Reklama
Reklama

O tym dlaczego zwierzęta nie znoszą Sylwestra mówi weterynarz neurolog, dr
hab. Marcin Wrzosek z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu:*

– My się bawimy witając kolejny rok szampanem i fajerwerkami, a nasi
czworonożni podopieczni cierpią. Większość domowych zwierzaków źle znosi
gwałtowne i niecodzienne hałasy. U jednych wystrzały powodują jedynie lekką
nerwowość, u innych prawdziwą panikę. To dlatego, że zwierzęcy słuch jest
wyraźnie bardziej wyczulony niż u człowieka.

Miarą natężenia fal dźwiękowych są decybele (dB). Przykładowo: szept to
około 15-20 dB, normalna rozmowa to około 30 dB. Dźwięki powyżej 100 dB
stają się nieprzyjemne dla ucha, 130-140 dB są już bolesne. Zwierzęta
słyszą dźwięki dużo bardziej precyzyjnie i z większej odległości. Szacuje
się, że dźwięki o tym samym natężeniu pies i kot usłyszą w odległości
4-krotnie większej niż ludzie. W związku z tym zwierzęta domowe mogą
reagować gwałtownie na oddalone odgłosy wybuchów petard noworocznych,
których my możemy nawet nie zauważać.

Dodatkowo słuch zwierząt charakteryzuje się większą czułością, ze względu
na ich dużo większy zakres słyszalności dźwięków. Psy słyszą dźwięki o
częstotliwości od 15 Hz do 30, a nawet 50kHz. U ludzi zakres ten wynosi
około 16Hz do 20kHz, co powoduje, że zwierzęta nie tylko słyszą lepiej i
bardziej oddalone dźwięki, ale też słyszą częstotliwości dla nas
niewykrywalne.

Na nasze sylwestrowe szaleństwa różnie będą reagować. Niektóre psy nie
odstępują właścicieli na krok, inne ukrywają się gdzieś w najgłębszym kącie
pod meblami, jeszcze inne uciekają na oślep i to na duże odległości. Strach
wywołany hałasem może powodować agresję zwierzaka, a w efekcie np.
zniszczenie, pogryzienie mebli czy poduszek, albo całkowity spadek apetytu,
czy biegunkę. W przypadku zwierząt cierpiących na choroby przewlekłe (np.
dysplazję stawów biodrowych, chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa) – nerwowość
wywołana nagłym hałasem zwiększa napięcia mięśniowe i w efekcie powoduje
dodatkowy ból.

Spróbujmy więc pomóc naszym zwierzętom przetrwać ten trudny dla nich czas.
Psy w tym okresie zawsze wyprowadzajmy na spacer na smyczy, nie
pozostawiajmy swobodnie biegających na podwórkach (zadbajmy też o podanie
na obroży danych, dzięki którym – jeśli się zgubią, będzie łatwiej pomóc im
odnaleźć swoich opiekunów). W domu zapewnijmy zwierzęciu miejsce, gdzie
mogłoby się bezpiecznie schować, np. boks przykryty grubym kocem. Dobry
efekt daje też zajęcie zwierzaka czymś co lubi – ulubiona zabawka, przysmak
– odwracają uwagę od stresujących bodźców. Można też wspomóc zwierzę
farmakologicznie. Na rynku jest w tej chwili duży wybór leków od środków
delikatnych, na bazie ziołowych, po silniejsze substancje czynne – jednak
stosowanie leków trzeba koniecznie skonsultować wcześniej z weterynarzem.No
i przede wszystkim, w miarę możliwości ograniczajmy źródła dźwięków.
Radosnej, niekoniecznie hałaśliwej, zabawy!

 

Reklama
Reklama