Dolnobrzeżanin najlepszy czyli Paweł w Koronie

Cyklem, w którego ramach swoje umiejętności sprawdzają amatorzy rowerowej wspinaczki po dolnośląskich górach, z całą pewnością są imprezy rozgrywane w ramach Bike Maraton. Od kwietnia z taką samą intensywnością przedstawiamy sportowym kibicom relacje z poszczególnych imprez, ale oprócz rywalizacji w przedsięwzięciach spod tego znaku, kolarze amatorzy mogą sprawdzać swoją formę i umiejętności w innych wyścigach. Być może zmagania o Koronę Karkonoszy nie budzą tak szerokiego zainteresowania, ale kolarska walka o zdobycie szczytów Śnieżki, Chojnika czy Szrenicy z całą pewnością nie jest łatwiejsza i wymaga od jej uczestników nieprzeciętnych umiejętności. W tym roku cykl ten zdominował dolnobrzeżanin Paweł Kwiatkowski, który okazał się najlepszym zawodnikiem w wyścigach Rowerem na Szrenicę, Rowerem przez Chojnik na Odrodzenie, a w ostatnim dniu sierpnia zamknął cykl startem w Rowerem na Śnieżkę. Dwa wcześniejsze znakomite występy dały naszemu zawodnikowi znakomitą pozycję w klasyfikacji generalnej, ale do pełni szczęścia musiał jeszcze postawić przysłowiową kropkę nad i w ostatnim ze startów.

Pozycja lidera zawsze nie tylko zobowiązuje, ale i powoduje dodatkową mobilizację u konkurentów. Nie wszyscy radzą sobie z tą presją, więc mocno trzymaliśmy kciuki za sobotni występ naszego reprezentanta, który z całą pewnością chciał rozwiać resztkę wątpliwości i kolarskim hat-trick’iem zakończyć karkonoskie ściganie. Od samego początku dolnobrzeżanin mocno naciskał na pedała, ale tym razem tempo wyścigu dyktował Łukasz Derheld z Gdyni, który od samego startu wysunął się na czoło liczącego blisko 300 kolarzy peletonu i do końca zachował swoją pozycję, finiszując z rezultatem 56:04s. Na liczącej 14,5km trasie cały czas tuż za nim trzymał się nasz zawodnik, mocno naciskany przez liczną konkurencję. Choć tym razem liderowi nie udało się zwyciężyć, to jednak wytrzymał presję dotychczasowych dobrych rezultatów oraz rywali z czasem 59:32s. ukończył rywalizację na 2.pozycji.

Kolejny udany występ zapewnił dolnobrzeżaninowi triumf w klasyfikacji generalnej, ale za jego plecami w sierpniowym wyścigu z wymagającym podjazdem na Śnieżkę oraz słabościami własnego organizmu i konkurencją walczyli jeszcze inni nasi reprezentanci. Bardzo przyzwoicie w sobotnich zmaganiach poradził sobie Mariusz Muszyński z Wołowa, który wprawdzie nie bił się o najwyższe lokaty, ale finiszował z bardzo przyzwoitym czasem 1:33:44s. Najdłużej z wyznaczoną trasą walczyła dolnobrzeżanka Katarzyna Trościanko, ale kiedy minęła linię maty z wynikiem 2:03:08s. okazało się, że w jej grupie wiekowej był to 6.rezultat, a w klasyfikacji kobiet uplasowała się tuż za czołową dziesiątką – na 11.miejscu.

Jak już wyżej wspomniano – triumfatorem tegorocznego cyklu Korona Karkonoszy został P. Kwiatkowski. W klasyfikacji generalnej uwzględniono 60 zawodniczek i zawodników, którzy swoje sportowe talenty zaprezentowali we wszystkich trzech startach i z łącznym wynikiem 3:10:29s. najlepszym okazał się właśnie nasz reprezentant, wyprzedzając drugiego w rankingu o grubo ponad kwadrans. Gratulujemy!