Niby progres

Jedenastego sierpnia o godzinie 17.00 piłkarze MKP Wołów rozpoczęli swój 3.sezon w rozgrywkach 4.ligi. Debiutancki zakończyli na rankingowym pudle, zaś w kolejnym formalnie spadli z ligi, choć po późniejszych rozstrzygnięciach przy zielonym stoliku okazało się, że wołowianie pozostaną jednak na dotychczasowym szczeblu futbolowej walki. W trakcie letniej przerwy w drużynie zaszło kilka istotnych zmian kadrowych, a stery nad ekipą przejął doskonale znany kibicom trener Piotr Bolkowski, który do tej pory kojarzony był raczej z KP Brzeg Dolny i ostatnimi występami tej drużyny w 3.lidze. Jak nowy szkoleniowiec i jego podopieczni poradzili sobie w 1.etapie rozgrywkach sezonu 2018/2019 – oto podsumowanie jesiennej serii spotkań w dolnośląskiej 4.lidze.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sporo było zamieszanie w kwestii ostatecznej obsady obu grup rozgrywkowych. Zespoły formalnie zdegradowane dostały od regionalnej centrali piłkarskiego związku okazję do rehabilitacji za nieudany poprzedni sezon, i z okazji tej skorzystała drużyna z Wołowa, zaś w późniejszym terminie podobną okazję odrzucili włodarze klubu z Goszcza. Ostatecznie więc do rozgrywek przystąpiło 31 klubów, podzielonych na dwie grupy. Nasz zespół znalazł się w tej liczniejszej, umownie nazwanej wschodnią.

Pierwszy jesienny gwizdek arbitra wybrzmiał 11 sierpnia o godzinie 11.00 w Ruszowie, a po niespełna dwóch godzinach piłkarskiej walki z kompletu punktów mogli cieszyć się piłkarze Chrobrego II Głogów, którzy pokonali tamtejszą Victorię (2-1). Jako pierwsi na wschodzie do zmagań o rankingowe punkty przystąpili zawodnicy noworudzkiego Piasta, którzy na własnym boisku pokonali Polonię-Stal Świdnica (2-0). W kolejnych tygodniach z zaplanowanych 225 pojedynków rozegrano 221, gdyż w 3 przypadkach o ostatecznym wyniku decydowały władze związku przyznając jednej ze stron walkower, zaś listopadowa konfrontacja Piasta Nowa Ruda z wałbrzyskim Górnikiem przeniesiona została na kolejną rundę. We wszystkich rozegranych pojedynkach padło w sumie 814 bramek, co dało średnią 3,68 trafienia na pojedynek. Rekordowym pod względem skuteczności spotkaniem była wrześniowa konfrontacja w Marcinkowicach, gdzie tamtejszy Sokół rozbił Zjednoczonych Żarów (12-1). Tak wielu powodów do radości nie mieli natomiast obserwatorzy 9 innych pojedynków, które kończyły się bezbramkowym futbolowym kompromisem. Remisowych rozstrzygnięć w obu grupach padło 24 (11%), po 116 meczach (53%) z kompletu rankingowych oczek mogli cieszyć się gospodarze, a 81 (36%) piłkarskich eskapad kończyło się triumfem zespołów przyjezdnych.

WSCHODNI TEATR

Ponieważ bliższa ciału koszula, możemy już zostawić zachodni teatr jesiennych futbolowych działań, skupiając się na tym, co w 1.rundzie wydarzyło się na wschodnich murawach. Jak już wyżej wspomniano, nie wszystkie z zaplanowanych spotkań doszło do skutku, a w dwóch przypadkach rozegranych pojedynków, później piłkarska centrala regionu weryfikowała ich rezultaty. W obu przypadkach gospodarską stroną był noworudzki Piast, któremu walkowerem przyznano punkty za mecz z Unią Bardo (w 88.min. goście zrezygnowali z gry), zaś niemal miesiąc później – po ekscesach w końcówce pojedynku ze Zjednoczonymi Żarów, zespół gospodarzy wystąpił w roli ukaranego.

Z atutu własnego boiska wschodnie drużyny skutecznie skorzystały w 67 przypadkach (58%), z futbolowych wycieczek z kompletu punktów goście mogli cieszyć się 39 razy (33%), a nierozstrzygniętymi rezultatami kończyło się 11 pojedynków (9%), z których tylko w 3 (27%) ich widzowie nie oglądali goli. Na brak trafień kibice nie mogli narzekać pod koniec września, kiedy to w 7.serii pojedynkach na wszystkich boiskach mogliśmy obejrzeć aż 50 goli, co dało średnią 6,25 bramki na konfrontację. Najlepsze chwile formacje defensywne przeżywały zaś pod koniec października, kiedy to w 11.kolejce padły tylko 22 gole, co dało średnią 2,75 trafienia na mecz. W całej rundzie zaś wskaźnik skuteczności wyniósł 3,95 bramki na spotkanie i porównując dokonania napastników z obu grup – lepiej z trafianiem do siatki bramki konkurencji radzili sobie ci ze wschodu (zachód – 3,37).

We wszystkich jesiennych spotkaniach obejrzeliśmy w akcji 355 piłkarzy, czyli średnio barw drużyny broniła grupa 22,2 zawodników. Najliczniejsza futbolowa armia szła do swoich występów pod sztandarem wrocławskiego Śląska, w którego składzie zagrało 34 zawodników – wielu mających na koncie także występy w tegorocznych rozgrywkach Ekstraklasy. Kadrowa najskromniej wyglądała natomiast drużyna ze Świdnicy (19 graczy), ale bez względu na liczebność obie ekipy mogą być chyba zadowolone ze swoich jesiennych występów.

TABELA 4.LIGI

1.

Śląsk II Wrocław

15

42

54-8

2.

Górnik Wałbrzych

14

38

34-10

3.

Orzeł Prusice

15

31

40-21

4.

Polonia Trzebnica

15

29

31-24

5.

Polonia-Stal Świdnica

15

27

27-18

6.

Sokół Marcinkowice

15

25

40-24

7.

Sokół Wielka Lipa

15

25

38-23

8.

Bielawianka Bielawa

15

24

27-28

9.

MKP WOŁÓW

15

19

24-30

10.

Piast Żerniki

15

18

27-25

11.

Orzeł Ząbkowice Śl.

15

17

27-31

12.

Unia Bardo

15

15

23-39

13.

Piast Nowa Ruda

14

12

14-32

14.

GKS Mirków/Długołęka

15

10

23-55

15.

Nysa Kłodzko

15

10

25-40

16.

Zjednoczeni Żarów

15

4

15-61

Wojskowi we wszystkich rozegranych pojedynkach potknęli się tylko raz, tracąc we wrześniu komplet punktów na boisku w Wałbrzychu (2-1), zaś piłkarze Górnika jako jedyni po 1.rundzie zachowali status niepokonanych, a ich niższa pozycja w rankingu wynika z dwóch remisów (vs. Orzeł Prusice 0-0; vs. Nysa Kłodzko 1-1) oraz nierozegranej konfrontacji z noworudzkim Piastem. Zespół bez porażki nie jest jednak rekordzistą w zwycięskiej serii, gdyż wrocławianie po porażce w Wałbrzychu w kolejnych 10 pojedynkach sięgali po komplety punktów, a ich defensywa nie dała się oszukać aż w 8 z tych konfrontacji i dopiero po 785 min. bez starty gola Dariusza Szczerbala pokonał zawodnik kłodzkiej Nysy Maksymilian Fryczkowski.

Wrocławski zespół maksymalnie wykorzystał atut własnego boiska, ale nie wszystkim drużyną dana była taka okazja. Kłopoty z regulaminem rozgrywek od jakiegoś czasu ma obiekt w Bardzie, a swoich boisk do wymogów 4.ligi nie zdążyli przystosować jeszcze beniaminkowie z Żarów oraz Mirkowa/Długołęki. Wszystkie te ekipy razem wzięte w roli gospodarzy spotkań wystąpili tylko 4 razy i może to być jedną z przyczyn, dlaczego po rundzie jesiennej znajdujemy je w dolnych rejonach ligowego rankingu.

TABELA 4.LIGI – DOM

1.

Śląsk II Wrocław

9

27

38-3

2.

Górnik Wałbrzych

10

26

25-6

3.

Sokół Marcinkowice

9

19

34-12

4.

Polonia-Stal Świdnica

8

19

23-10

5.

Polonia Trzebnica

10

19

23-16

6.

Bielawianka Bielawa

9

18

18-12

7.

Sokół Wielka Lipa

9

15

29-17

8.

Orzeł Prusice

8

15

22-15

9.

Piast Żerniki

8

14

16-6

10.

Orzeł Ząbkowice Śl.

8

14

20-11

11.

MKP WOŁÓW

9

13

16-14

12.

Nysa Kłodzko

9

9

17-20

13.

Piast Nowa Ruda

9

6

6-20

14.

GKS Mirków/Długołęka

1

1

3-3

15.

Zjednoczeni Żarów

1

0

3-5

16.

Unia Bardo

2

0

2-4

Pierwszoroczniaki w jesiennych zmaganiach stanowiły raczej tło ligowej rywalizacji, ale postawa piłkarzy z Prusic wymyka się tej ocenie. Zespół Orła, choć w walce o najwyższe laury wiosną raczej liczył się nie będzie, ale swoimi występami w 1.rundzie pokazał, że w tym towarzystwie miejsce mu się należy. Prusiczanie szczególnie skuteczni okazali się na wyjazdach, choć w derby z Polonią Trzebnica lepsi okazali się gospodarze (1-2).

TABELA 4.LIGI – WYJAZD

1.

Orzeł Prusice

7

16

18-6

2.

Śląsk II Wrocław

6

15

16-5

3.

Unia Bardo

13

15

21-35

4.

Górnik Wałbrzych

4

12

9-4

5.

Sokół Wielka Lipa

6

10

9-6

6.

Polonia Trzebnica

5

10

8-8

7.

GKS Mirków/Długołęka

14

9

20-52

8.

Polonia-Stal Świdnica

7

8

4-8

9.

Piast Nowa Ruda

5

6

8-12

10.

Sokół Marcinkowice

6

6

6-12

11.

Bielawianka Bielawa

6

6

9-16

12.

MKP WOŁÓW

6

6

8-16

13.

Piast Żerniki

7

4

11-19

14.

Zjednoczeni Żarów

14

4

12-56

15.

Orzeł Ząbkowice Śl.

7

3

7-20

16.

Nysa Kłodzko

6

1

8-20

Z pośród wszystkich zawodników, których oglądaliśmy jesienią na wschodnich murawach 4.ligi 156 co najmniej raz wpisało się na listę strzelców, co dało średnią 2,96 na zawodnika. Strzelaninę rozpoczął noworudzianin Bartosz Chabrowski, który w 33.min. sierpniowej konfrontacji dał swojej drużynie prowadzenie w starciu z Polonią-Stal Świdnica, ale już w 1.serii spotkań o swoich nieprzeciętnych snajperskich umiejętnościach dał znać prusiczanin Grzegorz Rajter, aplikując rywalom z Bielawy aż 4 gole (5-0), co okazało się najlepszym strzeleckim wynikiem rundy, który w 14.kolejce wyrównał Kamil Pyzłowski z Sokoła Wielka Lipa w pojedynku z żarowskimi Zjednoczonymi (8-0).

CEL-PAL!

Wraz z wymienionymi wyżej piłkarzami na wyróżnienie za skuteczność pod bramką rywala zasługują także zawodnicy z klubu hat-trick’a, do którego jesienią wpisali się: G. Rajter (vs. MKP Wołów 4-2; vs. Mirków/Długołęka 4-2; vs. Nysa Kłodzko 5-2; vs. Piast Nowa Ruda 4-0), jego klubowy kolega Przemysław Stasiak (vs. Zjednoczeni Żarów 4-0), Jakub Telatyński z żernickiego Piasta (vs. Unia Bardo 5-0), Michał Bartkowiak ze Śląska (vs. Polonia Trzebnica 4-0), Igor Wargin z Sokoła Wielka Lipa (vs. Mirków/Długołęka 7-3; vs. Zjednoczeni Żarów 8-0) oraz w 15.kolejce doskonale znany naszym kibicom Kamil Ramiączek, broniący w ostatniej rundzie barw zespołu z Trzebnicy (vs. Nysa Kłodzko 5-1). Bezapelacyjnym liderem strzeleckiej klasyfikacji jest więc napastnik prusickiego Orła, który na swoim koncie zapisał w sumie 22 trafienia, a jeszcze jeden z jesiennych rekordów ustanowił na płycie wołowskiego stadionu, gdyż tylko 10 min. wystarczyło mu, aby 3-krotnie zaskoczyć Macieja Szaciłłę.

Napastnik Orła w zasadzie zdeklasował resztę snajperskiej stawki, ale tytuł strzelca najszybszej bramki ukradł mu w listopadowej konfrontacji z Unią Bardo (3-0) Damian Szaciło, który w kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu spotkania otworzył jego wynik. Niemal równie szybki był żarowianin Łukasz Szuba, który na listę strzelców wpisał się już w 2.min. konfrontacji Zjednoczonych w Marcinkowicach (12-1), problem jednak w tym, że pokonał on golkipera swojej drużyny. W całych rozgrywkach podobny futbolowy pech przydarzył się jeszcze 7 piłkarzom, którzy w sumie zdobyli/stracili 11 goli. Liderami w swojakach jesienią okazali się Jakub Kulej (Sokół Marcinkowice) i Damian Żminkowski (Mirków/Długołęka) – mający na swoich kontach po 2 feralne trafienia.

SNAJPERZY – WIOSNA

Grzegorz Rajter

Orzeł Prusice

22

Michał Bartkowiak

Śląsk Wrocław

13

Kacper Rokicki

Sokół Marcinkowice

11

Igor Wargin

Sokół Wielka Lipa

10

Kamil Pyzłowski

Sokół Wielka Lipa

8

Damian Chajewski

Górnik Wałbrzych

8

Tomasz Piątkowski

Orzeł Ząbkowice Śl.

8

Mathieu Scalet

Śląsk Wrocław

8

Michał Wróbel

Sokół Wielka Lipa

8

Maciej Kowalczyk

Piast Żerniki

8

Kamil Ramiączek

Polonia Trzebnica

8

Kłopotów ze zdobywaniem goli nie mieli wrocławianie, którzy we wszystkich swoich spotkaniach strzelili ich 54, co dało średnią 3,6 trafienia na konfrontację. Na przeciwnym biegunie strzeleckiego rankingu znalazły się zespoły z Nowej Rudy i Żarowa, mogące pochwalić się średnią zaledwie 1 bramki w spotkaniu, a w przypadku Zjednoczonych jest to o tyle przykre dla kibiców, iż strzelecka niemoc ich pupili trwa od połowy października, gdyż od honorowego gola Radosława Wojnowskiego w przegranym meczu w Trzebnicy (3-1) przez kolejnych 360 min. żarowianom nie udało się pokonać golkipera rywali. Wprawdzie w 12.kolejce zainkasowali oni punkty za walkower z Piastem Nowa Ruda, ale formalnie na te oczka zespół nie zapracował.

MŁODOŚĆ vs. DOŚWIADCZENIE

Futbolowe zwycięstwa są wypadkową wielu czynników i nie wszystkie z nich dają się jednoznacznie zdefiniować. Na pewno potrzebna jest choćby odrobina szczęścia, niewątpliwie umiejętności i odpowiednio dobrana taktyka, choć z drugiej strony nieszablonowość i fantazja mogą także zaskoczyć przeciwnika. Umiejętności i doświadczenia nabywa się wraz z kolejnymi rozegranymi sezonami, więc piłkarze z bogatszym CV mogą wywierać duży wpływ na grę i wyniki drużyny. Jednak czasem nie warto montować zespołu z takich zawodników, gdyż może się okazać, że na papierze mamy znakomitą ekipę, ale boiskowa rzeczywistość stawia inne wymagania. Za młodzieńczą fantazję i polot czasem płaci się niepowodzeniami, ale każde z nich jest nauką, która z całą pewnością będzie procentować. Wprawdzie nie powinno się przeciwstawiać młodości doświadczenia, ale spójrzmy, czy kwestia wieku przekłada się na punktową zdobycz poszczególnych drużyn.

ŚREDNIA WIEKU

1.

Polonia Trzebnica

21,47

2.

Śląsk II Wrocław

21,88

3.

Polonia-Stal Świdnica

22,36

4.

Piast Nowa Ruda

22,45

5.

Orzeł Ząbkowice Śl.

22,63

6.

Piast Żerniki

23,18

7.

Nysa Kłodzko

23,22

8.

Sokół Wielka Lipa

23,33

9.

Bielawianka Bielawa

23,50

10.

Górnik Wałbrzych

24,28

11.

GKS Mirków/Długołęka

25,13

12.

MKP WOŁÓW

25,36

13.

Sokół Marcinkowice

26,35

14.

Orzeł Prusice

26,60

15.

Unia Bardo

29,04

16.

Zjednoczeni Żarów

30,80

Z powyższej tabeli widać, że z czołowych zespołów rozgrywek 3 znajdują się wśród najmłodszych, zaś z rankingowego pudła tylko pruszczanie plasują się pod koniec stawki. Bez wątpienia natomiast najbardziej doświadczonym zespołem w zmaganiach są piłkarze z Żarowa, którzy jednocześnie jesień zakończyli jako czerwona latarnia ligowej tabeli.

Średni wiek gracza wschodniej grupy 4.ligi wyniósł 24,34, zaś najmłodszym w tym towarzystwie jest Bartłomiej Higi, który dopiero w kwietniu przyszłego roku skończy 16 lat. Oprócz zawodnika Bielawianki w innych zespołach zagrało jeszcze 84 nastolatków, co stanowi 24% wszystkich ligowców. Z usług młodych zawodników w ogóle nie skorzystał zespół Zjednoczonych, mający natomiast w swoim składzie najstarszego zawodnika ligi – 44-letniego Marcina Hruszowca, a we wszystkich zespołach znalazło się 71 zawodników powyżej 30 roku życia, co stanowi 21% personalnej obsady wszystkich zespołów.

ZBRODNIA i KARA

Jeśli przyjmujemy za prawdziwe twierdzenie, że solą futbolu są bramki, to znacznie bardziej ostrą przyprawą są z całą pewnością faule, ale i one przecież są elementem tej dyscypliny sportu. Nie jest wielkim honorem trafienie do notesu arbitra za złamanie reguł piłkarskiej walki, o czym w minionej rundzie przekonało się 227 zawodników, którzy obejrzeli w sumie 556 kartek (52729), co dało średnią 2,44 (2,320,12) kary na zawodnika.

Jako pierwsi kolorowe upomnienia obejrzeli zawodnicy noworudzkiego Piasta – Patryk Kołat ukarany został żółtą kartką, zaś w ostatnim fragmencie meczu otwierającego sezon czerwo zobaczył Marcel Schmidt. Żaden z nich swoimi późniejszymi występami nie zasłużył jednak na miano ligowego przecinaka, a w środkach do realizacji celu najczęściej nie przebierał Artur Monasterski z Orła Prusice, na którego koncie sędziowie zapisali 7 żółtych i 1 czerwoną kartkę.

RANKING FAIR-PLAY – SEZON

1.

Piast Żerniki

26

0

26

2.

Sokół Wielka Lipa

30

0

30

3.

Polonia-Stal Świdnica

27

1

30

4.

Śląsk II Wrocław

28

1

31

5.

MKP WOŁÓW

30

1

33

6.

Sokół Marcinkowice

31

2

37

7.

Polonia Trzebnica

38

0

38

8.

Piast Nowa Ruda

33

2

39

9.

GKS Mirków/Długołęka

31

3

40

10.

Górnik Wałbrzych

36

2

42

11.

Nysa Kłodzko

27

5

42

12.

Orzeł Prusice

40

1

43

13.

Bielawianka Bielawa

37

2

43

14.

Unia Bardo

40

2

46

15.

Orzeł Ząbkowice Śl.

38

3

47

16.

Zjednoczeni Żarów

35

4

47

Miejsce, drużyna, kartki żółte/czerwone, punkty (ż-1, cz-3).

Z powyższego zestawianie widać, że i w tym elemencie nie najlepiej radzili sobie piłkarze z Żarowa, którzy wspólnie z rywalami z Ząbkowic Śl. wyrównali ligowy kartkowy rekord, wynoszący 10 upomnień w pojedynku (91). Tak brutalnych spektakli rozegrało się w minionej rundzie jeszcze 3, a jako pierwsi – już na inaugurację, tak wysoko poprzeczkę zawiesili zawodnicy Piasta Nowa Ruda i świdnickiej Polonii-Stal. Później tak samo ostro było w Wołowie (vs. Orzeł Prusice) oraz Wałbrzychu (vs. Orzeł Prusice).

Zdarzały się także spotkania, w których obie strony szanowały przepisy i kości futbolowej konkurencji na tyle, że arbitrzy ani razu nie sięgali do kieszonki po kolorowe kary. Takich czystych spektakli oglądaliśmy 3: Śląsk Wrocław vs. Piast Żerniki; Bielawianka Bielawa vs. MKP Wołów; Orzeł Ząbkowice Śl. vs. Sokół Marcinkowice.

ŚWIEŻA KREW

Bieżący sezon nasz zespół miał rozpocząć w klasie okręgowej i w zasadzie do połowy lipca drużyna przygotowywała się do rozgrywek właśnie pod tym kontem. Później przyszła wiadomość, że MKP pozostaje jednak w gronie ekip 4.ligi, w czego rezultacie plan pracy musiał ulec zmianie. W wyniku letniego zamieszania z zespołem pożegnało się kilku piłkarzy, choć z perspektywą utrzymania ligowego bytu z całą pewnością do Trzebnicy nie przeniósłby się choćby K. Ramiączek. W składzie powstały więc luki, które trener Piotr Bolkowski musiał uzupełnić.

W porównaniu z ekipą, która w barwach MKP kończyła poprzednie rozgrywki, zespół stracił 11 zawodników, którzy w sumie w wiosennej rundzie sezonu 2017/2018 dali zespołowi gole aż 22 gole (88% dorobku całej drużyny). Duży w tym udział wspomnianego wyżej napastnika, który od wielu lat był czołowym snajperem drużyny. Po jego przeprowadzce do trzebnickiej Polonii na pozycji strzelca pojawił się wakat, ale kadrowe braki były także w linii obronnej, a także w formacji środkowej. Tylko pomiędzy słupkami pozostał M. Szaciłło, który był od samego początku podstawowym wyborem nowego szkoleniowca MKP.

W trakcie przygotowań do rozgrywek w Wołowie pojawiło się kilku nowych graczy, z których ostatecznie do zmagań przystąpiło 10 zupełnie nowych piłkarzy. Trudno bowiem używać tego określenia do Krystiana Włodarczyka, Pawła Janusa, Patryka Lofka czy Daniela Adamczaka, którzy po dłuższej lub krótszej przerwie wracali do drużyny. Jeśli jednak i ich potraktować jako nowych, to w grupie 22 zawodników, którzy jesienią bronili barw MKP, aż 17 (77%) stanowiło świeżą krew. Oczywiście nie wszyscy przebili się do wyjściowego składu, a ich wkład w bramkową zdobycz jesienią zamknął się liczbą 17 trafień (73%). Bilans na czysto wychodzi więc 5 goli in minus, ale przyznać trzeba, że jesienną sytuację skomplikowały nieco kontuzje. Już w 6.kolejce zakończyły swoje występy w MKP Daniel Wałęga, który miał być pierwszym działem ekipy. W swoich występach 4-krotnie wpisywał się na listę strzelców, trafiając do siatki bramki rywali średnio co 116 minut. Chwilę wcześniej ze składu wypadł doświadczony D. Adamczak, a po kolejnych paru tygodniach kontuzja wyeliminowała z gry Kamila Żbika. Kadra drużyny trochę więc zeszczuplała, ale w powstałą lukę weszło kilku ciekawych zawodników, którzy jednak w minionej rundzie w dużej mierze nie byli w stanie udźwignąć na swoich barkach ciężaru rywalizacji o ligowe punkty.

Początek rozgrywek był bardzo udany, ale po serii zwycięstw rozbudzone apetyty wołowian ostudzili rywale z Prusic, a właściwie ich lider, w ciągu kilku minut strzelając hat-trick’a. Zakończenie ciągu sukcesów okazało się początkiem bessy 5 kolejnych niepowodzeń, którą zawodnicy MKP przerwali wreszcie w Żernikach, ale do serii zwycięstw już do końca rundy nie udało się powrócić.

Nysa Kłodzko

2-1

GKS Mirków/Długołęka

3-1

Zjednoczeni Żarów

4-2

Orzeł Prusice

2-4

Sokół Marcinkowice

1-3

Górnik Wałbrzych

0-1

Polonia-Stal Świdnica

2-4

Polonia Trzebnica

1-3

Piast Żerniki

3-1

Piast Nowa Ruda

1-2

Orzeł Ząbkowice Śl.

1-0

Sokół Wielka Lipa

0-0

Bielawianka Bielawa

0-4

Unia Bardo

3-0

Śląsk II Wrocław

1-4

tłustym drukiem mecze U SIEBIE

Biorąc pod uwagę fakt, że poprzednie rozgrywki zakończyły się formalną degradacją naszej drużyny, w trakcie letniej przerwy zaszły w ekipie bardzo duże zmiany personalne, a na ich przeprowadzenie nie było wiele czasu, w wynikach widać pewien progres. To jednak stwierdzenie z perspektywy optymisty, gdyż bardzo mało było momentów w rundzie, w których gra naszej drużyny mogła się naprawdę podobać. Prawdopodobnie najbliższe miesiące nasza drużyna przetrwa, ale to tylko z uwagi na dość słabą konkurencję w dole ligowego rankingu, ale trudno nie odnieść wrażenie, że ten zespół jest do Piero na etapie budowy. Bardzo wczesnym etapie.

BRAMKARZ

Maciej Szaciłło

14

1.260’

1

Tomasz Malisz

1

90’

OBROŃCY

Michał Sikorski

14

1.260’

3

1

Patryk Lofek

12

1.080’

4

Sebastian Kościuk

13

939’

1

Szymon Czyżowicz

9

546’

2

Daniel Adamczak

5

399’

1

Bartosz Gałecki

7

396’

1

Adam Judziński

5

349’

POMOCNICY

Oskar Majbroda

15

1.350’

5

Konrad Tabak

15

1.191’

3

3

Damian Szaciło

14

1.034’

1

4

Piotr Hryszkiewicz

13

729’

1

Kamil Żbik

10

696’

3

1

Jakub Kazanecki

14

654’

2

Daniel Kamiński

10

397’

Piotr Dewerenda

12

315’

2

Krystian Włodarczyk

9

298’

2

Marek Gacek

5

142’

1

1

NAPASTNICY

Paweł Janus

10

825’

3

2

Daniel Wałęga

6

466’

4

1

Grzegorz Wąsek

12

368’

1

1

W tabeli: imię i nazwisko, ilość występów, minuty na boisku, zdobyte bramki, żółte/czerwone kartki.

Na zakończenie zobaczmy, jak jesienne wyniki wołowskiego MKP ustawiają nasz zespół na obrazie dolnośląskiego futbolu.

EKSTRAKLASA (16 drużyn)

1.

Zagłębie Lubin

19

24

30-30

2.

Miedź Legnica

19

20

21-35

3.

Śląsk Wrocław

19

18

26-28

1.LIGA (18 drużyn)

4.

Chrobry Głogów

21

23

14-21

2.LIGA (18 drużyn)

3.LIGA (72 drużyny)

5.

Górnik Polkowice

17

43

44-16

6.

Zagłębie II Lubin

17

38

41-16

7.

Ślęza Wrocław

17

34

35-17

8.

Piast Żmigród

17

25

24-27

9.

Miedź II Legnica

17

23

29-25

10.

Foto-Higiena Gać

17

18

23-32

11.

Lechia Dzierżoniów

17

11

23-40

4.LIGA (336 drużyn)

12.

Śląsk II Wrocław

15

42

54-8

93,3

13.

Chrobry II Głogów

14

39

36-10

92,8

14.

Górnik Wałbrzych

14

38

34-10

90,4

15.

AKS Strzegom

14

36

42-5

85,7

16.

Odra Ścinawa

14

32

24-13

76,1

17.

Orzeł Prusice

15

31

40-21

68,8

18.

Apis Jędrzychowice

14

28

37-19

66,6

19.

Polonia Trzebnica

15

29

31-24

64,4

20.

Karkonosze Jelenia G.

14

26

23-10

61,9

21.

Polonia-Stal Świdnica

15

27

27-18

60,0

22.

Sokół Marcinkowice

15

25

40-24

55,5

23.

Sokół Wielka Lipa

15

25

38-23

55,5

24.

Górnik Złotoryja

14

23

25-21

54,7

25.

Bielawianka Bielawa

15

24

27-28

53,3

26.

Orla Wąsosz

14

20

29-21

47,6

27.

Stal Chocianów

14

20

19-31

47,6

28.

MKP WOŁÓW

15

19

24-30

42,2

29.

Piast Żerniki

15

18

27-25

40,0

30.

Orkan Szczedrzykowice

14

16

21-32

38,0

31.

Orzeł Ząbkowice Śl.

15

17

27-31

37,7

32.

Sparta Rudna

14

14

20-33

33,3

33.

Bobrzanie Bolesławiec

14

14

10-20

33,3

34.

Unia Bardo

15

15

23-39

33,3

35.

Prochowiczanka

14

13

22-30

30,9

36.

Piast Nowa Ruda

14

12

14-32

28,5

37.

Nysa Kłodzko

15

10

25-40

22,2

38.

GKS Mirków/Długołęka

15

10

23-55

22,2

39.

Sparta Grębocice

14

9

24-42

21,4

40.

Włókniarz Mirsk

14

8

12-21

19,0

41.

Victoria Ruszów

14

4

10-46

9,5

42.

Zjednoczeni Żarów

15

4

15-61

8,8

* w podsumowaniu nie uwzględniono wyników części spotkań rozegranych awansem w ramach 16.kolejki 4.ligi.