyciu alkoholu wyniosło 12%, natomiast po wypaleniu marihuany 21%. Napisanie krótkiego SMS-a zajmuje średnio około 12 sekund, w tym czasie jadący z prędkością 100 km/h samochód pokonuje odcinek drogi o długości 330 metrów.

Firma Infobip przeprowadziła więc badania wśród polskich kierowców, aby dowiedzieć się, jak często korzystają oni ze swoich telefonów komórkowych podczas jazdy samochodem. Porównując wyniki z dostępnymi statystykami z lat poprzednich wynika, że powoli zwiększa się u kierowców świadomość zagrożeń, jakie niesie korzystanie z telefonów za kierownicą, jednak wciąż daleko jest do optymizmu. Okazuje się bowiem, że aż 45% badanych sięga po telefon w czasie jazdy samochodem, natomiast badania z poprzednich lat wskazywały, że nawet 65% kierujących w czasie jazdy patrzy na ekran telefonu. Do prowadzenia rozmów przyznało się 35% ankietowanych, a kolejne 21% do pisania SMS-ów za kółkiem. Duża poprawa nastąpiła jeśli chodzi o posiadanie w autach zestawów głośnomówiących lub słuchawkowych, dzięki którym można rozmawiać przez telefon nie odrywając rąk od kierownicy. Posiadanie takiego zestawu zadeklarowało 50% kierowców uczestniczących w badaniu, poprzednie dane mówiły o zaledwie 24% uczestników ruchu korzystających z takiego urządzenia.

 „Dzień Bezpiecznej Jazdy to doskonała okazja, aby zaapelować o odpowiedzialne zachowania za kierownicą. Jeśli już naprawdę pilnie musimy skorzystać z telefonu, to pomyślmy o bezpieczeństwie swoim oraz innych i zjedźmy na chwilę na pobocze. Swoją drogą, wyniki naszego badania pokazują, jak silnie związani jesteśmy z SMS-ami, jako formą komunikacji. Praktycznie się z nimi nie rozstajemy, co potwierdza, jak pisanie krótkich wiadomości weszło nam w krew. Warto jednak poskromić w sobie chęć zerkania na telefon i skupić się na prowadzeniu auta, nie tylko w Dniu Bezpiecznej Jazdy .” – mówi Marcin Papiński, Dyrektor ds. Rozwoju w firmie Infobip.

Z badania Infobip wynika także, że 13% kierujących samochodem podczas jazdy przeglądało Internet w swoim smartfonie. Ten proporcjonalnie niewielki odsetek w porównaniu z piszącymi SMS-y czy rozmawiającymi przez telefon może pokazywać, że kierowcy uważają przeglądanie Internetu za sytuację o wiele bardziej angażującą ich uwagę niż zerknięcie na telefon,  aby sprawdzić kto dzwoni. Tymczasem taka czynność  zajmuje kierowcy średnio aż 5 sekund.

Według danych Policji w 2015 roku w 32 701 wypadkach zginęły 2 904 osoby, a 39 457 zostało rannych, jednak analizując policyjne statystyki, w przyczynach wypadków na próżno szukać danych dotyczących używania przez kierowców telefonów komórkowych w czasie jazdy. W 2015 roku policjanci nałożyli ponad 118 tysięcy mandatów za korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy.

W badaniu zrealizowanym przez firmę Infobip wśród ponad 350 respondentów metodą wywiadu internetowego (CAWI) wzięło udział 170  kobiet i 180 mężczyzn w wieku od 18 do 50 roku życia.

 

Reklama
Reklama