Reklama
Rekordowe kolejki przed rybnym (video)

Czy świąteczne zakupy mogą być jeszcze droższe?

Niesprzyjająca pogoda, mniejsze odłowy, droższe zboże, dodatkowe opłaty dla producentów to kilka powodów, przez które możemy zapłacić za karpia w tym roku nawet 17 zł za kilogram.
Rybacy zakładają, że odłów karpia w tym roku będzie mniejszy od poprzedniego roku nawet do 40 procent. Powodem tak słabego odłowu może być zbyt niska temperatura. Karp jako ryba ciepłolubna potrzebuje wysokich temperatur. W tym roku jednak średnia temperatura mogła być dla niego za niska. Przyczynić się do tego mogła długa zima i chłodna wiosna.
Problemy producentów odbiją się na konsumentach
Hodowcy karpia odczuli w tym roku podwyżkę zboża, które jest jednym z ważniejszych elementów diety tej ryby. Kolejnym problemem są zmiany w prawie wodnym. Na producentów nałożono dodatkowe opłaty. Nie wszyscy są w stanie je pokryć. W efekcie wiele stawów może zostać zamkniętych. A na naszych stało pojawią się karpie z innych krajów w innych cenach.
Ile za karpia?
Wszystkie niekorzystne sytuacje doprowadziły do skoku ceny karpia od 10 do 15 procent. Co oznacza, że za kilogram ryby zapłacimy około 15 do 17 zł za kilogram. Hurcie cna karpia waha się między 11 a 13 zł za kilo.
Jak to wygląda u nas?
Odwiedziliśmy znany sklep rybny na deptaku w Wołowie. – Nie zauważyłam zmiany w cenach karpia – mówiła ekspedientka. – Są kolejki jak zawsze przed świętami, ludzie kupują właściwie każdy rodzaj ryby – dodała sprzedawczyni. Zapytaliśmy też czy wołowianie mają jakieś ulubione ryby na święta. – To zależy od osoby, każdy ma inny smak. W tym roku nie zauważyłyśmy jakiegoś specjalnego zróżnicowania – mówiła w rozmowie z Kurierem ekspedientka sklepu rybnego.

Reklama
Reklama
?