Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Okazałą lubińską halę w październikowy weekend objęli w posiadanie młodzi adepci wschodniej sztuki walki karate Goju Ryu. Sekcja klubu Shuseikan Poland od dłuższego czasu działa na terenie naszego powiatu, a jej filie powstają w kolejnych miejscowościach. Zaczęło się od Wińska, potem przyszedł czas na Wołów, a niedawno tej trudnej sztuki nie tylko walki, ale i panowania nad sobą, mogą się uczyć młodzi ludzie z Orzeszkowa. Wiadomo, że podstawą każdego sukcesu jest solidna i systematyczna praca na treningach, ale każdy zawodnik może sprawdzić swoje postępy w nauce wyłącznie konfrontując je z innymi, którzy w tej dyscyplinie sportu odnaleźli swoją pasję. Znakomitą do tego okazją były zawody pod nazwą Lubin CUP’ 2017, które zgromadziły na swoim starcie aż 140 młodych adeptów tej odmiany karate, reprezentujących barwy 10 klubów.
Impreza zorganizowana była głównie dla najmłodszych, ale spośród 62 rozegranych na 3 tatami konkurencji każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Najmłodsi rywalizowali na torze przeszkód, zaś nieco starsi zawodniczki i zawodnicy mogli się sprawdzić w pięciu konkurencjach. Z bardzo dobrej strony w trakcie październikowych zawodów pokazali się młodzi sportowcy, którzy swoje umiejętności szlifują na co dzień w wołowskiej filii klubu. Wprawdzie na lubińskich tatami mogliśmy oglądać występy tylko czwórki zawodniczek, ale tym razem ilość zdecydowanie przeszła w jakość i każda z naszych reprezentantek zaprezentował się na medal – dosłownie i w przenośni.
Najmłodszą z adeptek wołowskiej sekcji była Hanna Bochniak, która już na torze przeszkód pokazała nieprzeciętną sprawność i swój występ zakończyła srebrnym medalem. W konkurencji kihon swój występ zakończyła na najniższym stopniu podium, a później równie udany występ zanotowała w fantomie.
Coraz mniejsza trema w trakcie występów na tak mocno obsadzonych zawodach towarzyszy Milenie Pietryszyn, co widać było szczególnie podczas jej występów w kumite. Nasza zawodniczka wspięła się na wyżyny swoich już sporych umiejętności i w stawce mocnych konkurentek okazała się absolutnie bezkonkurencyjna, pewnie sięgając po złoty krążek. Ten sukces nie zaspokoił jej sportowego apetytu i w chwilę później kolejnym pewnym zwycięstwem zakończyła swój występ w kata taikyoku. Swój medalowy worek wołowianka uzupełniła jeszcze brązowym medalem w kata, więc swój lubiński start z całą pewnością może zaliczyć do bardzo udanych.
Do czołowych zawodniczek imprezy należała również Wiktoria Wasiłek, dla której najbardziej udanym występem był udział w konkurencji kata, sięgając w niej po złoty krążek. Tylko jedna rywalka okazała się lepsza od naszej zawodniczki w rywalizacji w kata taikyoku, a na najniższym stopniu podium wołowianka stanęła po swoich udanych występach w kumite.
Skład naszej ekipy w październikowej rywalizacji uzupełniała Julia Rycerz, a jej występy na lubińskich tatami również nie przeszły niezauważone. Bardzo blisko ostatecznego zwycięstwa była ona w rywalizacji w kata, ale jedna z konkurentek okazała się odrobinę lepsza i na szyi naszej zawodniczki zawisł srebrny krążek. W konkurencji kata taikyoku wołowianka sięgnęła po brązowy medal, a swój dobry występ powtórzyła w kumite, również stając na najniższym stopniu podium.
Lubińskie występy naszych reprezentantek pokazały, że żadna z nich nie próżnuje na treningach i cała czwórka robi ciągłe postępy, coraz mocniej wchodząc w skład regionalnej czołówki. Należy przypuszczać, że swoje talenty i wciąż rosnące umiejętności potwierdzać one będą w czasie kolejnych swoich startów, na które czekamy z niecierpliwością.

Reklama
Reklama