Honorowe pożegnanie

Spotkanie, otwierające fazę play-off 37.sezonu zmagań w Ekstralidze wrocławskich rozgrywek ligi WRO-Basket zawodnicy dolnobrzeskiego Berendsena nieco przespali i w konfrontacji rewanżowej czekała ich pogoń na dystansie aż 17 oczek za zespołem Together We Chill. Przy tak wyrównanym poziomie obu rywali strata była naprawdę spora, ale przecież w sporcie nie istnieją rzeczy niemożliwe, więc do rewanżowego spotkania nasz zespół przystąpił z nadzieją na zniwelowanie deficytu i skuteczną walkę o awans do kolejnej rundy rozgrywek.

Nie rozpoczęło się jednak najlepiej, gdyż to rywale otworzyli rezultat meczu, a kiedy pierwsze punkty na koncie dolnobrzeżan zapisał Krzysztof Grzelakowski, ci mieli już ich już 5 i przez kolejnych kilka minut utrzymywali swoją przewagę (5:12). W tym okresie rywale znajdowali sobie wiele miejsca na obwodzie i dzięki celnym trójką cały czas kontrolowali rezultat, kończąc 1.kwartę z dodatkową przewagą (13:19).

Po krótkiej przerwie, kiedy zawodnicy obu zespołów powrócili na parkiet, ponownie z dystansu trafił koszykarz TWC, ale niemal natychmiast odpowiedzieli Jacek Iłowski oraz Dawid Madeja i z każdą kolejną akcją mecz zaczynał nabierać rumieńców. Kiedy z każdą kolejną udaną akcją rywali szanse Berendsena na awans malały, jednocześnie opadały z nich nerwy i ich gra nabierała płynności i choć nie od razu znalazło to odzwierciedlenie w wyniku, który w pełni kontrolowali przeciwnicy, to jednak nasi gracze coraz szybciej i z większą pomysłowością prezentowali się w ofensywie, a pierwsze skrzypce w tym fragmencie meczu w dolnobrzeskiej orkiestrze grał D. Madeja, choć stan rywalizacji rzutem z łuku wyrównał Maciej Szumilas (34:34). Wprawdzie końcówka 1.połowy należała do zawodników TWC, którzy przed zmianą stron ponownie objęli prowadzenie (37:40), ale gra zawodników Berendsena wyglądała coraz lepiej.

Tuż po zmianie stron dolnobrzeżanie po trafieniach Rafała Jastrzębskiego oraz Tomasza Sałapaty ponownie dogonili wynik (44:44), ale w kolejnych minutach ponownie oddali inicjatywę konkurencji, z czego przeciwnicy skutecznie skorzystali i ponownie szala zwycięstwa mocniej wychyliła się na ich stronę (44:53). Wówczas ciężar zdobywania punktów wziął na siebie lider naszej ekipy J. Iłowski, ale choć kilka razy udało mu się oszukać defensywę rywali, to oni jednak przystępowali do ostatniej kwarty z punktową zaliczką (52:58).

Ostatnia część gry rozpoczęła się od ponownej punktowej przepychanki, ale tym razem dużo więcej argumentów było po stronie dolnobrzeżan, którzy – wprawdzie nie od razu, ale systematycznie odrabiali stratę, a po dystansowym trafieniu J. Iłowskiego wreszcie objęli prowadzenie (72:69), którego nie oddali już do końcowej syreny. Niestety, pojedynek zakończył się wprawdzie zwycięstwem koszykarzy Berendsena, ale start z pierwszego starcia nie udało się odrobić i w kolejnej rundzie zagrają zawodnicy TWC.

BERENDSEN BRZEG D.

– Together We Chill 82-75

(13:19; 24:21; 15:18; 30:17)

zb. – 45:38; as. – 15:17; prz. – 18:12.

Berendsen: J. Iłowski (26pkt.-7zb.-9as.), D. Madeja (17-16-1), M. Szumilas (13-8-1), T. Sałapata (11-2-2), R. Jastrzębski (11-2-0), K. Grzelakowski (2-6-1), Maciej Krupa (2-1-0), Dawid Szumilas (0-1-1), Marcin Obolewicz, Krzysztof Buck, Karol Koziński.