Redaktor naczelna Kuriera Gmin wygrała z Andrzejem Lechem w sądzie

Andrzej Lech, przewodniczący Rady Miejskiej Brzegu Dolnego w trybie wyborczym pozwał Martę Ringart-Orłowską. Poszło o artykuł „Na kogo nie oddam swojego głosu” zamieszczony w ostatnim wydaniu Kuriera Gmin. Sąd oddalił w całości pozew.
– Czuję satysfakcję – mówi Marta Ringart-Orłowska, redaktor naczelna Kuriera Gmin. – Trudno walczy się z władzą, która rządzi miastem od 30 lat, ale jak widać można wygrać. Ja czuję, że to starcie wygrałam. I podtrzymuję: nie oddam głosu na Andrzeja Lecha. Dlaczego? Przeczytajcie mój artykuł.
Całość uzasadnienia i pozwu na dole.

Jestem przeciwko niszczeniu ludzi
Na kogo nie oddam swojego głosu
21 października wybierzemy na pięć lat burmistrza Brzegu Dolnego, Wołowa i wójta Wińska. Wybierzemy teraz radnych do powiatu i gmin. Na kogo ja nie oddam głosu?

Nie oddam głosu na obecnego burmistrza Brzegu Dolnego, Stanisława J., który startuje do Rady Powiatu. Nie oddam, bo mój kandydat ma sprawę karną w sądzie. Jest oskarżony o poświadczenie nieprawdy w dokumentach i wyłudzenie pieniędzy na dodatkowe roboty z urzędu wojewódzkiego. Burmistrz siedzi na ławie oskarżonych, a kierownik budowy już dostał wyrok skazujący. Nie chcę, aby mnie reprezentował człowiek z zarzutami prokuratorskimi, bo mu nie ufam.

Nie oddam głosu na Andrzeja Lecha, przewodniczącego rady miasta, chociaż startuje z mojego okręgu wyborczego. Nie oddam, bo nie toleruję, jak ktoś niszczy ludzi, ich kariery. Lech pozwał do sądu 21-letnią dziennikarkę i zażądał od od niej 20 tys. zł i 30 tys. zł od redaktor naczelnej – to w sumie 50 tys. zł.  Dziennikarka podczas procesu zrezygnowała z pracy i planowała wyjechać za granicę. Nikt nic nie musiał płacić, bo sąd oddalił tę część pozwu. Andrzej Lech jest jednak dumny ze swojego postępowania.

Nie oddam głosu na Danutę Chłód, siostrę Andrzeja Lecha, dyrektorkę DOK-u, bo zajmowała się organizacją imprez swojego zięcia za pieniądze podatników. To może być nepotyzm. Nie wydała umów i dokumentów związanych z organizacją jego koncertów w domu kultury. Chociaż kulturalnie komisja rewizyjna ją o to prosiła.

Nie oddam głosu na Pawła Pirka, bo nie rokuje zmian w moim mieście, utworzenia nowych zakładów pracy, czystego powietrza i kontroli tych, którzy je zatruwają. Nie gwarantuje, bo nie zrobił tego jako wiceburmistrz, więc prawdopodobnie nie zrobi tego jako burmistrz. Tymczasem, nocą nie mogę otworzyć okna, bo śmierdzi chemią, odpadami, stęchlizną. A ja chcę żyć w mieście, w którym nie będę się bała, że ja, moje dziecko, moi najbliżsi umrą na raka.

  Mieszkańcy Wołowa i Wińska muszą sami wybrać. Nie powiem wam, na kogo tu nie oddałabym głosu, bo nie mieszkam w Waszym mieście, gminie. Chociaż nie po drodze mi z wójt Krysowatą, bo nie szanuję ludzi, którym po objęciu stołka “odbija woda sodowa”, decyzja należy do was.

W Wołowie nie oddałabym głosu na Wiolettę Krakowską, bo to ewenement w skali kraju: być w opozycji i jednocześnie rządzić (zasiadała do końca w zarządzie powiatu, chociaż oficjalnie wyszła z koalicji). Bo honor to trzeba mieć! Nawet w polityce.

Marta Ringart-Orłowska, redaktor naczelna Kuriera Gmin