Reklama
Reklama
Kamień węgielny pod budowę polskiego Kościoła w Kuzniecowsku (foto)

Delegacja z Wołowa odwiedziła Kuzniecowsk- Waraż, na Ukrainie. Wszyscy uczestniczyli w mszy św., podczas której wmurowano kamień pod kościół św. Miłosierdzia. Mszę koncelebrował między innymi ks. proboszcz Krzysztof Kanton z Parafii św. Karola Boromeusza z Wołowa.

Obecnie na Wołyniu działa zaledwie 25 polskich parafii z przedwojennych 250. w Kuzniecowsku na msze przychodzi od 30- 100 osób, które pamiętają swoje polskie korzenie. Jak nie będzie tam katolickiego Kościoła i księdza Władysława Łukasiewicza, to pójdą do Cerkwii. – Dożyliśmy pięknego momentu, kiedy Obraz Królowej Korony Polskiej z Lewacz, który przez lata był czczony na wschodnim Wołyniu przez mieszkańców i żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (dziś w Barkowie) wreszcie doczekał właściwej oprawy i uznania – mówił ks. Łukasiewicz podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę kościoła. Obraz do tej pory stał w różnych miejscach, najczęściej w domach, gdzie się modlono.

Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej nawiązało pierwszy kontakt z parafią Sarny, i ks. Władysławem Łukasiewiczem. Dzięki pomocy starosty wołowskiemu Maciejowi Nejmanowi skontaktowaliśmy się z byłym merem Igorem Kucem z Kuzniecowska. Budowa kościoła to właśnie efekt wielu wspólnych rozmów. Obecny mer Serhiej Antoniszyn podtrzymuje ją i uczestniczył w uroczystościach.

Gminę Wołów reprezentował przewodniczący rady Janusz Dziarski i burmistrz Dariusz Chmura, obecna też była delegacje kresowych organizacji z Dolnego Śląska oraz Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej z Sebastianem Wierzbowskim. W uroczystościach wzięły udział delegacje wojsjskowe z Komendantem Śląsko-Małopolskiego Oddziału Straży Granicznej płk Jackiem Gartmanem, który patronuje współpracy obecnych formacji Straży Granicznej z przedwojennym Korpusem Ochrony Pogranicza.

Dziś po wsiach 250 wołyńskich parafii nie ma śladu. Pojedyncze samotne postumenty po pomnikach i słupy z orłem w koronie świadczą o niezwykłych i tragicznych losach tej ziemi.

O tym jak nasze miasta “dogadały” z merem budowę kościoła, o Polakach tam mieszkających  i trudnej sytuacji Polaków na Ukrainie oraz o spotkaniu we Lwowie z zespołem Warzęgowianie w najbliższym wydaniu Kuriera Gmin, już za tydzień.

 

 

Reklama
Reklama
?