Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tegoroczna Wielkanoc przypada na koniec marca – zostało więc już niewiele czasu na przygotowania, w tym również na przedświąteczne zakupy. I choć wciąż najpopularniejszym środkiem płatności pozostaje gotówka, Polacy coraz częściej sięgają po karty płatnicze oraz płatności mobilne. Jak więc płacić za przedświąteczne zakupy? Przedstawiamy kilka wybranych rozwiązań, oceniając m.in. ich szybkość i wygodę.

Jak dowodzą wyniki badania TNS Polska „Jak płacą Polacy”*, większość z nas nadal płaci za zakupy gotówką – dotyczy to zarówno artykułów spożywczych (53%), jak również ubrań czy butów (52%). Co ważne, dwudziesto-, trzydziesto- i czterdziestolatkowie częściej niż starsze grupy wiekowe dokonują płatności w mieszany sposób, czyli kartą i gotówką. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy może być świadomość istnienia wad płatności gotówkowych – noszenie wypchanego portfela jest przecież niewygodne, a ukryte w nim pieniądze łatwo można utracić w wyniku zgubienia lub kradzieży. Alternatywnym rozwiązaniem jest właśnie karta płatnicza, a także udostępnione niedawno płatności mobilne w technologii HCE, przenoszącej zalety zbliżeniowej karty płatniczej do telefonu.

DSC02927_filteredKarta płatnicza – alternatywa dla gotówki

Podstawową alternatywą dla gotówki jest karta płatnicza. Dzięki temu kawałkowi plastiku jesteśmy w stanie zapłacić w większości punktów usługowych w naszym kraju. Korzystając z kart możemy także liczyć na rabaty, promocje i ubezpieczenia, oferowane przez banki swoim klientom, szczególnie w okresie świątecznym. Dodatkowo dzięki programom typu money back możemy otrzymać zwrot części poniesionych wydatków. Zaletą karty płatniczej jest również jej bezpieczeństwo – nie tylko jest ona chroniona PIN-em, ale również może być szybko zastrzeżona. To znacznie ogranicza możliwość wypłacenia pieniędzy z karty przez złodzieja. Oczywiście jeszcze nie wszędzie da się zapłacić kartą, ale przedsiębiorcy – również w mniejszych miejscowościach – dostrzegają potrzeby konsumentów w tym zakresie, co przekłada się na wzrost liczby terminali płatniczych.

Na zakupy z telefonem

Najnowszym rozwiązaniem płatniczym są aktualnie zbliżeniowe płatności telefonem – tzw. płatności mobilne w technologii HCE (Host Card Emulation). Dzięki nim można szybko i wygodnie płacić smartfonem w taki sam sposób jak kartą zbliżeniową. Nie trzeba przy tym logować się do aplikacji mobilnej ani włączać Internetu, a możliwość dokonywania płatności telefonem niemal w każdym terminalu zbliżeniowym powoduje, że noszenie portfela na zakupy powoli staje się zbędne. – W odpowiedzi na zmieniające się oczekiwania klientów, banki również idą z duchem czasu i udostępniają rozwiązania ułatwiające codzienne życie. Płatności zbliżeniowe telefonem w technologii HCE to kolejny krok ku nowoczesnej bankowości. Usługa realizowana jest z wykorzystaniem karty płatniczej w postaci elektronicznej, której dane przechowywane są w pamięci telefonu z zainstalowaną aplikacją mobilną banku. Dzięki temu z HCE – oferowanego zaledwie przez kilka banków w Polsce – mogą korzystać klienci wszystkich operatorów sieci komórkowych, bez konieczności wymiany karty SIM swojego telefonu – mówi Danuta Opalińska, ekspert eurobanku ds. kart płatniczych. W celu dokonania transakcji wystarczy tylko przyłożyć odblokowany telefon do terminala płatniczego, a kwotę powyżej 50 złotych potwierdzić dodatkowo numerem PIN. Co ważne – aby móc płacić telefonem, musi on posiadać funkcję komunikacji NFC oraz system Android w wersji minimum 4.4.

Karta kredytowa – gdy zabranie środków na koncie

Karta kredytowa pozwala na korzystanie z pieniędzy banku w ramach przyznanego limitu, czyli kwoty kredytu do naszej dyspozycji. W przypadku dokonywania płatności bezgotówkowych mamy prawo do tzw. okresu bezodsetkowego, dzięki któremu korzystanie ze środków w ramach przyznanego limitu nic nas nie kosztuje (odsetki nie są naliczane, jeśli przestrzegamy terminów spłaty zadłużenia). Karta kredytowa to szybki i wygodny sposób na korzystanie z kredytu w sytuacji, kiedy potrzebujemy dodatkowych pieniędzy właśnie na przedświąteczne zakupy – bez konieczności składania wniosku w banku. Narzędzie to stanowi więc bezpieczną alternatywę dla gotówki i pozwala zachować płynność finansową, niezależnie od obecnego stanu naszego konta. Warto z niej korzystać przy okazji dokonywania płatności bezgotówkowych zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych. Ważne, by korzystając z limitu kredytowego mieć zawsze na uwadze późniejszą spłatę zadłużenia w wyznaczonym terminie, który może wynosić nawet ponad 50 dni. Dodatkowo w wielu przypadkach może okazać się prostszym rozwiązaniem niż kredyt gotówkowy.

*TNS Polska „Jak płacą Polacy”, wrzesień 2015

Reklama
Reklama