Z archiwum Kuriera: Budownictwo XXI wieku?

Co jakiś czas będziemy publikować kolejne artykuły przypominające nam historię z lat 90.
Dzisiaj mamy dla Was tekst pt. “Budownictwo XXI wieku?” z 1993 roku.
 

1 czerwca tego roku dolnobrzeska spółdzielnia mieszkaniowa “Chemik” dokonała technicznego odbioru nowo wybudowanych bloków przy ul. Naborowskiej. Oprócz zarządu spółdzielni obecni byli też zaproszeni goście: Burmistrz Brzegu Dolnego Pan Aleksander Marek Skorupa, architekt mgr inż. Jerzy Chmiel, Pan Eugeniusz Cybulski reprezentujący nadzór techniczny oraz Prezes spółki “Dom-bud” z Odolanowa, która domy te wybudował Pan Eugeniusz Czubak.

Na zaproszonych gościach oraz przyszłych mieszkańcach domu, którzy również byli obecni duże wrażenie wywarła nowoczesność zastosowanych technologii, samego projektu oraz kompleksowość obiektu (otoczenie bloków zostało już prawie całkowicie zagospodarowane).

Domy zostały tak zaprojektowane, aby ich eksploatacja była tania a przyszli lokatorzy mogli sami kształtować opłaty. Dzięki odpowiedniej konstrukcji (współczynnik przenikalności cieplnej wynosi 0.38 – dla porównania dotychczasowy wynosił 1), miej będzie potrzeba ciepła, aby ogrzać mieszkania, a ponadto zastosowano w pomieszczeniach indywidualne czujniki temperatury, co pozwoli zaoszczędzić duże sumy. Poza tym bloki posiadają swoja kotłownie gazową (w pełni automatyczną), co umożliwi osiągnięcie dalszych oszczędności.

Przy cenie 4 mln zł za metr kwadratowy powierzchni (dla porównania, aktualnie budowane budynki we Wrocławiu wstępnie wyceniane są na 8 mln zł za m kw.) otrzymano budynki nowoczesne, energooszczędne i w dodatku estetycznie przewyższające dotychczasowe budowle mieszkaniowe na naszym terenie. Według opinii fachowców utrzymanie tej ceny przy tak wysokiej jakości wykonania możliwe było tylko dzięki szybkiemu terminowi budowy (9 miesięcy), odpowiedniej organizacji pracy w firmie “Dom-bud” oraz zastosowaniu nowych technologii oraz dobrej konstrukcji.

Budowa ta obala mity, że nowoczesne technologie są drogie i pokazuje, że porządne firmy potrafią utrzymać się na wolnym rynku budownictwa pomimo ogólnego kryzysu.

Dla mnie osobiście najważniejszym plusem tej budowy jest to, ze oprócz relatywnie niskiej ceny 1 m kw., estetycznego wyglądu zewnętrznego zadbano także o to aby eksploatacja mieszkań była jak najmniej kosztowna. Widać tu znak wolnego rynku: Kupuję mieszkanie, płacę za nie i wymagam wysokiej jakości. Jedynym mankamentem jest to że mimo niskiej ceny i tak kupno mieszkania na takich warunkach jest bardzo trudne. Ludzie nie mają pieniędzy a warunki kredytowe na dzisiaj są nie do przyjęcia. Mam nadzieję, że już niedługo nowy Sejm zajmie się sprawą kredytów mieszkaniowych, tym bardziej, że już od dwóch lat Polska nie wykorzystuje przyznanego przez Bank Światowy 500 milionowego (dolary) kredytu na rozwój budownictwa mieszkaniowego.

jach, 4 czerwca 1993r., nr 23(110)