Reklama
Reklama

Wołów i Jaworzynę Śl. dzieli w rzeczywistości ponad 70 kilometrów, ale sportowo gracze MKP wrócili w sobotę ze znacznie dłuższej podróży. Prawie godzina konfrontacji z Karoliną układała się bowiem zupełnie nie po myśli naszej drużyny, czego ukoronowaniem był samobójczy gol Patryka Lofka. Jednak w odpowiednim momencie wołowianie zaczęli strzelać do siatki właściwej bramki, a robili to na tyle skutecznie, że niemal pewnym zwycięstwa miejscowym wyszarpali kolejny komplet punktów.

Karolina Jaworzyna Śl. – MKP WOŁÓW 2-3 (1-0)
Bramki: K. Ramiączek (66’), T. Harwas (81’, 88’);
Żółte kartki: G. Urbaniak, P. Lofek, G. Kazimierowicz, P. Janus;
MKP: G. Błaszczyk – G. Urbaniak, S. Czyżowicz, D. Zalewski, P. Lofek, G. Kazimierowicz, M. Matković, P. Hryszkiewicz (60’ P. Janus), I. Shevchenko (46’ T. Harwas), A. Marcinkowski, K. Ramiączek.

Rywal nie należy wprawdzie do ścisłej ligowej czołówki, ale już jesienią piłkarze Karoliny pokazali, że tworzą groźny zespół i w każdych okolicznościach futbolowej przyrody mogą powalczyć o zwycięstwo. Tym bardziej, kiedy sprzyjają im trybuny. Jednak w sobotnim spotkaniu od pierwszego gwizdka arbitra widać było, iż w tym spektaklu to nie gospodarze wystąpią w głównej roli.


Kiedy tylko rozpoczęła się bowiem gra, od razu dało się zauważyć optyczną przewagę wołowian. Nasza drużyna mądrze rozgrywała piłkę w środku pola, niemal w pełni kontrolując tą strefę futbolowej murawy. Jaworzanie nawet nie próbowali powalczyć o ten fragment futbolowej murawy, opierając raczej swój pomysł na grę na długich przerzutach, zagrywanych z pominięciem linii pomocy. Jeśli drużyna zdecydowanie ustępuje konkurencji, to naturalnym jest, że swoich szans szuka właśnie w tego rodzaju przedsięwzięciach oraz stałych fragmentach gry. Po jednym z nich już na początku spotkania gospodarzom udało się zdobyć prowadzenie, kiedy to precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego celnym uderzeniem zamknął napastnik Karoliny. Stracona bramka w żaden sposób nie podcięła jednak skrzydeł wołowianom, którzy wciąż nadawali ton rywalizacji i co kilka chwil stwarzali sobie dogodne sytuacje strzeleckie, lecz w tej części gry naszym graczom zdecydowanie brakowało precyzji.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Wciąż tempo meczu wyznaczali przyjezdni i co kilka chwil na przedpolu bramki Karoliny iskrzyło, ale ogień wciąż nie chciał zapłonąć. Dla odmiany po drugiej stronie piłkar-skiej areny doszło do nieporozumienia pomiędzy Gracjanem Błaszczykiem i Patrykiem Lofkiem, w czego wyniku prowadzenie gospodarzy wzrosło do dwóch goli. Zapowiadało się więc na zwycięstwo Karoliny, choć w przekroju całego meczu stroną zdecydowanie lepszą byli wołowianie. Na ich szczęście w końcówce los się wreszcie odwrócił i składną akcję zespołu celnym uderzeniem zakończył Kamil Ramiączek, zdobywając kon-taktowego gola. Jego trafienie jakby odczarowało bramkę Karoliny, a w końcówce szalę zwycięstwa na stronę MKP przechylił Tomasz Harwas. Najpierw wykorzystał on przedłużenie wrzutu z autu Adriana Marcinkow-skiego i strzałem głową wyrównał stan meczu, a w chwilę później po składnej akcji całej drużyny znalazł się w sytuacji sam na sam z jaworzyńskim golkiperem i sytuacji tej nie zmarnował.
– Takie mecze też się zdarzają – podsumował sobotnie spotkanie trener Krzysztof Tabak. – Od samego początku nadawaliśmy ton wydarzeniom na boisku i bezapelacyjnie byliśmy w tym spektaklu stroną lepszą. Gdyby zawodnikom udało się wykorzystać tylko rozsądny procent ze stworzonych sytuacji, to już na przerwę schodzili-byśmy przy bezpiecznym wyniku. Brak skuteczności sprawił, że większa cześć tego meczu była swoistym futbolowym horrorem, ale każdy z piłkarzy nie tylko był świadomy naszej przewagi, ale bez chwili zwątpienia wierzył w końcowy sukces. Jestem przekonany, że właśnie ten element zadecydował o naszym zwycięstwie i za to serdecznie dziękuję wszystkim zawodnikom.

Pozostałe wyniki: Kobierzyce – Bielawianka 0-3; Polonia-Stal – Foto-Higiena 2-1; Sokół M. – Bystrzyca 4-2; Sokół W.L. – Wiwa 1-2; Orzeł Z. – Victoria 4-0; Pogoń – Orzeł S. 1-2.

TABELA 4.LIGI
1. Foto-Higiena Gać 24 63 67-21
2. Polonia-Stal Świdnica 25 49 42-25
3. MKP WOŁÓW 24 46 52-37
4. Unia Bardo 23 43 51-33
5. Wiwa Goszcz 25 39 51-41
6. Pogoń Oleśnica 25 37 43-40
7. Karolina Jaworzyna Śl. 24 36 40-42
8. Orzeł Ząbkowice Śl. 24 34 36-33
9. Bielawianka Bielawa 24 32 40-32
10. Bystrzyca Kąty Wr. 25 30 33-52
11. Sokół Wielka Lipa 25 28 38-39
12. GKS Kobierzyce 25 27 40-43
13. Sokół Marcinkowice 25 25 36-43
14. Victoria Świebodzice 24 23 34-55
15. Piast Nowa Ruda 24 19 26-51
16. Orzeł Sadowice 23 14 22-60

 

Reklama
Reklama