Wesołych Świąt – felieton

Wszyscy sobie tego życzymy. Wszyscy wszystkim ślą życzenia. Mozę więc ja również złożę takie życzenia naszym czytelnikom, w tym moim czytelnikom: Wesołych Świat. Mamy jednak, taki zwyczaj, by oddzielnie życzyć naszym władzom. No to życzę.

Staroście Januszowi Dziarskiemu życzę… dużo pieniędzy. By mógł budować drogi, te których praktycznie me ma. Żeby mu kompan partyjny i premier Mateusz Morawiecki dał na to kasę, bo jak na razie wszystkie 3 wnioski jakie trafiły na biurko premiera załatwiono odmownie.

Wicestaroście Michałowi Gołębiowi życzę spokoju. Ma on to w sobie. Jest cichy, niektórzy uważają, że zbyt uległy. Ale jestem pewien, że pod tą maską kryje się huragan, co tam huragan, cyklon. Jak ruszy taki tajfun to z pewnością ruszy wiele spraw w powiecie, co by nie powiedzieć, dotychczas zasiedziałych. Więc cieszmy się, że nie zgodził się na objęcie departamentu od śmieci, parków i cmentarzy w Urzędzie Miasta Wrocławia.

A nad Brzegiem Dolnym promieniowanie na razie wygasło. Niebezpieczeństwa póki co nie ma. Ale życzę burmistrzowi Pawłowi Pirkowi, żeby zachował czujność. Niebezpieczeństwo nadal grozi i kto wie, czy nie we własnym zapleczu.
Ach te wały, ach te wały – śnią się bardzo byłemu burmistrzowi Jastrzębskiemu. Życzę więc mu spokojnych snów.

Burmistrzowi Dariuszowi Chmurze nie ma chyba czego życzyć. Czego się nie dotknie
zamienia się w złoto. Taki Midas wołowski. Miasto jest coraz piękniejsze a ludzie zadowoleni. Chyba już to im wystarczy, bo burmistrz Chmura o swoją reelekcję walczył w II turze wyborów z Pawłem Czarnym. Tak ludzie mają, jak im za dobrze, to szukają spokojniejszego administratora. Ale i tak Wesołych Świąt Panie Burmistrzu.

Wesołych Świąt życzę także Pawłowi Czarnemu. Niech nie myśli o niepewnej przyszłości. Wszystko i tak będzie lepiej. Może za 5 lat.

No i wreszcie Pani Jolanta Krysowata-Zielnica. Wesołych Świąt Jolu. Zdobyłaś władzę w I turze. Ale na dobranoc opowiem ci bajkę. Jak hiena chciała walczyć z lwem. Lew odpuścił. Zwierzęta pytają go – Po cóż to zrobiłeś lwie. Teraz hiena będzie się chwalić, że bojąc się jej uniknąłeś walki. To lepiej – powiedział lew – niżby miała chwalić się, że walczyła z lwem.

W Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem. Nie wiem, czy uda Ci się przemówić, ale pogadaj z lwem.

W wigilijną noc na pewno przemówi pies Marley. Przez cały rok od poprzedniej wigilii, śledził pilnie ze mną wszystkie wydarzenia wokół nas. Aż strach pomyśleć co mi w wigilijną noc powie.

A na koniec. Życzę sobie cnoty jaką powinien mieć krytyk według Krasickiego. Nie bać się.

Czego i wszystkim mieszkańcom powiatu życzę.
Wojciech Romanowski