Reklama
Reklama
Reklama

Od początku listopada mieliśmy na naszych drogach kilkanaście kolizji. Kierowcy twierdzą, że to z powodu oblodzonej jezdni. Mieszkańcy najbardziej uskarżali się na drogi poza miastem. W następnym tygodniu możemy spodziewać się opadów deszczu w ciągu dnia i mrozów w porach nocnych.

Akcja „zima” w powiecie wołowskim zaczęła się w drugiej połowie listopada.

– Wyjeżdżaliśmy w tym miesiącu przez dwa dni – mówi Paweł Czarny, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych.  – W grudniu do tej pory pracowaliśmy nad utrzymaniem dróg przez 7 dni.

– Wpadłem do rowu za Rudnem – opowiada kierowca. – Droga była tak śliska, że jadąc 40 na godzinę nie mogłem zapanować nad autem. Czy zarządcy dróg, jak co roku, zaspali?

Kiedy odszkodowanie?

Za utrzymanie każdej drogi odpowiada jej zarządca. W przypadku dróg gminnych jest to gmina, powiatowych – Zarząd Dróg Powiatowych, a wojewódzkich – zarząd województwa.

Jeśli na oblodzonej, nieposypanej drodze dojdzie do kolizji albo wypadku, poszkodowany może żądać odszkodowania od jej zarządcy. Można też złożyć doniesienie do prokuratury w sprawie narażenia życia lub zdrowia. Jeśli uda się dowieść, że dramat na drodze jest wynikiem niechlujstwa lub zaniedbania drogowców, zarządca drogi może trafić za kraty nawet na trzy lata. Tyle bowiem przewiduje kodeks karny za narażenie człowieka. – Wszystko zależy jednak od okoliczności – wyjaśnia Piotr Lewucha, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wołowie. – W czasie zimy kierowcy powinni zwracać szczególną uwagę na warunki panujące na jezdni. Ważne jest dostosowanie prędkości, ale też wymiana opon na zimowe. Wielu kierowców jeszcze tego nie zrobiło, a tzw. opony całoroczne mogą nie wystarczyć, kiedy na drodze jest ślisko. Zarządca nie może też zabezpieczać drogi w czasie np. opadów śniegu. Musi poczekać aż ustąpią, dopiero wtedy może posypać jezdnię. A kierowca, który porusza się po takiej drodze kiedy pada śnieg, musi dostosować prędkość do warunków.

– My odpowiadamy za utrzymanie dróg powiatowych i wojewódzkich na terenie powiatu, z wyłączeniem tych w obrębie miast – wyjaśnia Paweł Czarny, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Wołowie. Zawarte jest porozumienie z gminą Wołów na utrzymanie dróg powiatowych na terenie miasta. – Umowa obowiązuje do końca grudnia – mówi Danuta Jelec, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Wołowie. – Przygotowywane są kolejne porozumienia na przyszły rok. Zgodnie z nimi zajmujemy się odśnieżaniem i posypywaniem dróg powiatowych w mieście i wojewódzkich oraz chodników.

Gmina z kolei ma porozumienie z Urzędem Marszałkowskim we Wrocławiu na utrzymanie drógwojewódzkich. W Wołowie są to m.in. ulice Ścinawska, Leśna, Kościuszki, Trzebnicka, Żeromskiego, Rawicka i Ludowa.

W Brzegu Dolnym za drogi powiatowe i jedną drogę wojewódzką, która prowadzi przez ul. Puka i Urazką, odpowiada – na podstawie zlecenia – Zakład Gospodarki Komunalnej.

Zarząd Dróg Powiatowych uruchamia piaskarki i pługi w zależności od tego, jakie warunki panują na dworze i jaki jest stan jezdni. – Prowadzimy nocne dyżury. Jeśli otrzymamy informację, że droga jest śliska lub oblodzona, natychmiast uruchamiamy sprzęt. Często dzwonią do nas mieszkańcy z takimi wiadomościami. Współpracujemy też z policją. Jeśli funkcjonariusze podczas patrolu zauważą, że warunki na drodze pogarszają się, natychmiast nas zawiadamiają.

– Dyżurny dzwoni do Zarządu Dróg Powiatowych i informuje o drogach, gdzie np. jest ślisko – dopowiada Daniel Adamczak, kierownik Ogniwa Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołowie. – Informujemy też o kolizjach i wypadkach na terenie dróg powiatowych.

Koszt zimowego utrzymania dróg w naszym powiecie wynosi około 500 tysięcy zł. – Najtrudniejszym sezonem w ciągu ostatnich lat była zima 2012/2013 – wyjaśnia Paweł Czarny. – Koszt wyniósł wtedy około miliona złotych. Zazwyczaj jest to o połowę mniej.

Co z chodnikiem?

Jeżeli chodnik przylega bezpośrednio do ogrodzenia domu, to obowiązek odśnieżania spoczywa na właścicielu nieruchomości. Jeżeli między chodnikiem a granicą działki jest pas zieleni, odśnieżyć powinna już gmina. Śnieg, który uprzątnie z chodnika właściciel, powinien zostać usunięty przez zarządcę drogi.

Właściciel nieruchomości musi odśnieżyć i zlikwidować lód również z bramy i podwórza swojej posesji, a także usunąć sople i zwały śniegu z dachu budynku i zabudowań gospodarczych znajdujących się na jego terenie. Odgarnięty śnieg muszą składować w miejscu, w którym nie powodowałby zakłóceń w ruchu pieszych i samochodów.

Zgodnie z art. 117 kodeksu wykroczeń, każdy, kto nie wywiązuje się z obowiązku utrzymania porządku w obrębie swojej nieruchomości, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

 

Reklama
Reklama