Wjechał do rowu i uciekł w szoku do lasu. Był pijany?

* na zdjęciu wypadek na krzyżówce Godzięcin-Radecz

15 listopada o godz. 24.32 strażacy zostali wezwani do wypadku w Krzelowie. Kierowca Volkswagena Caddy wypadł z drogi i wjechał do rowu. Uciekł w szoku i został odnaleziony dopiero po godz. 3.12. Straty powypadkowe wyniosły 17 tys. zł.

–  Policję zaalarmował zaniepokojony świadek, który myślał, że sprawca zdarzenia jest w szoku i dlatego dziwnie się zachowuje – mówi Marzena Pawlik z KPP w Wołowie. – Mężczyzna, według relacji świadka, miał się dziwnie zachowywać i oddalić się do lasu. Policjanci ze strażakami przeczesali las w obawie o jej życie. Po około godzinie odnaleźli mężczyznę, któremu nic się nie stało. Wyczuli jednak od niego woń alkoholu. Mężczyzna odmówił poddaniu się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Dlatego pobrano mu krew do badań. Wyniki wykażą czy 54-letni mieszkaniec powiatu trzebnickiego był nietrzeźwy w chwili zdarzenia. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności.

Więcej o niepokojących wydarzeniach w powiecie przeczytacie w najnowszym numerze Kuriera Gmin. Wersja papierowa już w kioskach, elektroniczna do pobrania na eprasie.