Dolnobrzeżanie biegali po wrocławskim ZOO

PRAWIE SAFARI

Od wielu już lat bieganie w naszym kraju cieszy się ciągle rosnącą popularnością, więc nie dziwi fakt, że sportowy kalendarz pełen jest tego typu imprez, które powoli rywalizują między sobą o przyciągnięcie jak największej liczby uczestników. Czasem są to znaczące nagrody pieniężne, czasem możliwość sprawdzenia własnej formy w konfrontacji z bardzo dobrą konkurencją, a czasem atrakcyjność trasy. Ten ostatni element z całą pewnością okazał się znaczący dla blisko 900 zawodniczek i zawodników, którzy w minioną niedzielę zjawili we Wrocławiu, aby uczestniczyć w kolejnej edycji biegu Wild Run na 10-kilometrowej trasach pośród wybiegów wrocławskiego ZOO. Dzikie zwierzęta z ciekawością przyglądały się licznej i barwnej grupie biegaczy, którzy wzięli udział w tym październikowym swoistym safari.

W grupie biegaczy, którzy zdecydowali się na tego rodzaju wycieczkę po ZOO znalazła się piątka dolnobrzeżan, którzy w niedzielnym biegu uzyskali następujące rezultaty:

Arkadiusz Parysek

51:55s.

Aleksandra Żak

55:33s.

Jolanta Malarska

59:49s.

Halina Gidel

1:00:58s.

Dorota Salamon

1:04:05s.

Można przypuszczać, że naszym reprezentantom nie było obojętne piękno gatunków światowej fauny, gdyż rywalizacja o najwyższe pozycje toczyła się w innym gronie, a uczestniczący w niej zawodnicy z całą pewnością tylko z rzadka spoglądali na dzikich kibiców, częściej oglądając się za siebie i kontrolując własny wynik. Zacięta walka o zwycięstwo w tegorocznym wrocławskim safari stoczyła się pomiędzy dwoma mieszkańcami stolicy Dolnego Śląska, a zwycięską nogą wyszedł z niej Paweł Pelc, który linię mety minął z rezultatem 34:02s.