Dalej niż bliżej

Od minionego weekendu w rozgrywkach koszykarskiej ligi WRO-Basket drastycznie zmniejszył się margines ewentualnego błędu. W sezonie zasadniczym bowiem chwila niedyspozycji mogła kosztować porażkę, ale każdy z zespołów miał jeszcze kilka okazji, aby odrobić ewentualną stratę i ponownie znaleźć się w rywalizacji o najwyższy laur rozgrywek. W fazie play-off takich możliwości już nie ma. Wiedzą o tym zawodnicy dolnobrzeskiego Berendsena, którzy przed rokiem rozpoczęli od niespodziewanego i dość wysokiego zwycięstwa z TST Kogeneracja S.A., ale po rewanżu na drogę do późniejszego finału wkroczyli rywale. W 2.sezonie gry nasza drużyna poprawiła nieco swoją sytuację wyjściową, ale jako pierwsi na ich drodze stanęli zawodnicy Together We Chill, z którymi w fazie zasadniczej nasi koszykarze przegrali po bardzo zaciętym i emocjonującym widowisku (67-68). Sprawa ewentualnego awansu wydawała się więc otwarta.

Niedzielny mecz celnym rzutem rozpoczął Dawid Madeja, a później kosz konkurentów dziurawili jeszcze Tomasz Sałapata i lider zespołu Jacek Iłowski, więc otwarcie spotkania należało do zawodników Berendsena (6:0). Rywale szybko jednak uporządkowali szyki i zaczęli skutecznie punktować dzięki czemu najpierw odrobili dystans (8:8), a potem przejęli kontrolę nad spotkaniem, szybko obejmując dość wyraźne prowadzenie (10:17), które w zasadzie dowieźli do końca 1.kwarty (17:23).

Na początku 2.części pojedynku w szeregach dolnobrzeżan zagościła lekka nerwowość, gdyż mimo dobrze trzymanej strefy rywale niezmiennie jednak punktowali, a ich przewaga niebezpiecznie rosła (19:34). W ostatnich minutach pierwszej odsłony o swoich umiejętnościach rzutu z łuku przypomniał Rafał Jastrzębski, ale gracze TWC odpowiadali tym samym elementem koszykarskiego rzemiosła i chociaż ich przewaga nieco stopniała, to jednak na kolejną przerwę schodzili z wciąż korzystnym wynikiem (39:47).

Po zmianie stron cały czas byliśmy świadkami wyrównanego widowiska, ale w pewnych niuansach gry widać było wyższość po stronie konkurentów, którzy pilnowali prowadzenia, długo rozgrywali swoje ataki i co najważniejsze – były one skuteczne. Dolnobrzeżanie szukali skutecznej metody na odwrócenie losów pojedynku, ale w 3.kwarcie rywale okazali się zbyt mocni, skutecznie pracując na swoją przewagę przed rewanżem (46:64).

Na początku ostatniej części zawodnicy TWC ruszyli na coraz bardziej nerwowo grających koszykarzy Berendsena z dużym impetem, a ponieważ mogli sobie już pozwolić na więcej swobody w rozegraniu, to nieustannie powiększali swoją przewagę (48:76) i wydawało się, że w rewanżu nasz zespół będzie już w beznadziejnej sytuacji. W końcówce nasi koszykarze zagrali jednak nieco skuteczniej od konkurencji i choć z całą pewnością przed meczem rewanżowym to nie oni będą faworytem, to jednak odrobina nadziei z całą pewnością pozostała.

BERENDSEN BRZEG D.

– Together We Chill 66-83

(17:23; 22:24; 7:17; 20:19)

zb. – 37:46; as. – 10:15; prz. – 10:7.

Berendsen: J. Iłowski (20pkt.-8zb.-3as.), D. Madeja (16-8-0), R. Jastrzębski (15-4-1), Maciej Szumilas (5-3-3), T. Sałapata (4-5-1), Krzysztof Grzelakowski (4-5-1), Maciej Krupa (2-0-1), Karol Koziński (0-1-0), Marcin Obolewicz (0-1-0), Krzysztof Buck.