Imprezy biegowe w lipcu i nasi biegacze

Amatorzy większości sportowych dyscyplin w okresie wakacji mogą głębiej oddychać, gdyż sportowe areny świecą raczej pustkami, a jeśli nawet nie – to na parkietach i murawach rozgrywane są raczej imprezy rekreacyjne, niż twarda walka o rankingowe punkty. W jeden z lipcowych weekendów takiej chwili wytchnienia nie mieli jednak amatorzy biegania, ponieważ te dni pełne były imprez, w trakcie których entuzjaści tego rodzaju sportowej aktywności mogli sprawdzić swoje umiejętności. Już w sobotę wielu z nich pojawiło się w Szklarskiej Porębie, gdzie mogli wziąć udział w kolejnym Izerskim Weekendzie Biegowym.

LOGO

W ramach tegorocznej imprezy dla amatorów biegania po górskich szlakach przygotowano aż trzy trasy, z których najbardziej wymagającą była 7.Wielka Pętla Izerska, której uczestnicy mieli do pokonania dystans półmaratonu. Wyzwanie to podjęło w sobotę ponad pół tysiąca biegaczy, wśród których po jak najlepszy wynik pobiegł Stanisław Bekacz z Wińska. Nasz reprezentant wprawdzie nie znalazł się w grupie, która dyktowała tempo lipcowej rywalizacji, ale w swojej grupie wiekowej (M50) spisał się naprawdę świetnie i z rezultatem 1:48:08s. wywalczył pozycję w czołowej dziesiątce, ostatecznie plasując się na 7.pozycji. Od samego startu izerskiego półmaratonu jego poziom wyznaczył Mariusz Giżyński z Warszawy, któremu kroku dotrzymywało wprawdzie paru konkurentów, ale na całym dystansie utrzymywał on widoczną przewagę i z czasem 1:15:32s. jako pierwszy zameldował się na mecie.

Ponad 200 amatorów biegania ruszyło na trasę 4.Małej Pętli Izerskiej, ale tym razem w tej barwnej stawce zabrakło reprezentantów naszego powiatu. Rywalizacja ta dostarczyła jednak sporo emocji, a polsko-ukraiński pojedynek na całym dystansie dodatkowo rozgrzał górski szlak. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niego Daniel Jakimiuk ze Szklarskiej Poręby, kończąc bieg z czasem 38:19s.

U podnóża Szrenicy swoje umiejętności mogli sprawdzić również ci, którzy na biegowych trasach stawiają pierwsze kroki. Dla większości uczestników tego sportowego spotkania dystans 5km nie był jednak żadnym wyzwaniem, więc na starcie Piątki Izerskiej stanęło zaledwie 61 amatorów biegania. W tej stawce również nie mieliśmy swojego reprezentanta, a zwycięstwo w trzecim z weekendowych biegów w Szklarskiej Porębie przypadło w udziale Dariuszowi Saniewskiemu ze Szczecina, któremu pokonanie trasy zajęło niespełna 20 minut (19:36s.)

Grupa ponad pół tysiąca biegaczy spotkała się w niedzielę w Bielawie, gdzie po kolarzach do realizacji sportowych wyzwań przystąpili zawodnicy, którzy kilometry nabijają na własnych nogach.

Okazją do ich sportowego spotkania była impreza z cyklu Super Bieg, a w jej ramach ekstremalne wyzwanie na 53km 2.Ultra Sowy. Na starcie tego biegu stanęło blisko 120 amatorów biegania, a z trudami bielawskiej próby najlepiej poradził sobie Czech Ondrej Penc, który taśmę na mecie zerwał z rezultatem 4:43:56s. Za jego plecami z dystansem i słabościami własnego organizmu nie walczył żaden z naszych reprezentantów, ale już na trasę 4.Półmaratonu Kalenica, który był kolejną ze sportowych bielawskich prób, wyruszyła wołowianka Anna Nowak. Nasza biegaczka zaprezentowała się w lipcowych zawodach bardzo przyzwoicie i chociaż nie odegrała głównej roli w rywalizacji o najwyższe pozycje, to jednak jej rezultat (2:34:16s.) z całą pewnością zasługuje na słowa uznania. Nie tylko uznanie wywalczył na bielawskim Super Biegu zawodnik gospodarzy Patryk Chrzanowski, który od samego startu dyktował tempo półmaratońskiej rywalizacji, a na finiszowych metrach nie dał się ograć żadnemu z rywali i z bezpieczną przewagą oraz rezultatem 1:35:24s. sięgnął po zwycięstwo.

Ponad 230 zawodniczek i zawodników ruszyła na trasę najkrótszej z bielawskich prób, czyli 4.Dwunastki Staropolanki. W tej barwnej grupie także nie sposób było znaleźć naszych reprezentantów, więc rywalizację mogliśmy śledzić bez większych emocji. Tym bardziej, że najmniejszych wątpliwości konkurentom nie pozostawił Emil Drabik z Mszany Dolnej, który tuż po starcie wysunął się na czoło i prowadzenia nie oddał do samej mety, którą minął z wynikiem 47:29s.