Lider utrzymany. MKP Wołów w klasie okręgowej

MKP WOŁÓW – klasa okręgowa – WROCŁAW

KS Żórawina

– MKP WOŁÓW 0-1 (0-0)

Bramka: K. Włodarczyk (49’);

Żółta kartka: O. Juwa;

MKP: M. Szaciłło – D. Kamiński, D. Adamczak, O. Juwa, K. Moskwa, M. Kamraj (87’ S. Czyżowicz), K. Jasiński (65’ B. Gałecki), K. Tabak (70’ S. Kościuk), K. Miłkowski (73’ D. Wałęga), K. Włodarczyk, M. Gacek.

Po zwycięstwie nad Mechanikiem Brzezina nasz zespół objął samotne przodownictwo w ligowym rankingu i wydawało się, że swojej pozycji nie straci w Żórawinie, gdzie mimo iż gospodarzem konfrontacji byli piłkarze KS, to jednak zdecydowanego faworyta można było upatrywać w naszej drużynie, co zresztą potwierdził przebieg pojedynku.

Od pierwszego gwizdka arbitra po inicjatywę na murawie zdecydowanie sięgnęli wołowianie i od samego początku dyktowali oni warunki gry. Dominacja naszego zespołu nie podlegała dyskusji, a miejscowi swoich szans szukali w sporadycznych kontratakach, ale na dobrą sprawę w pierwszej odsłonie ani razu poważniej nie zagrozili bramce MKP, zaś sami parę razy znaleźli się w poważnych opałach. Jako pierwszy przed szansą na otwarcie rezultatu pojedynku stanął Kamil Miłkowski, który po zagraniu z głębi pola wyszedł na czystą pozycję, ale w pojedynku z golkiperem rywali poszukał zbyt łatwego rozwiązania i ostatecznie obronną ręką z tego pojedynku wyszedł bramkarz KS. W kilka chwil później nie miał jednak wiele do powiedzenia po uderzeniu głową Konrada Tabaka, ale wówczas w sukurs przyszedł mu słupek jego bramki, który uratował gospodarzy przed utratą gola. Jeszcze przed przerwą po raz drugi w sytuacji sam na sam znalazł się K. Miłkowski, ale nie był to najlepszy dzień skrzydłowego MKP, gdyż i tym razem nie znalazł skutecznego sposobu na zdobycie bramki i oba zespoły schodziły na przerwę z czystymi kontami.

W pierwszej odsłonie dominacja gości nie podlegała żadnej dyskusji i na polu karnym KS co kilka chwil dochodziło do spięć, które jednak nie przyniosły wołowianom żadnych wymiernych rezultatów. Minuty upływały, wynik nie ulegał zmianie, a każda udana akcja w defensywie dodatkowo nakręcała żórawińskich obrońców, broniących dostępu do własnej bramki z coraz większą determinacją. Na szczęście po wznowieniu gry swoją dobrą dyspozycję strzelecką po raz kolejny potwierdził Krystian Włodarczyk. Dynamiczną akcję na lewej flance zainicjował Kamil Moskwa, posłał dokładne podanie do znajdującego się na dogodnej pozycji kolegi, a ten znakomicie przyjął piłkę i pewnym uderzeniem pod poprzeczkę otworzył wynik spotkania. W chwilę później rezultat meczu mógł podwyższyć Daniel Kamiński, ale i on w sobotę zgrzeszył nieskutecznością. Za wszystkie zmarnowane sytuacje podopieczni trenera Piotra Bolkowskiego mogli zapłacić w 60.minucie, kiedy to przypadkowo ręką w polu karnym zagrał Oskar Juwa, a sędzia bez wahania wskazał na wapno. Uderzenie zawodnika KS z 11.metra w znakomitym stylu obronił jednak Maciej Szaciłło, który – choć nic tego nie zapowiadało, stał się jednym z głównych bohaterów tego mimo wszystko jednostronnego pojedynku. W końcówce w pomeczowym protokole mógł zapisać się jeszcze Marek Gacek, ale po jego uderzeniu futbolówka trafiła w słupek i ostatecznie rezultat nie uległ zmianie.

To był dziwny mecz, gdyż z przebiegu gry zasłużyliśmy na spokojne i nieco wyższe zwycięstwo – powiedział po końcowym gwizdku szkoleniowiec MKP. – W kluczowych momentach graliśmy jednak nieskutecznie i brakowało nam szczęścia, za co mogliśmy zapłacić straconym golem z rzutu karnego i remisem z rywalem, który praktycznie przez cały mecz nie był w stanie zagrozić naszej bramce. Sobotnie zwycięstwo można więc uznać za nieco szczęśliwe, choć z drugiej strony – w pełni zasłużone i bezapelacyjne.

W Żórawinie do drużyny powrócił Daniel Wałęga, który po poważnej kontuzji rozegrał w barwach MKP 17 minut. Oczywiście nie był to zawodnik, którego pamiętamy z początku jesiennej rundy poprzedniego sezonu. Ciągle jednak jest to piłkarz z dużym potencjałem i umiejętnościami, który może być znaczącym wzmocnieniem siły ognia wołowskiej drużyny, kiedy tylko powróci do swojej normalnej formy. Trzymamy kciuki, aby trwało to jak najkrócej.

Pozostałe wyniki: Wierzbice – Parasol 5-0; Kobierzyce – Odra 3-1; Zachód – Orzeł P. 1-4; Polonia – Pogoń 1-1; Czarni – Orzeł M. 1-4; Energetyk – Olimpia 2-4; Barycz – Mechanik 2-3.

KLASA OKRĘGOWA – Wrocław

1.

MKP WOŁÓW

6

18

17-3

2.

Mechanik Brzezina

6

15

19-7

3.

WKS Wierzbice

6

15

16-5

4.

Orzeł Pawłowice

6

15

19-8

5.

Orzeł Marszowice

6

12

22-13

6.

Barycz Sułów

6

9

9-12

7.

Pogoń Oleśnica

6

7

13-8

8.

Czarni Jelcz-Lask.

6

7

11-16

9.

Olimpia Podgaj

6

7

10-18

10.

Zachód Sobótka

6

6

6-12

11.

Polonia Środa Śl.

6

5

14-16

12.

Parasol Wrocław

6

5

5-11

13.

GKS Kobierzyce

6

4

10-18

14.

KS Żórawina

6

4

4-11

15.

Odra Malczyce

6

4

11-13

16.

Energetyk Siechnice

6

2

9-22