Reklama
Reklama

Szachowy Memoriał im. Ludwika Zamenhofa to jedna z największych imprez w naszym kraju, która już od 35 lat wieńczy sportowy rok. Przy białostockich planszach rywalizują uznani mistrzowie i zaistnienie wśród nich to naprawdę poważna sprawa. Udało się tego dokonać dolnobrzeżaninowi Filipowi Cukrowskiemu, który okazał się jedną z rewelacji grudniowych rozgrywek.

Nasz zawodnik przystąpił do gry pod szyldem wrocławskiego WKS Kopernik i w gronie 73 szachistów z całą pewnością nie był wskazywany jako kandydat do najwyższych pozycji. Dolnobrzeżanin mógł się pochwalić jedynie tytułem mistrza krajowego z rankingiem 2372, a do rywalizacji przy szachowych planszach wraz z nim usiadło 10 arcymistrzów i 7 mistrzów międzynarodowych, reprezentujących barwy krajów z wielką szachową tradycją, takich jak Azerbejdżan, Białoruś, Litwa czy Łotwa. Patrząc na ranking naszego 20.letniego zawodnika można się było spodziewać, że będzie on rywalizował o miejsca w drugiej dziesiątce klasyfikacji, a teoretycznie mógł liczyć na pozycję w połowie stawki tej grupy, gdyż tak sytuował go ranking. O praktycznym wyniku decydują jednak również inne składniki, a te przy białostockich planszach najwyraźniej sprzyjały Filipowi.

Perspektywa gry z tak renomowanymi konkurentami mocno zmobilizowała naszego zawodnika, który wzniósł się na wyżyny swojego intelektu i w większości z rozegranych 9 rund to on wyznaczał rozwój wypadków na planszy i to bez względu na to, jak dobry rywal zasiadał po drugiej stronie szachownicy. We wszystkich rozegranych pojedynkach zgromadził na swoim koncie aż 6,5 punktu i tylko raz wstał od stołu jako pokonany, uznając wyższość późniejszego triumfatora turnieju Bartłomieja Heberli. A oto komplet rezultatów Filipa:

 

 

 

 

 

O ile na szczególną uwagę zasługują zwycięstwa z bardzo utytułowanymi rywalami: Krzysztofem Jakubowskim (5. krotny uczestnik finałów Indywidualnych Mistrzostw Polski seniorów, czterokrotny medalista Drużynowych Mistrzostw Polski seniorów) i Kiriłłem Stupakiem (etatowy reprezentant Białorusi w Mistrzostwach Świata i Europy Juniorów, uczestnik Olimpiad Szachowych i Mistrzostw Europy Seniorów), o tyle wygraną z Bartoszem Soćko – multimedalistą Indywidualnych (2 złote i 4 srebrne medale) oraz Drużynowych (12 złotych medali) Mistrzostw Polski seniorów, wieloletnim reprezentantem Polski w zawodach drużynowych (uczestnik Olimpiad Szachowych i Mistrzostw Europy) – należy uznać za prawdziwą sensację. Póki co bowiem nasz zawodnik z istotniejszych osiągnięć mógł rywalom przeciwstawić dwa medalowe miejsca (srebro i brąz) zdobyte w juniorskich Mistrzostwach Polski (2012 i 2014), udział w Mistrzostwach Europy Juniorów (2012 Praga), Mistrzostwach Świata Juniorów (2012 Maribor), udział wraz z reprezentacją Polski Juniorów w Światowej Olimpiadzie Szachowej Młodzieży do lat 16 (2012 Stambuł) oraz wygranie I ligi i awans wraz z drużyną WKS Kopernik do Ekstraligi mężczyzn (2016).

Same tytuły, z jakimi do Białegostoku przyjechali konkurenci budziły szacunek, ale prestiżem i wynikami z przeszłości nie wygrywa się szachowych partii. Nasz zawodnik z należytą renomą podchodził do każdego rywala, a ponieważ wszystkie rozgrywki toczył na pełnej koncentracji i z dobrym pomysłem, to z większości pojedynków wychodził zwycięskim posunięciem. Wszystko to sprawiło, iż na zakończenie zawodów mógł pochwalić się dorobkiem, który dał mu doskonałe 3.miejsce w turnieju. Dzięki temu sukcesowi Filip powrócił do domu nie tylko z brązowym medalem, ale i z dużym zyskiem rankingowym (+59 punktów), co dało dolnobrzeskiemu szachiście najwyższy ranking FIDE w karierze – 2431 (54.miejsce w Polsce) i umocniło na pozycji powiatowego lidera. Gratulujemy serdecznie i życzymy kolejnych tak spektakularnych sukcesów w całym roku 2017.

(inf. wł.)

Reklama
Reklama