Reklama
Reklama

Mieszkańcy małopolskiej stolicy od dawna słyną z oszczędności, a ponieważ tak się złożyło, że właśnie
październik jest miesiącem oszczędzania, to entuzjaści biegania postanowili również przyoszczędzić na
kilometrach i miast zorganizować bieg na tradycyjnym dystansie, amatorzy joggingu pobiegli ulicami grodu Kraka na trasie o połowę krótszej. Ale żarty na bok, ponieważ frekwencja w 4.PZU Cracovia Półmaratonie Królewskim była daleka od oszczędnej, gdyż na linii startu pojawiło się ponad 8.000 amatorów (i nie tylko) długich dystansów. W tej licznej i kolorowej stawce po raz drugi z rzędu najszybszym okazał się Kenijczyk Maiyo Kimaiyo , któremu pokonanie trasy zajęło nieco ponad godzinkę (1:03:41s.).
W tej rekordowej stawce entuzjastów biegania w październiku krakowskimi ulicami pobiegła również spora grupazawodników z naszego powiatu, którzy na linii mety umiejscowionej na TAURON Arenie meldowali się znastępującymi rezultatami:

Daniel Stróżyński Wołów 1:44:09s.
Aleksander Rybicki Brzeg D. 1:46:06s.
Monika Molińska Wołów 1:48:43s.
Jacek Beśka Brzeg D. 1:52:26s.
Przemysław Stefaniuk Brzeg D. 1:54:39s.
Tomasz Hryniewicz Wołów 2:07:02s.
Natalia Hryniewicz Wołów 2:07:04s.
Wiesław Ostrowski Wołów 2:07:46s.
Edward Stefanowski Brzeg D. 2:27:45s.
Adam Steinhoff Brzeg D. 2:29:15s.

Już od ponad 20 lat w Lublińcu spotykają się poszukiwacze ekstremalnych wrażeń, którzy sprawdzają swoje zdolności nie tylko do walki na dystansie 10km, ale i w zasadzie przetrwania. Organizatorzy 21.Biegu o Nóż Komandosa i w tym roku nie obniżyli poprzeczki i każdy z uczestników, który zdecydował się na podjęcie październikowego wyzwania, aby zaliczyć tę wymagającą próbę musiał dać z siebie maxa . Rywalizujący podzieleni zostali na dwie grupy – cywilów oraz reprezentantów służb mundurowych i oczywiście znacznie liczniejsza konkurencja była w drugiej z kategorii. Ogólnie w grupie mężczyzn stanęło na starcie blisko 600 zawodników, ale cywilów było zaledwie 69. Siłą rzeczy znacznie bardziej zacięta rywalizacja towarzyszyła mundurowym , wśród których swojego reprezentanta miał wołowski Zakład Karny w osobie Piotra Hajtki , a obok niego – również w grupie więzienników, pobiegł dolnobrzeżanin Aleksander Rybicki . Obu naszych reprezentantów, oraz pozostałych uczestników imprezy pogodził warszawski policjant z Komendy Głównej Szymon Kulka , który lubliniecką próbę zakończył w czasie 35:33s. W bezpośredniej rywalizacji naszych reprezentantów minimalnie lepszy okazał się wołowianin uzyskując wynik 50:13s., zaś A. Rybicki linię mety przekroczył po 52:25s. ekstremalnego wysiłku, ale w swojej branżowej grupie obaj zajęli bardzo przyzwoite pozycje – odpowiednio 9. i 18.
Na zakończenie relacji z październikowych tras przeniesiemy się do Szklarskiej Poręby, gdzie w ostatnich dniach rozegrano 5.edycję Ultrakotliny. Wystarczy zerknięcie w program imprezy, aby wielu zapalonym biegaczom zadrżały nogi, gdyż dla ewentualnych chętnych do udziału w zawodach organizatorzy przygotowali trasy o długości 50, 80 oraz 130km. Choć trudno podważać piękno karkonoskiej przyrody, to jednak dystanse budziły respekt. Mimo to ponad 100 amatorów ekstremalnych sportowych wrażeń zdecydowało się podjąć wyzwanie, z czego 45 ruszyło na najdłuższą z planowanych tras. W tej grupie nie znalazł się żaden z reprezentantów naszego powiatu, ale na karkonoskich ostępach w październiku swoich sił spróbował dolnobrzeżanin Ireneusz Kociołek , który miał do pokonania – choć zabrzmi to dość dziwnie – średni z dystansów, czyli 80km. Zdobywcą Ultrakotliny w tej grupie okazał się jeleniogórzanin Marek Klimowicz , kończąc zmagania z morderczym dystansem z rezultatem 9:27:54s. Nasz zawodnik również zaliczył tę trudną próbę sportowego charakteru, choć zajęło mu to nieco więcej czasu, ponieważ linię mety minął po 13:34:13s. wielkiego wysiłku.

Reklama
Reklama