Olimpijskie bilety

W miniony weekend zapaśnicza elita młodego pokolenia gościła na matach województwa świętokrzyskiego, a konkretnie w Staszowie, gdzie rozegrano 2.Puchar Polski w kategorii juniorów i juniorów młodszych, będący jednocześnie kolejną fazą eliminacji do finałów Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. W stawce ponad 300 adeptów tej dyscypliny sportu o bilety na olimpijskie maty w Drzonkowie walczyli także zapaśnicy z klubów naszego powiatu, a kwietniowy start największy sukces przyniósł reprezentantowi wołowskiego Wiatru – Dawidowi Dąbkowi (kat. 46 kg). Nasz zawodnik bliski finałowej kwalifikacji był już po zawodach we Włodawie, gdzie zajął 5.miejsce, ale na staszowskich matach w efektownym stylu postawił przysłowiową kropkę nad i. Od początku zawodów podopieczny trenera Ryszarda Podrażnika walczył z dużym zaangażowaniem oraz świetnym pomysłem, co przyniosło mu awans do strefy medalowej imprezy i ostatecznie wrócił do domu z brązowym medalem.

Na majowych zawodach OOM w Drzonkowie będzie miał on towarzystwo w osobie trenującego pod szyldem Wiatru prochowiczanina Krzysztofa Cieślaka (100), który wprawdzie swoją przygodę z zapasami rozpoczął stosunkowo niedawno, ale mimo pewnych braków technicznych jego wrodzony talent i ambicja już na tym etapie pozwalają nawiązać walkę z najlepszymi. Zawodnik ten nieźle spisywał się wcześniej na włodawskich matach (8.miejsce), a tamten wynik niemal skopiował w Staszowie, kończąc swój start z 9.lokatą i uzyskując w ten sposób awans do olimpijskich finałów.
Nieco słabsze chwile przeżywali w zawodach zapaśnicy dolnobrzeskiego Rokity, którym świętokrzyskie powietrze nie służyło tak dobrze. Wprawdzie żaden z podopiecznych trenera Józefa Szabowskiego nie zszedł poniżej poziomu przyzwoitości, ale pucharowych mat nasi zawodnicy również nie zawojowali. Do olimpijskiej rywalizacji w Drzonkowie pozostało jednak jeszcze trochę czasu i miejmy nadzieję, że reprezentanci Rokity eksplodują formą właśnie na zbliżających się zawodach. Zapewniony udział w tych prestiżowych zmaganiach ma oczywiście Damian Wróbel (100), który będzie prawdopodobnie jednym z faworytów olimpijskiego turnieju oraz Kamil Pietroń (58), ale być może w najbliższych dniach grono dolnobrzeżan poszerzy się jeszcze o Dominika Mila (69), który od dłuższego czasu notuje spory progres umiejętności, lecz w ostatnich zawodach do pełnego sukcesu jeszcze troszeczkę zabrakło.