Głębowiczanie zebrali się dla Ani!

Głębowiczanie zebrali się dla Ani
Mieszkańcy Głębowic udowodnili, że mają wielkie serca organizując zbiórkę pieniędzy dla 38-letniej Anny Adamus, która zmaga się z niepełnosprawnością. Zebrało się mnóstwo ludzi. Wszystko, by pomóc wrócić jej do zdrowia.

Pani Ania, jak sama mówi, z problemami zdrowotnymi zmaga się od 12. roku życia. Jednak dopiero operacja kręgosłupa była przełomowa.
– Miałam kilka operacji, ale dopiero po tej, która miała miejsce w lutym tego roku, pojawiły się spore komplikacje. Byłam operowana na kręgosłup i okazało się, że jestem sparaliżowana obustronnie i dodatkowo nie mogę samodzielnie oddychać. Od tamtego czasu jestem podłączona pod respirator, który praktycznie utrzymuje mnie przy życiu – opowiada.

Warto podkreślić, że wypowiedzenie tych kilku zdań kosztowało panią Anię sporo wysiłku, gdyż samo mówienie ją męczy, ukazuje to jej zmagania ze zwykłą codziennością. Funkcjonuje u niej tylko jedna ręka, w dodatku częściowo. Może tylko mówić, ale też nie zawsze, bowiem i  z tym miewa problemy.

Na temat samego festynu rozmawialiśmy z mamą pani Ani. Jak przyznaje, zebrało się dużo ludzi o dobrych sercach. Sąsiedzi z Głębowic (i nie tylko, bo również z okolicznych wsi) postanowili się zjednoczyć i zorganizować piknik charytatywny ze zbiórką pieniędzy.

– Jesteśmy im bardzo wdzięczni ze inicjatywę. Oczywiście także Radzie Sołeckiej, wszystkim mieszkańcom, którzy się przyczynili do tego, paniom ze Stowarzyszenia Głębowiczanie. – Komentuje mama pani Ani.

Oprócz znajomych i przyjaciół, w wydarzenie zaangażowali się prywatni sponsorzy: Rada Sołecka, Adrian Wawrzyniak, państwo Szczotka. Sponsorem głównej nagrody był pan Mariusz Cudzich, a główną inicjatorką pani Małgorzata Cudzich. W trakcie pikniku nie brakowało atrakcji – charytatywnie zagrał zespół Accord. Było coś “na żołądek” i coś “dla ucha”. Pieniądze, które zbierano podczas festynu przeznaczone będą na ogólną rehabilitację. Gdy pani Ania zacznie samodzielnie oddychać, NFZ zapewnia jej co prawda sześć tygodni, jednak po tym czasie będzie ona odpłatna, natomiast pani Ania rehabilitacji wymaga 2-letniej. Każda zebrana złotówka pomoże w rehabilitacji, każda kwota jest dobra na początek, byle tylko ruszyć z leczeniem. Pani Ania obecnie przebywa w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rawiczu. Życzymy jej odzyskania sił.