Reklama
Reklama

Kierownik skazany. Co z burmistrzem i urzędnikami?

To miała być sztandarowa inwestycja, a skończyła się postawieniem aktu oskarżenia urzędnikom, burmistrzowi i kierownikowi budowy muru oporowego na Odrze. Ten ostatni już został skazany. Przyznał się, że sfałszował dokumenty i ujawnił kulisy przebiegu inwestycji. – Zadzwonił do mnie Adam S., z wydziału inwestycyjnego z Brzegu Dolnego, kazał mi przyjechać do urzędu. Tam dostałem do podpisu dokumenty – zeznał w sądzie Władysław K.

Sprawa karna urzędników z Brzegu Dolnego i burmistrza Stanisława J. odsłoniła kolejne ciemne strony sztandarowej inwestycji – budowy muru oporowego w Brzegu Dolnym. Mur miał chronić miasto przed powodzią, doprowadził jednak do trzęsienia ziemi w magistracie. Prokuratura twierdzi, że poświadczono nieprawdę co do terminu oddania inwestycji i jej kosztów. Zeznający świadkowie na kolejnych rozprawach ujawniają kulisy budowy.

Przetarg na inwestycję wygrała firma Chem – Montaż, a jej podwykonawcą był Pomet. Szefowie obu firm byli związani rodzinnie z burmistrzem  Brzegu Dolnego.

Podczas ostatniej rozprawy, zeznawał kierownik budowy Władysław K. Sąd odczytał prawomocny wyrok skazujący go, który zapadł w Sądzie Rejonowym w Wołowie.

Władysław K. przyznał się, że poświadczył nieprawdę w dokumentach. Poddał dobrowolnie karze i został skazany na 4 miesiące pozbawienia wolności na 2 lata próby.

Sąd odczytał wyrok i zeznania skazanego. Ten je potwierdził jeszcze raz w sądzie. Przyznał, że poświadczył nieprawdę w dokumentach twierdząc, że inwestycja została zakończona w grudniu 2011 roku.

 

Nie miał wyjścia, bo potrzebował pieniędzy 


Pełna gazeta w telefonie i na komputerze:

Więcej zdjęć i informacji znajdziecie na łamach gazety Kurier Gmin! Oraz na eprasa.pl/news/kurier-gmin


 

 

Reklama
Reklama
?