Reklama
Reklama

Dzisiejsza historia jest opowieścią dorosłej już kobiety o dzieciństwie, dorastaniu. O czasie, który powinien obfitować w najpiękniejsze wspomnienia ale dla niej był koszmarem, którego chce wymazać z pamięci.

Agnieszka ma 28 lat. Mieszka z chłopakiem, prawie narzeczonym. Planują ślub i wesele, są szczęśliwi. Jedna tylko myśl zasmuca kobietę- wśród gości nie będzie jej rodziców. Z jednej strony jest jej przykro, ale z drugiej nie wyobraża sobie, że mogliby stać obok, gratulować, być blisko, może nawet chcieliby ją objąć. Tego by nie zniosła.

Agnieszka długo nie ufała nikomu. Tomek walczył o nią, przekonywał do siebie, okazywał czułość, miłość. To przy nim nauczyła się kochać. Będąc dzieckiem nie usłyszała nigdy tych dwóch słów: kocham cię. Nigdy nie usłyszała, że jest ważna, ładna, mądra, jedyna. Matka czasem klepała ją po plecach, ojciec, gdy chwaliła się dobrymi ocenami mruczał pod nosem, że “może być”. Wiecznie zapracowany, skupiony na sobie, tylko wymagał. 
Matka egocentryczna, chyba trochę niedojrzała, nie umiała okazywać emocji.

Osoby dotknięte przemocą od najmłodszych lat stają się dziwnymi dorosłymi.Są postrzegani przez innych jako niedojrzali ludzie”dorośli bez emocji”.

Dzieci, które przez całe swoje dziecięce życie nie otrzymały grama rodzinnego ciepła, dobrego słowa, pozytywnego wzorca maja ogromne problemy aby  się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

Największym ich problemem staje się założenie szczęśliwej ,dobrej rodziny czy udanego związku. Głównym problemem takich osób jest brak zaufania do innych, zakładają, że wszyscy z ich otoczenia chcą ich wykorzystać i oszukać i tylko bliskość jest w stanie zaleczyć takie rany z przeszłości.

Są dwa główne rodzaje przemocy: fizyczna i psychiczna, która z nich wydaje wam się gorsza ?

 

Poznajcie tą historię na stronach naszej gazety papierowej lub w gazecie elektronicznej

 

 

Reklama
Reklama