Olimpia Godzięcin – Zrobili swoje

ZROBILI SWOJE

KLASA B – OLIMPIA GODZIĘCIN

Zespół z Godzięcina od wielu sezonów występuje w tych rozgrywkach jako drużyna, która może nie liczy się w ścisłej rywalizacji o wyższy szczebel futbolowych zmagań, ale choć przydarzają jej się przykre wpadki, to jednak przy maksymalnej mobilizacji i bez personalnych problemów, potrafi ograć każdego rywala. W poprzednim sezonie Olimpijczycy nie spadli poniżej pewnego poziomu piłkarskiej przyzwoitości, odnosząc w 26 pojedynkach 13 sukcesów (50%), ale ponieważ przydarzyło im się również 8 porażek (31%), to sezon skończyli na 5.pozycji, z dorobkiem 44 punktów, z których jednak większość (53%) zdobyli 1 1.rundzie. W rewanżowej serii konfrontacji również nie było najgorzej, ale z całą pewnością ekipa – a właściwie jej rezultaty – nie wyglądała do końca tak, jak życzyliby sobie tego jej sympatycy.

Wiosenną rundę zmagań Olimpijczycy rozpoczęli od domowego zwycięstwa z miłczańskimi Spartanami (2-1), ale choć bramkowy dorobek gospodarzy szybko otworzył Paweł Smoliński (11.min.) i później mogli oni z dużym spokojem pilnować rezultatu, to jednak w samej końcówce zrobiło się bardzo nerwowo i powiatowe derby w ostatnich sekundach rozstrzygnęło trafienie wprowadzonego chwilę wcześniej na plac gry Pawła Hawrylczaka. Uratować kompletu punktów nie udało się w Mojęcicach, gdzie godzięciczanie nie potrafili pokonać golkipera przeciętnego (delikatnie stwierdzając) Orkana. Na własne szczęście bramki także nie stracili, ale powrót z bezbramkowym remisem nie był z całą pewnością wesoły. Gorycz porażki zawodnicy Olimpii poczuli po kwietniowym starciu z borzęciczanami (0-2), ale tę futbolową krzywdę powetowali sobie później na konkurentach z Kuraszkowa (5-0). Zwycięskiej passy nie udało się jednak naszej drużynie podtrzymać w Urazie (0-3), a później okazało się, że na kolejne zwycięstwo swoich pupili kibice w Godzięcinie czekali ponad miesiąc. Po spławieniu Odrą nasz zespół wracał z remisami z Barkowa (1-1) i Piotrkowic (1-1), gdzie po blisko godzinie gry swoją wiosenną strzelecką niemoc przerwał wreszcie Krzysztof Lipa. Zawodnik ten tydzień później kolejnym trafieniem otworzył wynik domowego pojedynku z dominatorami z Krzelowa, ale mimo atutu własnych trybun i prowadzenia korzystnego rezultatu miejscowym nie udało się dowieść do końcowego gwizdka (1-4) i seria bez zwycięstwa trwała nadal. W konfrontacji tej gospodarze przerwali natomiast passę minut w grze bez sędziowskiego upomnienie, gdyż żółty kartonik dla Piotra Waignera zakończył czas 287 minut bez futbolowej kary. Niezawodnymi poprawiaczami humorów oraz futbolowych statystyk okazali się w minionych rozgrywkach krzydlińscy Strażacy i to właśnie na ich boisku gracze Olimpii mogli ponownie zasmakować zwycięstwa (7-0), a K. Lipa zanotował na swoim koncie aż 4 trafienia. Wiosną Godzięcin odwiedzili także gracze z Wielkiej Lipy, próbujący gonić awans i rywalizujący o ostateczne zwycięstwo w lidze. Również rezerwom Sokoła nasi piłkarze napędzili nieco strachu, ale w drugiej odsłonie tego meczu nie potrafili zatrzymać rozpędzonych gości i po raz kolejny zasmakowali goryczy niepowodzenia (2-4). Przez ponad godzinę Olimpijczycy gonili wynik w Głębowicach, ale ostatecznie udało się drużynie wywieźć komplet punktów z murawy beniaminka (2-1), a na finiszu rozgrywek okazało się, iż był to początek najdłuższej wiosną serii zwycięstw, gdyż w kolejnym ligowym starciu godzięciczanie na własnym terenie ograli Herosów Stary Wołów (5-2), by później swój rekord zwycięstwa ustanowić w Warzęgowie (13-0). Przy tej okazji do swojego piłkarskiego CV hat-trick’a mógł wpisać najstarszy ligowiec w minionych rozgrywkach – 60-letni Jan Drężek.

Oprócz wymienionego wyżej futbolowego weterana barw Olimpii w poprzedniej rundzie broniło 25 piłkarzy, z których większość niosła spory bagaż sportowych doświadczeń, gdyż aż 17 z nich (65%) ukończyła 30.rok życia. W barwach godzięcickiej ekipy nie zagrał żaden nastolatek, więc trudno dziwić się, że średnia wieku zawodników wyniosła 34 lata.

BRAMKARZE

Piotr SZUMIAŁ

13

1.170’

OBROŃCY

Rafał ŻAK

11

953’

4

1

Piotr WAIGNER

10

820’

8

1

Krzysztof DMYTRÓW

10

786’

1

4

1

Marek FARON

9

718’

1

1

Miłosz IGIERSKI

9

711’

4

Artur DRABIK

10

661’

1

Marcin WYRWICH

2

123’

Dawid MINORCZYK

1

4’

POMOCNICY

Damian KOREŃ

10

862’

Sebastian SKRZEK

8

620’

1

3

Dawid LIPA

8

544’

1

Navruzjon NARMATOV

6

477’

Krzysztof MAZUR

5

447’

1

Piotr JURKÓW

7

419’

4

Piotr SMOLIŃSKI

8

380’

1

1

Mateusz KOPACZ

5

268’

Krzysztof SMOLIŃSKI

4

254’

Paweł SMOLIŃSKI

8

184’

1

1

Adam LEWOCKI

5

175’

Janusz LISOWSKI

1

86’

Mateusz GROCHOWIEC

1

12’

NAPASTNICY

Krzysztof LIPA

12

1.024’

9

1

Tomasz BOROWSKI

10

680’

5

2

1

Paweł HAWRYLCZAK

9

243’

1

1

Jan DRĘŻEK

10

183’

3

w tabeli: imię i nazwisko, ilość występów, minuty na boisku, gole, żółte i czerwone kartki.

Wymienieni wyżej piłkarze zdobyli w sumie 39 goli, co dało dość przyzwoitą średnią 3 trafień na pojedynek, ale w 9 spotkaniach godzięciczanie zeszli poniżej tego pułapu, nadrabiając głównie w ostatnim występie rundy. Przynajmniej raz na listę strzelców wpisało się 14 Olimpijczyków (54%), a najskuteczniejszym z nich był K. Lipa, ale ofensywny potencjał tego zawodnika z całą pewnością jest dużo większy i można się było po nim spodziewać znacznie większej liczby trafień.

Swoje atuty nasz zespół miał jednak przede wszystkim w grze defensywnej i choć średnia 1,46 straconego gola w meczu to nie jest wynik, który w historii klubu zapiszą złotymi zgłoskami, to jednak łączny bilans strat na poziomie 19 bramek daje godzięciczanom miejsce na rankingowym pudle, gdyż wiosną była to 3.defensywa w lidze.