Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

indeksPisaliśmy przed tygodniem o udanych występach zapaśników z Wołowa na bielawskich matach. Jednak podopieczni trenera Ryszarda Podrażnika to nie jedyni zawodnicy, którzy reprezentowali tam nasz powiat. Swój talent i umiejętności w konfrontacjach z konkurentami z 14 klubów sprawdzali również młodzi dolnobrzeżanie i oni też mają się czym pochwalić.

Silna ekipa z Brzegu Dolnego od samego początku należała do grona tych zespołów, które miały zamiar mocno zaistnieć na bielawskich matach. Mocno przekonał o tym już Oskar Urbański, zdecydowanie zwyciężając w jednej z niższych kategorii wagowych. Maksymalną ilość punktów do drużynowego dorobku dołożył także Michał Urbanowicz, a jego śladem poszli jeszcze Jurij Gurak i Sara Czech ­ efektownie zwyciężając rywalizację w swoich kategoriach wagowych. Z bardzo dobrej strony pokazała się również cała grupa zawodników, którzy wprawdzie musieli uznać wyższość rywali, ale gorzką pigułkę przegranej przełykali dopiero w ścisłym finale. Srebrne krążki na zakończenie bielawskich zmagań zawisły więc na szyjach Oleksija Guraka, Karola Judzińskiego, Michała Dubowskiego oraz Mikołaja Zarzeckiego. Do medalowego worka reprezentanci dolnobrzeskiego Rokity dorzucili jeszcze trzy krążki w kolorze brązowym, które wprawdzie są niejako nagrodą pocieszenia, lecz bywają imprezy, kiedy są przysłowiowym języczkiem u wagi i decydują o ostatecznym zwycięstwie w punktacji drużynowej. W Bielawie najlepszą ekipą okazali się właśnie młodzi zapaśnicy z Brzegu Dolnego, a swe brązowe cegiełki do końcowego sukcesu dołożyli Dawid Wierzchowski, Filip Broniewicz i Jan Adasiak. Powrót z lutowej imprezy mieli więc młodzi dolnobrzeżanie bardzo szczęśliwy, ale również podczas zmagań ­ choć zdarzały się im przecież niepowodzenia ­ bawili się doskonale, a o to przecież w przygodzie ze sportem chodzi najbardziej.

Reklama
Reklama