Gdy dziecko cierpi. “Syn chciał mnie bronić”

Gdy w rodzinie występuje przemoc, nigdy nie dotyka jednej osoby. Jeśli w domu są dzieci, cierpią tak samo jak osoby dorosłe. Publikujemy kolejny tekst z cyklu artykułów o przemocy wobec kobiet, przedstawiamy sylwetkę Oli i jej syna Pawła.

Ola ma 45 lat, wraz z mężem i synem mieszkają na wsi w domu po rodzicach męża. Mąż Oli, Jarek jest rolnikiem, syn Paweł chodzi do piątej klasy szkoły podstawowej. Zwykła rodzina, spokojna- tak pewnie myślą sąsiedzi. Ot, czasem jak Jarek wypije to słychać awantury, ale to normalne, u każdego się zdarza, a jeszcze po wódce…

Ola jest przykładną gospodynią, została tak nauczona. Codziennie dwa dania na obiad, deser, pranie, sprzątanie, zakupy, przypilnowanie syna w nauce, dbanie o męża. Jest prawie perfekcyjna, gotuje mężowi ulubione potrawy, nie popełnia błędów przy prasowaniu koszuli na niedzielę, wie, jakie piwo podać do posiłku. Z należytą dbałością pucuje dom, tak jak mąż lubi, wszędzie ma być błysk, wszystko ma być na swoim miejscu. Gdy przychodzą do niego kumple, jest też idealną kelnerką, przynieś, podaj, pozamiataj, nalej, dolej, dołóż, przełóż. Mąż lubi się nią wtedy chwalić: zobaczcie, jaką mam babę, jak sobie wychowałem. Babę trzeba wychować, jak baby się nie bije to jej wątroba gnije i mnóstwo innych, ludowych powiedzonek.
Ola się w takich sytuacjach uśmiecha, da się poklepać mężowi, usiądzie na kolano. Nie popełnia żadnych pomyłek. Ale kiedyś nie była taka fantastyczna, miała swoje nawyki, sprzątała po swojemu, kłóciła się o zasady, chciała mieć własne zdanie. Wszystko to dopóki mąż nie pokazał jej miejsca w szeregu, miejsca nic nie znaczącej baby, która ma się słuchać męża i być wdzięczna, że w ogóle ją chciał. Oli według Jarka szybko i często gniła ta przysłowiowa wątroba, więc bić musiał też często, tak profilaktycznie. Dopóki Pawełek był mały Ola aż tak nie cierpiała, najgorzej zaczęło być gdy syn zaczął odróżniać dobro od zła a łzy matki sprawiały mu przykrość. Gdy miał 8 lat pierwszy raz zapytał czemu tata ją bije, czy robi coś złego, czy to boli. Potem obiecał że będzie ją bronił. Raz nawet chciał, w środku nocy przybiegł do sypialni bo słyszał krzyki mamy. Nigdy nie zapomni tego widoku: mama kuli się na podłodze, ochrania głowę rękoma a ojciec stoi nad nią z pasem skórzanym i leje gdzie popadnie. Zaczął wtedy krzyczeć, ale doprowadziło to do większego gniewu ojca, więc już więcej nie reagował w ten sposób. Pomagał mamie inaczej, ścierał jej krew z twarzy, mówił, że wcale tak źle nie wygląda, że dla niego jest najpiękniejszą mamą i gdy dorośnie, wygoni ojca z domu. Albo go zabije.

Pawełek nie wie, czy ma kochać ojca. Tatę

Czasem mówi o nim tata, ale to wtedy gdy jest dobry dzień i nie ma awantury. Gdy są dni gorsze nazywa go ojcem. Lubi spędzać z tatą dzień, pomaga mu w gospodarstwie, chodzi na ryby. Nie wie, czemu tata zamienia się w ojca. Może to jakaś choroba. Dziwne to dla chłopca, raz kochać i raz nienawidzić. Życzyć śmierci. Modlić się o straszną chorobę dla taty a potem bać się własnych pragnień. Czasem też Pawełek złości się na mamę, że sobie tak pozwala, że się nie broni.
Paweł lubi niedziele, każda jest taka sama, spokojna, uroczysta. Idą razem do kościoła, no czasem mama nie idzie bo ma ślady. Tato idzie zawsze. Siedzi w kościelnej ławce taki dumny, wyprostowany, modli się żarliwie o szczęście rodzinne, o zdrowie, pomyślność. Zaciska dłonie w tej modlitwie, najdłużej klęczy. Głośno śpiewa pieśni, przyjmuje komunię. A potem przychodzi poniedziałek. Ojciec.

 

KOMENTARZ SPECJALISTY
Przemoc w rodzinie dotyka ZAWSZE wszystkich jej członków. Nawet, jeśli nie poprzez bezpośrednie, fizyczne akty to poprzez niszczące oddziaływanie emocjonalne. Dzieci cierpią najbardziej. Nie potrafią sobie poradzić z uczuciem miłości i nienawiści do ojca- kata. Mają też wyrzuty sumienia, bo nie potrafią pomóc mamie. Kumulacja tylu sprzecznych emocji sieje spustoszenie w umyśle dziecka, które może stać się wycofane w relacjach z innymi, może też zacząć być agresywne. Najgorsze jest jednak przyswajanie sobie tych negatywnych wzorców zachowań, co z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na dorosłe relacje tego dziecka. Podświadomie może w przyszłości powtórzyć zachowania taty w stosunku do bliskich osób. Pamiętajmy, że dzieci widzą bardzo dużo, nawet jak nam, dorosłym wydaje się całkiem odwrotnie. Dziecku dorastającemu w rodzinie przemocowej potrzebna jest specjalistyczna, psychologiczna pomoc.