Wspierali małego wojownika na jego urodzinach

Podobnie jak rok temu, urodziny Józia z Wołowa przyciągnęły do wołowskiego OSIR-u mnóstwo osób o wielkich sercach. Mały Józio wciąż walczy z neuroblastomą VI stopnia, ale nie jest w tym sam. Do akcji charytatywnej z zapałem dołączyli mieszkańcy po raz kolejny zaskakując organizatorów swoją dobroczynnością. 

Atmosfera podczas urodzin była wesoła i pełna radości. Na scenie można było podziwiać występy przedszkolaków ze Słoneczka, Chatki Puchatka oraz Przedszkola z SP nr 2. W tym roku również na najmłodszych czekała moc atrakcji. Na każdym kroku animatorzy i wolontariusze zabawiający dzieci, dmuchańce, malowanie twarzy, plecenie warkoczyków, zabawy z kubkami, klockami, balony, akcja cegiełka, na której można było wylosować niespodziankę i wiele innych. Na środku sali prowadzona była licytacja, dzięki której zainteresowanym udało zdobyć m.in. sesje fotograficzne, obiady w lokalnych restauracjach, masaże, vouchery na basen, do siłowni itp. Nikt głodny z urodzin nie wyszedł, a to za sprawą licznych stoisk z pysznościami na każdym kroku.

Do organizacji włączyły się wołowskie instytucje: UMiG, WOK, OSiR oraz Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna. Wiele osób prywatnych, lokalnych firm, wolontariuszy również zaoferowało pomoc. Do pomocy aktywnie dołączyły także szkoły z naszego powiatu.

Dzień urodzin Józia nie był jedyną okazją, by pomóc małemu wojownikowi. Od kilku tygodni na Facebooku prężnie działa strona z kiermaszem, na którym można kupować i wystawiać przedmioty, a wszystkie zebrane kwoty dodawane są do zbiórki funduszy na bardzo kosztowną immunoterapie, która wynosi 800 000 zł.