Na odrzańskiej fali – Podsumowanie rundy wiosennej sezonu 2018/2019 (Klasa A)

NA ODRZAŃSKIEJ FALI

KLASA A – Podsumowanie rundy wiosennej sezonu 2018/2019

Ostatnie rozgrywki we wrocławskiej grupie 1. na poziomie klasy A miały bardzo emocjonujący przebieg, a losy awansu rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej serii wiosennych pojedynków, kiedy to dwaj głowni pretendenci spotkali się w bezpośredniej konfrontacji na obornickim boisku. Przed pierwszym gwizdkiem rozgrywek wielu wierzyło, że w tę grę znacznie mocniej zaangażują się piłkarze z Brzegu Dolnego, gdyż KP po okresie futbolowej posuchy wydawał się wracać na właściwy tor. Niestety, tym razem wszyscy nasi reprezentanci znaleźli się poza grą, ale we wspomnianej wyżej rozgrywce każdy z nich odegrał rolę swoistych krupierów i to nie rozdających najlepiej przewodzącym przez niemal cały sezon rankingowi piłkarzom Boru. Wiosną lider na naszych zespołach ugrał zaledwie oczko, więc nasze powiatowe ekipy pokazały, że z mocnymi potrafią zagrać na równym poziomie, ale jednak do ścisłego topu A-klasowej tabeli trochę zabrakło.

W rewanżową rundę pojedynków nasze zespoły wchodziły przewodząc piłkarskiemu peletonowi, który podejmował pogoń za obornickim liderem.

2.

KP BRZEG DOLNY

13

27

33-15

-9

4.

VICTORIA ORZESZKÓW

13

26

40-27

-10

5.

ODRA LUBIĄŻ

13

24

20-14

-12

Największą stratę na wiosennym starcie mieli lubiążanie, którzy już na samym początku rundy podejmowali na własnej murawie solidną imienniczkę z Malczyc, a później jechali do lidera. Pokonać Odry się nie udało (1-2), ale z trudnym rywalem nasz zespół zagrał równorzędny pojedynek, a wysoką formę i dobrą dyspozycję jego gracze potwierdzili w wyjazdowym zwycięskim starciu z Borem (3-2), co już wtedy można było potraktować, jako sportowy akces do walki o miano

RYCERZY WIOSNY.

Remis w derby na boisku w Orzeszkowie (1-1) oraz efektowne zwycięstwo nad szczepanowskimi Zjednoczonymi (3-0) tylko potwierdziły klasę lubiąskiej ekipy, więc sporym rozczarowaniem był nieudany wyjazd do outsidera ze Skokowej (0-2), po którym futboliści Odry odzyskali jednak rezon i zanotowali cztery kolejne zwycięstwa: przed własną publicznością z Czarnymi Białków (2-1), potem przywieźli komplet punktów z trudnego terenu w Brzegu Dolnym (3-0), odprawili z kwitkiem bukowskiego Orła (4-0), zdeklasowali beniaminka z Brzeźna (5-0), a serię zwycięstw zakończyli remisem z rezerwami brzezińskiego Mechanika (2-2), a potem po zaciętym meczu w Miękini oddali komplet punktów tamtejszej Pogoni (4-5). Bez wątpienia jednak maj był dla lubiążan najlepszym miesiącem, gdyż w rozegranych w tym miesiącu czterech pojedynkach odnieśli oni komplet zwycięstw, a ich golkiper Daniel Posacki zaliczył serię 317 minut bez kapitulacji. Na finiszu rozgrywek podopieczni Mirosława Jabłońskiego sięgnęli po kolejne dwa zwycięstwa (2-1 vs. Zorza Pęgów i 3-1 vs. Orla Korzeńsko) i w wiosennym rozdziale rywalizacji okazali się 2.ekipą ligi.

Po zakończeniu zmagań okazało się, że udziałem lubiążan stał się jeszcze jeden sukces, gdyż zdołali oni utrzymać fotel lidera w klasyfikacji Pro Junior System, a ranking ten przedstawia się następująco:

PRO Junior System

1.

ODRA LUBIĄŻ

7.963

2.

Dolpasz Skokowa

7.349

3.

Pogoń Miękinia

5.927

4.

Orzeł Bukówek

5.499

5.

Odra Malczyce

3.063

6.

KP BRZEG DOLNY

3.051

7.

VICTORIA ORZESZKÓW

2.261

8.

Mechanik II Brzezina

2.076

9.

Czarni Białków

1.810

10.

Zorza Pęgów

1.664

11.

LZS Brzeźno

1.655

12.

Bór Oborniki Śl.

1.346

13.

Zjednoczeni Szczepanów

662

14.

Orla Korzeńsko

0

W wiosennych pojedynkach w barwach drużyny Odry zagrało 20 piłkarzy, wśród których znalazło się 5 nastolatków (25% kadry) i odegrali oni dość istotną rolę w zespole, gdyż każdy z nich zagrał przeciętnie w spotkaniu 73,6 minuty, a wspólnie ustrzelili oni 16 goli (48% dorobku zespołu), w czym największa zasługa Dawida Szczerby, który celnymi uderzeniami zakończył 14 ataków swojej drużyny. W składzie drużyny znalazło się 5 piłkarzy, którzy wzięli udział we wszystkich pojedynkach, ale tylko 3 z nich rozegrało rundę od deski do deski.

ZDJĘCIE 1

BRAMKARZE

Daniel POSACKI

13

1.170’

OBROŃCY

Jakub SZUSZFALAK

13

1.170’

1

1

Michał REWAK

12

1.035’

1

Krystian SAWKO

11

940’

5

Kamil KUPIEC

10

900’

1

Patryk PŁASZCZYŃSKI

12

631’

2

Krzysztof JAWORSKI

4

137’

Kamil RUTOWICZ

1

16’

POMOCNICY

Łukasz PISKORSKI

13

1.170’

6

1

Patryk WANIAS

13

1.028’

1

Krystian SOŁOWSKI

12

987’

1

1

Adrian GŁÓWKA

11

933’

3

1

Mateusz GŁÓWKA

6

270’

Patryk GŁÓWKA

4

180’

Bartosz KOZŁOWSKI

8

101’

1

Krystian KASINA

3

40’

Paweł REWAK

3

27’

NAPASTNICY

Dawid SZCZERBA

13

1.023’

14

1

Grzegorz GRYZAN

10

707’

2

1

Paweł RYBA

10

401’

1

1

w tabeli: imię i nazwisko, ilość występów, minuty na boisku, gole, żółte i czerwone kartki.

Średnia wieku lubiąskiej ekipy wyniosła 24,7 i choć sukces w klasyfikacji PJS sugerowałby, że jest to najmłodsza ekipa w lidze, to jednak nawet na powiatowym podwórku o ponad rok młodsza okazała się drużyna dolnobrzeskiego KP, ale trener Marcin Kudryński poprowadził wiosną bardzo liczny skład, któremu jednak nie udało się wyskoczyć ponad

LIGOWĄ PRZECIĘTNOŚĆ.

Dolnobrzeska futbolowa armia liczyła w rundzie rewanżowej aż 38 rekrutów, których średnia wieku wyniosła 23,5. W składzie naszego zespołu znalazło się aż 17 nastolatków (44% całej kadry), więc w porównaniu z ekipą lubiąskiej Odry było ich znacznie więcej, ale udział w grze drużyny wyniósł średnio zaledwie 16,3 minuty na głowę w spotkaniu, a strzelecki dorobek tej części zespołu zamknął się liczbą 5 trafień (22% dorobku drużyny).

W składzie zespołu było jednak sporo doświadczonych zawodników i choć zabrakło tak zdecydowanego lidera, jakim jesienią był Mateusz Szczur, to jednak w zespole KP ciągle można było upatrywać jednego z poważnych kandydatów do rywalizacji o klasę okręgową, szczególnie że piłkarze z Obornik Śl. wiosną mocno spuścili z tonu. Zanim jednak reszta ligi w pełni przekonała się o słabości lidera, to goryczy porażki zasmakowali nasi gracze, którzy na tarczy wrócili z Brzeziny (1-4). Zbyt wiele dobrego o postawie zawodników KP nie można było również powiedzieć po wiosennej inauguracji, gdyż wprawdzie udało się pokonać na własnej murawie beniaminka z Brzeźna (2-1), ale nie tylko rozmiary tego zwycięstwa były dalekie od oczekiwań. Potem jednak wiara wróciła i nasza drużyna sięgała po komplety punktów w trzech kolejnych pojedynkach: najpierw nasz zespół odprawił z kwitkiem graczy z Miękini (3-0), potem zaliczył udany występ w Pęgowie (2-0) i w ostatni kwietniowy weekend pokonał na własnej murawie ekipę z Korzeńska (3-0). Wszystko to złożyło się na interesującą zapowiedź tego, co miało się wydarzyć w Malczycach, gdzie futboliści KP mieli zmierzyć się z będącą na fali Odrą. Przed tym meczem ze składu zespołu wypadł mający serię 270 minut bez wpuszczonego gola Jakub Kołodziejczyk, a jego miejsce pomiędzy słupkami dolnobrzeskiej bramki zajął nastoletni Wojciech Lesiewicz, który passę kolegi przedłużył tylko o 22 minuty. Wówczas malczyczanie mogli cieszyć się z prowadzenia, ale później do głosu doszli nasi gracze, którym udało się odwrócić losy meczu, ale dość dyskusyjną decyzję arbitra w doliczonym czasie gry drużyna KP okupiła stratą gola (2-2) oraz aż trzema czerwonymi kartkami, co bardzo źle odbiło się na morale drużyny, która w tydzień później nie potrafiła na własnej murawie postawić tamy przed Odrą z Lubiąża (0-3). W kolejnym powiatowym derby w Orzeszkowie dolnobrzeżanie zgarnęli wprawdzie komplet punktów (3-2), ale w tydzień później nasz zespół ponownie nie wykorzystał atutu własnego boiska i dał się pokonać przeciętnej drużynie ze Szczepanowa (0-3). Swoistą huśtawkę nastrojów podopieczni M. Kudryńskiego bujali już do samego końca, gdyż na początku czerwca przywieźli komplet punktów ze Skokowej (1-0), potem dali sobie urwać punkty outsiderowi z Białkowa (3-3), po raz drugi w sezonie ograli oborniczan (2-1) wysadzając tym samym Bór z fotela lidera, by na koniec zostawić komplet oczek w Bukówku (1-3).

ZDJĘCIE 2

W minionych rozgrywkach były więc pojedynki, w których nasz zespół potwierdzał okręgowe aspiracje i futbolowe możliwości, ale zdarzały się również pojedynki, w których dolnobrzeżanie prezentowali poniżej nie tylko oczekiwań, ale i własnych umiejętności i to mimo częstych i licznych kombinacji oraz przetasowań w składzie, w którym pojawiła się rekordowa liczba zawodników.

BRAMKARZE

Jakub KOŁODZIEJCZYK

11

990’

1

Wojciech LESIEWICZ

4

228’

1

Sebastian MIELCAREK

3

113’

Damian SZUMILAS

1

10’

OBROŃCY

Michał RACKI

13

1.135’

1

2

Mateusz KOWALSKI

12

1.025’

3

Piotr BIERNACKI

8

685’

1

1

Marcin CYGAN

5

315’

Jacek ISKRA

8

295’

1

Szymon GOLES

3

140’

Dawid PLUTA

2

55’

Patryk GÓRNIAK

1

45’

Dymitr CIOCHOŃ

2

40’

Paweł KRAWCZUK

2

33’

POMOCNICY

Tadeusz WOŚ

12

825’

3

3

Jakub MAZUR

9

727’

1

1

1

Robert KONIECZNY

7

585’

2

1

1

Damian BĄKOWICZ

7

513’

Rafał KALISZ

5

430’

Daniel WIELICHOWSKI

4

330’

Kamil KARBOWSKI

5

295’

1

Hubert SKRZEK

4

205’

1

Maciej POSŁUSZNY

6

202’

Patryk WIELOWSKI

4

198’

Artur KOŁODZIEJ

3

180’

Krzysztof DRAŁUS

2

160’

Jakub LEWAŃSKI

3

150’

1

Kamil BARAN

2

105’

Wiktor BIRUK

1

45’

Maciej WAPIŃSKI

1

45’

Filip KUBALA

1

30’

Dawid KRESA

1

10’

NAPASTNICY

Przemysław BOBKIEWICZ

10

672’

2

Maciej POMIEĆKO

11

555’

1

2

Kamil ZAGUŁA

8

505’

2

1

Janusz ROSA

7

502’

1

Paweł WŁODARCZEWSKI

5

390’

6

Marcin KUDRYŃSKI

2

75’

Mimo dużego zaciągu wśród dolnobrzeskiej młodzieży siłą zespołu KP minionej wiosny było jednak doświadczenie. Zawodników pomiędzy 20. a 30 rokiem życia znalazło się w składzie 12 i przeciętnie rozegrali w każdym ze spotkań 37,3 minuty, zdobywając w tym czasie 12 goli (52%). Ważną rolę odegrali również futbolowi weterani, czyli ci zawodnicy, którzy mają już ukończony 30 rok życia. W wiosennej kadrze KP znalazło się 8 takich graczy, którzy przeciętnie rozegrali 32,6 minuty w każdym ze spotkań, dostarczając w tym czasie drużynie 4 gole (18%).

Najstarszego ligowca poszukać trzeba jednak w trzecim z naszych reprezentantów w klasie A, który wiosną rozczarował najbardziej. Barw orzeszowskiej Victorii w dwóch spotkaniach bronił bowiem doskonale znany wszystkim kibicom Albert Łubkowski, który w tym roku skończył 46 lat. Jego umiejętności i doświadczenie nie pomogły jednak drużynie, która na zakończenie rundy rewanżowej okazała się być

CZERWONĄ LATARNIĄ

tej części rozgrywek. Z całą pewnością przed startem zmagań orzeszkowianie nie byli wymieniani w gronie faworytów, gdyż sezon 2017/2018 zakończyli na 11.pozycji z dorobkiem 26 punktów w tyluż spotkaniach. Już na półmetku kolejnych rozgrywek zespół Victorii wyrównał ten rezultat, kończąc jesienny rozdział rywalizacji na z 4.lokatą. Była to spora niespodzianka, ale wiosenne pojedynki zweryfikowały nieco wartość naszej drużyny.

Być może w głowach sympatyków zespołu pojawiła się nawet myśl o ewentualnym awansie, ale kilka kadrowych osłabień sprawiło, że w rewanżowej serii pojedynków nie oglądaliśmy już tej samej ekipy, co jesienią. Już na starcie futbolowej walki z kompletem punktów z Orzeszkowa wyjechali zawodnicy przeciętnej Orli Korzeńsko (2-3), a potem nasz zespół nie zdołał się oprzeć ofensywnej sile malczyczan (0-3). W powiatowym derby z lubiąską Odrą gospodarze prowadzili po trafieniu Dawida Adamczaka, ale jeszcze przed przerwą przyjezdnym udało się wyrównać i ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami (1-1). Na orzeszowskiej murawie nie poradzili sobie także piłkarze z Obornik Śl. (0-0) ale piłkarze Boru okazali się jedynymi, którzy wiosną nie potrafili pokonać Zenona Paciorka, który wprawdzie wystąpił we wszystkich spotkaniach Victorii i ani razu nie zszedł z murawy przed końcem konfrontacji, ale średnio wyciągał piłkę z siatki swojej bramki ponad 3 razy w meczu (3,38). Na domiar złego w kolejnych pojedynkach fatalnie zaczęła spisywać się ofensywa naszej drużyny i jej kibice nie oglądali trafienia swoich pupili przez kolejnych 378 minut. W tym okresie oprócz bezbramkowego remisu z liderem orzeszkowianie polegli w Szczepanowie (0-8), dali się ograć przed własną publicznością ligowemu słabeuszowi ze Skokowej (0-3) i chociaż fatalną serię bez gola przerwał w Białkowie Kamil Kuliński, to i z tej konfrontacji Victoria wracała bez victorii (1-2). Sympatycy drużyny zwycięstwa nie doczekali się również w derby z KP Brzeg Dolny, którym udał się rewanż za jesienną porażkę (2-3), ale w Bukówku wszystko już zagrało i orzeszkowianie mogli wreszcie poczuć słodycz zwycięstwa (4-1). Jak się okazało, w tym przypadku nie nieszczęścia, a zwycięstwa chodziły parami, gdyż w następnej kolejce boisko w Orzeszkowie bez oczka opuszczali zawodnicy z Brzeźna (6-5). Sympatyczne chwile na tym się jednak skończyły i w kolejny czerwcowy weekend nasz zespół dostał lanie w Brzezinie (1-8), później nie sprostał rywalom z Miękini (0-1), a sezon ekipa Victorii zakończyła przegraną strzelaniną w Pęgowie (3-6).

ZDJĘCIE 3

W barwach Victorii obejrzeliśmy wiosną 22 piłkarzy, których średnia wieku wyniosła aż 31 lat. Dziesięciu zawodników z tej grupy miało już za sobą 30 urodziny (45% zespołu), a troje z nich co najmniej raz wpisało się na listę strzelców. Ze swojego trafienia nie cieszył się jednak Krzysztof Partyka, który swoją cegiełkę dołożył do wysokiej porażki w Szczepanowie. Najskuteczniejszym graczem ekipy był natomiast Kamil Miłkowski, ale mimo przyzwoitej liczby 8 trafień jego wynik mógł być znacznie wyższy. Ogólny dorobek 20 goli (1,53) stawia orzeszowską drużynę na ligowym pudle, ale tym liczonym od rankingowego dołu, gdyż gorzej mieli tylko sympatycy zespołów ze Skokowej (18) oraz Bukówka (15). Jeszcze trudniej chwalić nasz zespół za grę w defensywie, gdyż obrońcy Victorii dali się oszukać 44 razy i to jest najgorszy wynik w lidze.

BRAMKARZE

Zenon PACIOREK

13

1.170’

OBROŃCY

Andrzej BUZDYGAN

13

1.018’

1

Kamil STRZEMSKI

11

990’

Maciej KANIECKI

12

970’

1

Andrzej ULMANIEC

11

960’

Marek CZOCHARA

9

805’

1

2

Radosław PAWLIK

10

564’

1

Krzysztof PARTYKA

4

360’

1

Albert ŁUBKOWSKI

2

180’

Łukasz BAGIŃSKI

2

67’

POMOCNICY

Dawid ADAMCZAK

11

965’

4

Damian SAREŁO

11

832’

1

2

1

Mateusz WALKOWIAK

4

350’

1

Krzysztof NIEDZIELSKI

6

326’

1

Mariusz RZEPKA

6

315’

Dawid WIERZBICKI

4

244’

Krzysztof PODBUCKI

8

139’

1

1

Kamil MUCHA

1

80’

Dominik BILSKI

1

40’

NAPASTNICY

Kamil MIŁKOWSKI

13

1.169’

8

Kamil ORNIACKI

11

770’

1

Kamil KULIŃSKI

6

724’

3

2

1

Ten skład odniósł wiosną zaledwie 2 zwycięstwa, a za jego dobre występy można jeszcze uznać remisy w derby z Odrą Lubiąż oraz obornickim Borem. Po jesiennym rozbudzeniu apetytów było to z całą pewnością wielkie rozczarowanie, ale w rewanżowej serii spotkań nasz zespół wyraźnie odstawał od konkurencji, co zresztą pokazuje wiosenna tabela.

Klasa AWROCŁAW – gr. 1

1.

Odra Malczyce

13

37

48-16

2.

ODRA LUBIĄŻ

13

26

33-17

3.

Zjednoczeni Szczepanów

13

25

36-19

4.

KP BRZEG DOLNY

13

23

23-22

5.

Mechanik II Brzezina

13

22

44-28

6.

Bór Oborniki Śl.

13

22

38-21

7.

Pogoń Miękinia

13

19

30-34

8.

Dolpasz Skokowa

13

18

18-28

9.

Orla Korzeńsko

13

14

30-39

10.

Zorza Pęgów

13

13

20-24

11.

Czarni Białków

13

12

21-34

12.

Orzeł Bukówek

13

10

15-36

13.

LZS Brzeźno

13

9

25-39

14.

VICTORIA ORZESZKÓW

13

8

20-44

Minionej wiosny barw naszych drużyn broniło w sumie 80 piłkarzy, z których prawie połowa (47,5%) zagrała pod szyldem dolnobrzeskiego KP, jednak to futboliści z Lubiąża spisali się w ostatniej rundzie najlepiej. W powiatowym zestawieniu to podopieczni trenera M. Jabłońskiego mieli najszczelniejszą defensywę, którą rywalom udało się oszukać zaledwie 17 razy (średnio 1,3 straconego gola w meczu), zaś pod bramką konkurentów zawodnicy Odry okazali się skuteczni w 33 przypadkach (2,53), a ich ofensywa żądliła najczęściej w ostatnim półgodzinie gry, gdyż w tym okresie lubiążanie na swoim koncie zapisali aż 20 trafień (61%). Liderem tej formacji okazał się D. Szczerba, który w rywalizacji o strzelecki powiatowy prymat na tym poziomie piłkarskiej rywalizacji nie dał najmniejszych szans nie tylko kolegom z zespołu ale, także reszcie z 29 zawodników (36%), którzy co najmniej raz wpisali się na listę strzelców.

ZDJĘCIE 4

SNAJPERZY – WIOSNA ‘2019

Dawid Szczerba

Odra

14

Kamil Miłkowski

Victoria

8

Łukasz Piskorski

Odra

6

Paweł Włodarczewski

KP

6

Krystian Sawko

Odra

5

Dawid Adamczak

Victoria

4

W sędziowskich notatnikach znalazły się także inne nazwiska naszych zawodników, choć ci – kiedy tam trafiali, nie mieli zbyt wielu powodów do radości. Piłkarze naszych powiatowych ekip zobaczyli w sumie 48 kartoników, z których 6 miało kolor czerwony. Ogólnie sędziowie przynajmniej raz ukarali 30 piłkarzy, a najczęściej w futbolowych środkach nie przebierał Adrian Główka (Odra), który obejrzał 3 żółte kartki, a mecz w Malczycach zakończył się dla niego na czerwono w 78.min.

1: W barwach lubiąskiej Odry mogliśmy zobaczyć kilku utalentowanych piłkarzy, a jednym z tych, którzy przebili się do podstawowego składu i zagrali we wszystkich spotkaniach okazał się Patryk Wanias.

2: Paweł Włodarczewski nie mógł zbyt często oglądać się na kolegów, gdyż to głownie na jego barkach spoczywał ciężar prowadzenia gry KP w ofensywie. Niestety, zawodnik ten wystąpił tylko w 6 wiosennych konfrontacjach dolnobrzeskiej drużyny.

3: W derby z lubiąską Odrą Zenon Paciorek wyciągnął rzut karny, tydzień później zachował czyste konto w konfrontacji z ówczesnym liderem z Obornik Śl., ale wraz ze swoimi kolegami z linii defensywnej tracił średnio ponad 3 gole w meczu.

4: O piłkarskim talencie Dawida Szczerby nie trzeba większości kibiców przekonywać, gdyż sam często udowadnia to swoją grą na boisku. Jeśli jednak jeszcze mocniej przyłoży się do pracy, to z całą pewnością będzie mógł strzelać gole na boiskach wyższych futbolowych szczebli.