Barcz Sułów kontra MKP Wołów

NIEPOKONANI

MKP WOŁÓW – klasa okręgowa – WROCŁAW

Barycz Sułów

– MKP WOŁÓW 1-6 (2-1)

Bramki: K. Żbik (30’, 36’, 85’), K. Włodarczyk (50’), K. Miłkowski (86’), M. Gacek (+90’);

Żółte kartki: K. Żbik, S. Kościuk, K. Włodarczyk, M. Szaciłło;

MKP: M. Szaciłło – D. Kamiński (89’ A. Judziński), S. Czyżowicz, O. Juwa, K. Moskwa, M. Kamraj (76’ K. Tabak), S. Kościuk, K. Jasiński (67’ K. Miłkowski), K. Włodarczyk (89’ K. Bąk), M. Gacek, K. Żbik (90’ K. Kuliński).

Pojedynek w Sułowie był konfrontacją niepokonanych do tej pory drużyn, z których każda miała spory apetyt na kolejny komplet punktów, a potwierdzenie tych aspiracji mogliśmy później zobaczyć na murawie boiska. Obie ekipy stworzyły interesujący, wyrównany spektakl, ale skuteczną grą jego atrakcyjność uświetnili przede wszystkim goście. Od pierwszego gwizdka arbitra inicjatywę uchwycić chcieli miejscowi, ale przystąpili oni do futbolowej walki z dużym respektem dla konkurencji i intencją zabezpieczenia przede wszystkim dostępu do własnego przedpola. Rywalizacja toczyła się więc głównie w środkowej strefie i na pierwszą skuteczną akcję czekaliśmy pół godziny. Wówczas po szybkim rozegraniu futbolówki w środku pola na czystą pozycję wyszedł Kamil Żbik i precyzyjnym uderzeniem otworzył wynik pojedynku. Ten sam zawodnik w chwilę później wykorzystał prostopadłe podanie od Sebastiana Kościuka i prowadzenie przyjezdnych wzrosło do dwóch goli. Bieg wydarzeń na murawie potoczył się więc zupełnie nie po myśli gospodarzy, ale ciągle nie rezygnowali oni z walki o korzystny wynik i jeszcze przed przerwą udało im się zdobyć kontaktowego gola.

Po zmianie stron sułowianie z dużym animuszem ruszyli w pogoń za wynikiem, ale kubeł zimnej wody na ich rozpalone głowy i nogi wylał Krystian Włodarczyk, który w chwilę po wznowieniu gry podwyższył rezultat meczu. Chociaż przewaga wołowian na ten moment wydawała sie dość bezpieczna, to nad jej zachowaniem w kolejnym okresie gry najmocniej pracował Maciej Szaciłło, którego umiejętności gospodarze sprawdzali dość często i mocno. Z każdej próby golkiper MKP wychodził jednak obronną ręką i cięgle bliżej zwycięstwa byli goście. Losy konfrontacji rozstrzygnęły się w samej końcówce, a sygnał do ataku dał K. Żbik, który po trafieniu z 85.min. mógł cieszyć się z hat-trick’a. W chwilę później swoją debiutancką bramkę w barwach wołowskiej ekipy zdobył Kamil Miłkowski, a rezultat pojedynku ustalił w doliczonym czasie gry Marek Gacek.

Po rezultacie sądząc niedzielny mecz toczył się pod zdecydowane dyktando podopiecznych trenera Piotra Bolkowskiego, ale przebieg wydarzeń na murawie był jednak dużo bardziej wyrównany. Cieszy fakt, że nasz zespół zagrał wreszcie skutecznie i oby to był dobry prognostyk przed kolejnym pojedynkiem, w którym nasi piłkarze podejmować będą na własnym obiekcie lidera z Brzeziny.

Pozostałe wyniki: Mechanik – Odra 5-0, Żórawina – Olimpia 0-1; Kobierzyce – Orzeł M. 3-5; Energetyk – Orzeł P. 2-5; Czarni – Parasol 3-2; Zachód – Pogoń 1-1; Wierzbice – Polonia 3-2.

KLASA OKRĘGOWA – Wrocław

1.

Mechanik Brzezina

4

12

16-5

2.

MKP WOŁÓW

4

12

14-3

3.

WKS Wierzbice

4

9

9-4

4.

Orzeł Pawłowice

4

9

10-6

5.

Czarni Jelcz-Lask.

4

7

9-7

6.

Pogoń Oleśnica

4

6

11-5

7.

Orzeł Marszowice

4

6

12-11

8.

Barycz Sułów

4

6

3-7

9.

Zachód Sobótka

4

5

5-8

10.

Polonia Środa Śl.

4

4

11-11

11.

Parasol Wrocław

4

4

5-6

12.

Odra Malczyce

4

3

9-9

13.

Olimpia Podgaj

4

3

4-14

14.

KS Żórawina

4

3

3-9

15.

Energetyk Siechnice

4

2

6-12

16.

GKS Kobierzyce

4

0

5-15