Pokaz talentu naszych zapaśników

ZAPASY

Po udanych występach na siedleckich matach i medalach na Igrzyskach LZS zapaśnicy wołowskiego Wiatru odwiedzili Cieszków i Sieradz, gdzie również pokazali się z bardzo dobrej strony. W pierwszym z wymienionych wyżej miast rozegrano 16.Ogólnopolski Turniej, w ramach którego uczestnicy z naszego regionu walczyli również o tytuły mistrzów Dolnego Śląska. Wołowski zespół nie należał do najliczniejszych w stawce, ale nasi reprezentanci zaprezentowali się bardzo udanie, należąc do grona młodych sportowców, wyznaczających wysoki poziom imprezy.

Po pewnym rozczarowaniu w ludowych igrzyskach do swojej normalnej dyspozycji zdaje się powracać Dawid Dąbek (kat.60kg), który w sobotnich zawodach należał do najlepszych w swojej grupie. Po kilku udanych walkach zapaśnik Wiatru efektownie zapewnił sobie miejsce w finale, ale w rywalizacji o ostateczne zwycięstwo wołowianin okazał się odrobinę mniej uważny od swojego konkurenta i ostatecznie musiał zadowolić się 2.lokatą. Po wakacjach powoli odnajduje formę także Szymon Wijatyk (71), który w swojej kategorii wagowej miał kilku bardzo wymagających konkurentów, ale ostatecznie przebił się do strefy medalowej i jego brązowy krążek z całą pewnością jest miłą niespodzianką. Oprócz udanych występów kadetów na cieszkowskich matach na duże wyróżnienie zasługuje także to, co podczas wrześniowych zawodów zaprezentował utalentowany Igor Kiełt (38). W rywalizacji dzieci mogliśmy obejrzeć dużo uzdolnionych młodych adeptów tej dyscypliny sportu, ale na ich tle zapaśnik Wiatru zdecydowanie się wyróżniał, co potwierdził serią efektownych zwycięstw i bezapelacyjnym zwycięstwem w swojej kategorii.

Z całą torbą pozytywnych doświadczeń i trzema krążkami nasi reprezentanci wracali również z Sieradza, gdzie sprawdzili swoje umiejętności w konfrontacji z czołowymi młodymi zawodnikami z województwa łódzkiego i nie tylko. Coraz śmielej na zapaśniczej macie poczyna sobie Jakub Piotrowski (42), któremu do ostatecznego triumfu tym razem zabrakło jeszcze odrobiny szczęścia, ale jego srebrny medal z całą pewnością jest znakomitym prognostykiem na najbliższe tygodnie i miesiące. Prawo walki o końcowe zwycięstwo po bardzo dobrych występach zapewnił sobie również kawiczanin Maksymilian Rozpędek (47), ale i jemu w finałowej walce nie sprzyjało sportowe szczęście, w czego rezultacie na szyi zapaśnika Wiatru na zakończenie zawodów zawisł srebrny medal. Kolejnym przedstawicielem kawickiego zaciągu w barwach naszego klubu jest Igor Bachusz (62), który wprawdzie nie może pochwalić się jeszcze dużym doświadczeniem, ale swoje zapaśnicze szlify zbiera szybko i skutecznie. Na sieradzkich matach ten obiecujący zawodnik pokazał się z bardzo dobrej strony i po serii udanych występów wywalczył prawo rywalizacji o końcowe zwycięstwo. Niestety, podobnie jak jego kolegom, nie dane mu było zachować miana niepokonanego do końca zawodów i miejsce na najwyższym stopniu podium musiał ustąpić odrobinę lepszemu konkurentowi. Tylko z boku pojedynkowi finałowemu mógł przyglądać się Jan Bochenek (47), który gorzką pigułkę porażki musiał przełknąć na etapie walk półfinałowych, ale brązowy krążek i uznanie konkurentów mogą być pozytywną cenzurką, na którą wołomianin zasłużył swoimi dobrymi występami.