Po sezonie

W przedostaniom sobotę sportowy rok zamknęli zapaśnicy z Wołowa i Brzegu Dolnego. Większa grupa młodych adeptów tej dyscypliny sportu spotkała się w Krośnicach, gdzie rozegrano 5.Memoriał Eugeniusza Ratajczaka. Podczas tej imprezy mieliśmy okazję zobaczyć na macie wielu utalentowanych zapaśników i cieszy fakt, że w gronie tym uwagę kibiców potrafili również przybić reprezentanci naszych klubów.

Barw dolnobrzeskiego Rokity w grudniowych zawodach broniła grupa 9 zapaśników i wszyscy oni zaprezentowali się naprawdę z bardzo dobrej strony. Po raz kolejny swoją wysoką formę potwierdził tegoroczny Mistrz Polski w grupie młodzików Arkadiusz Daniel (68kg), nie mający sobie równych w swojej kategorii wagowej i tym razem również pewnie kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa, a swój marsz zakończył dopiero na najwyższym stopniu podium. W rywalizacji młodzików równie udanie zaprezentował się Jurij Gurak (35), który także sięgnął po złoty krążek krośnickiego Memoriału, a bardzo niewiele do skopiowania wyników kolegów zabrakło Kacprowi Szpyrze (44), który w finale musiał jednak zasmakować goryczy porażki.

W grupie dzieci rywalizacja rozpoczęła się dla Diabłów bardzo dobrze, gdyż miejsca na podium zajęli Oleksij Gurak i Oskar Urbański (obaj 28), ale odrobinę lepszy od nich okazał się jeden z konkurentów i obaj zajęli odpowiednio 2. i 3.pozycję. Czego nie udało się wymienionym wyżej, tego dokonał Filip Stępień (31), a finał rywalizacji w kategorii wagowej 35kg okazał się wewnętrzną sprawą dolnobrzeżan, a Dawid Wierzchowski pokonał w nim Adriana Półchłopka.

W dziewczęcej rywalizacji na krośnickich matach natomiast niepodzielnie rządziły zawodniczki Wiatru Wołów, które zwyciężały wprost seriami. Oczywiście nikogo już chyba nie dziwię efektowne zwycięstwa Magdaleny Siedy (60), która i tym razem nie znalazł swojej pogromczyni i podtrzymała serię zwycięskich walk oraz złotych krążków. W sobotę dołączyły do niej również Wiktoria Walaszczyk (25), Magdalena Wijatyk (32) oraz Izabela Kuriata (40), świętujące wspólnie ale i osobno swoje ostateczne triumfy. Bardzo dobre występy – choć statutu niepokonanych do końca zawodów nie zachowały, zanotowały w swoich sportowych CV także Aleksandra Gaj (40) i Nikola Bronowicka (50), które goryczy porażki zasmakowały jednak dopiero w finałach i na ich szyjach zawisły srebrne medale. Z brązowymi krążkami zaś z sobotniego wyjazdu wracały szlifujące w wołowskim klubie swoje sportowe talenty prochowiczanki Luiza Lechowicz (40) oraz Alicja Tyszko (60), którym wprawdzie tym razem jeszcze trochę zabrakło, ale po ich występach zauważyć można było spory progres umiejętności.

Nieco w cieniu dziewczęcej ekipy toczyli swoje boje wołowscy młodzicy, którym tym razem nie udało się stanąć na najwyższym stopniu podium, choć zarówno Piotrowi Wichmanowi, jak i Szymonowi Wijatykowi zabrakło naprawdę niewiele, gdyż obaj stanęli odpowiednio na 2. i 3.stopniu krośnickiego podium.

Znacznie skromniej sportowy Wiatr powiał w Krapkowicach, gdzie 2-osobowa delegacja naszego klubu stanęła do rywalizacji w Międzynarodowym Turnieju o Puchar Starosty. Parafrazując jednak wojennego premiera Wielkiej Brytanii – jeszcze nigdy tak niewielu widać było tak bardzo, ponieważ ze złotego krążka mógł cieszyć się Jan Bochenek (43), zaś ze srebrnym medalem do rodzinnych Kawic wrócił Maksymiliana Rozpędek (40).

Zakończenie 2018 roku startów wypadło więc dla obu klubów bardzo udanie i miejmy nadzieję, że w równie efektowny sposób nasi reprezentanci powrócą po przerwie na zapaśnicze maty regionu i kraju.