Przyglądamy się grze zespołu Kometa Krzelów

NADCIĄGA CZAS KOMETY

Większą część kończącej się dekady krzelowianie spędzili na poziomie klasy A, ale w poprzednim sezonie próba odmłodzenia składu nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, gdyż wprawdzie ekipie Komety zdarzały się udane występy, czy nawet długie momenty dobrej gry w przegranych spotkaniach, to jednak punktów na koncie nazbierali zaledwie 13 (16% skuteczności), a to oznaczało degradację. W letniej przerwie w wyniku pozasportowych zawirowań pojawiła się szansa uniknięcia spadku, ale ostatecznie sezon 2018/2019 krzelowianie rozpoczęli w klasie B i jesienią zdecydowanie dominowali w tej rywalizacji.

Poprzednie rozgrywki była chyba rekordowymi w Krzelowie, gdyż w barwach drużyny zobaczyliśmy aż 40 piłkarzy, których wspólny dorobek nie przełożył się jednak na końcowy wynik, w czego rezultacie drużyna Komety spadła na niższy szczebel futbolowej rywalizacji. Aż 19 graczy z tej licznej grupy nie obejrzeliśmy w ostatniej rundzie w barwach drużyny, a w swoim ostatnim sezonie dali oni zespołowi w sumie tylko 10 goli (średnio 0,52 trafienia na zawodnika), choć aż 80% tego dorobku to dzieło Łukasza Derdy, który barw Komety bronił tylko wiosną. Ze skutecznością nie było więc najlepiej, ale również tylko 3 z nich wywalczyło sobie względnie stałe miejsce w zespole, gdyż tylko tylu piłkarzy z tej grupy zaliczyło w poprzednich rozgrywkach 10 i więcej występów.

Po letniej przerwie trzon zespołu pozostał w zasadzie ten sam, gdyż jesienią nie oglądaliśmy wielu nowych twarzy. Istotnymi wzmocnieniem okazali się dwaj piłkarze futbolowym rodem z dolnobrzeskiego KP – Tomasz Daniel i Kamil Karbowski, którzy wystąpili w większości jesiennych spotkań, a ich wspólny dorobek zamknął się liczbą 6 trafień, co daje średnio 3 gole na głowę zawodnika i stanowi jednocześnie 11% dorobku całej drużyny. Poza tym w barwach krzelowskiego zespołu zobaczyliśmy zawodników już znanych, ale z każdym kolejnym występem nabierających doświadczenia. Drużyna Komety ma wprawdzie w swoim składzie dość sporą grupę piłkarskich weteranów (10 piłkarzy powyżej 30 lat) i stanowią oni w kadrze najliczniejszą grupę, ale tylko 3 z nich zaliczyło jesienią 10 lub więcej gier, a ich występy przyniosły ekipie 21 goli (40% całego strzeleckiego dorobku). W barwach Komety oglądaliśmy jesienią 9 nastolatków, ale aż 5 z nich może pochwalić się dwucyfrową liczbą występów, a ich wspólny snajperski dorobek zamknął się liczbą 26 trafień (49%). Widać z tego, że krzelowianie stanowią ekipę, o której obliczu w dużej mierze decydują młodzi piłkarze, choć przeciętna wieku jest na średnim ligowym poziomie (26,7).

W poprzednim, nieudanym sezonie zespół przechodził więc proces przebudowy i spadku wyników można się było spodziewać, ale że w swoim efekcie zakończy się to degradacją – to był najczarniejszy ze scenariuszy, którego wielu zawodników oraz kibiców nie brało nawet pod uwagę. Tak się jednak stało i w trwających rozgrywkach sportowym zadaniem krzelowian było udowodnienie, że ich ekipie należy się miejsce na wyższym szczeblu futbolowej rywalizacji. Drużyna weszła w zmagania razem z drzwiami i po 6.serii pojedynków zdecydowanie przewodziła stawce z kompletem zwycięstw. W tym okresie ofensywna formacja Komety zapisała na swoim koncie 34 trafienia (5,6 w meczu), zaś rywale tylko 5 razy (0,83) znaleźli dziurę w krzelowskiej obronie. Wszystko szło więc zgodnie z planem, ale – chociaż nawet najgroźniejsi rywale wyraźnie odstawali (starta 5 punktów), to jednak nie rezygnowali, o czym nasza drużyna przekonała się w Borzęcinie. Piłkarze tamtejszego Orkana wykorzystali bowiem każdą słabość lidera i zasłużenie nieco wyhamowali ich futbolowy sprint po awans. Po porażce impet Komety nieco osłabł, a w kolejnych spotkaniach zwycięstwa nie przychodziły im już tak łatwo, zaś w Urazie stracili nawet kolejne oczka. Na zakończenie jesiennych zmagań urządzili jednak swoim kibicom strzelecki festiwal, aplikując krzydlińskiemu beniaminkowi aż 8 trafień i z zapasem 5 punktów na półmetku rywalizacji pewnie zasiedli w fotelu lidera.

Sokół II Wielka Lipa

5-1

ZRYW GŁĘBOWICE

6-0

HEROSI STARY WOŁOW

4-0

RUCH WARZĘGOWO

9-2

SPARTA MIŁCZ

4-2

ORKAN MOJĘCICE

6-0

Orkan Borzęcin

0-3

OLIMPIA GODZIĘCIN

3-2

Odra Uraz

0-0

Lech Barkowo

3-1

KS Piotrkowice

3-2

Dąb Kuraszków

3-1

OSP KRZYDLINA MŁ.

8-2

tłustym drukiem mecze U SIEBIE

Żadnego piłkarskiego meczu nie uda się jednak wygrać tylko po 1.połowie. Na razie krzelowianie zeszli do zimowej szatni z prowadzeniem, ale do awansu droga jeszcze daleka. Przyglądając się jesiennym rezultatom Komety można jednak stwierdzić, że w wiosennej walce nasz zespół będzie miał swoje atuty, które zresztą już w tym sezonie zaprezentował.

Krzelowianie mogą się bowiem pochwalić najlepszą w lidze defensywą, która we wszystkich spotkaniach straciła tylko 16 goli (średnio 1,23 traconego gola w meczu). Piecze nad obronnymi poczynaniami drużyny sprawuje doświadczony Lesław Jończyk (najstarszy zawodnik w zespole – 46 lat), który bardzo umiejętnie kieruje grą młodszych kolegów, z których najdłużej oglądaliśmy jesienią nastoletniego Przemysława Szymańskiego. Jeśli nawet rywale potrafili znaleźć lukę w obronnym murze Komety, to na ich drodze stawał jeszcze Marek Łukowicz, który skapitulował tylko 14 razy (1,16), a w spotkaniu przeciwko starowołowskim Herosom nie tylko zachował czyste konto, ale również ustalił z wapna rezultat meczu.

Zdobywanie goli było jednak jesienią domeną dwójki Dominik Chylak oraz Grzegorz Szewczyk, którzy trafili w sumie 30 razy (56% dorobku zespołu) i obaj byli liderami swoich formacji. Doświadczony grający trener ekipy dyrygował zespołem w środku pola, a w zdobywaniu przestrzeni i utrzymaniu dominacji krzelowian znakomicie pomagali mu wypożyczeni z KP Brzeg Dolny T. Daniel i K. Karbowski. Coraz pewniej na piłkarskiej murawie poczynał sobie także Adrian Chylak, który po wejściu na boisko wnosił wiele do gry drużyny. Na szpicy ze średnią 1,31 trafienia na spotkanie znakomicie jesienią spisał się wspomniany wyżej D. Chylak, i to głównie za sprawą jego goli zespół Komety z liczbą 54 goli (4,15) może pochwalić się także najlepszą ofensywą ligi.

Krzelowianie okazali się bezbłędni w pojedynkach z lokalnymi rywalami, zdobywając w derby komplet 7 zwycięstw (62% całej punktowej zdobyczy), aplikując konkurencji w sumie 40 goli (5,71), tracąc przy tym zaledwie 8 goli (1,14).

Boisko Komety jesienią okazało się również niezdobytą twierdzą, gdyż ze swojej murawy krzelowianie podnieśli komplet punktów, zwyciężając we wszystkich 6 konfrontacjach. Choć w meczach wyjazdowych nasz zespół stracił w sumie 5 oczek, to jednak pod względem występów na obcych boiskach również okazał się w minionej rundzie najlepszy, co najlepiej potwierdza krzelowski kurs na klasę A.

Mocną stroną zespołu lidera było otwieranie spotkań, gdyż w pierwszym kwadransie gry piłkarze Komety zdobyli w sumie aż 15 goli (27%) i kiedy tylko jako pierwsi zdobywali gola, to we wszystkich takich 11 przypadkach schodzili z boiska jako zwycięzcy. Niestety, ofensywa zespołu nie funkcjonowała należycie w Barkowie i Urazie, gdzie żadnemu z krzelowian nie udało się pokonać golkipera rywali.

Jeśli można dopatrywać się słabszych stron w najlepszej defensywie ligi, to należy stwierdzić, że w drugich odsłonach następowało w jej szeregach pewne rozluźnienie, gdyż w tym okresie meczu konkurentom udawało się sforsować jej zasieki 11 razy (68%). Słabsza dyspozycja obrońców nie musiała jednak rzucać się w oczy, gdyż również pomimo pewnego spadku skuteczności napastników ich ogólny wynik po przerwie zamknął się liczbą 21 trafień (38%), czyli także był wyraźnie lepszy od dorobku całej konkurencji.

BRAMKARZ

Marek ŁUKOWICZ

12

1.080’

1

1

Norbert GOLEC

1

90’

OBROŃCY

Przemysław SZYMAŃSKI

12

1.040’

1

1

Mateusz BIAŁEK

13

1.015’

3

3

1

Lesław JOŃCZYK

12

1.005’

1

Przemysław RYŚKIEWICZ

9

810’

2

Michał PRZYSZLAK

7

473’

Mateusz ZIOŁA

7

434’

1

2

1

Krzysztof BOROWSKI

9

258’

Andrzej BEKACZ

2

135’

Przemysław SZWECHŁOWICZ

1

45’

POMOCNICY

Grzegorz SZEWCZYK

12

1.000’

13

Tomasz DANIEL

11

870’

5

1

Marek NAPORA

8

615’

6

1

Kamil KARBOWSKI

9

590’

1

Adrian CHYLAK

12

475’

3

Adam MARCINKOWSKI

5

448’

Błażej PRZYSZLAK

8

422’

Grzegorz ŁABANOWICZ

5

137’

1

Damian WAIGNER

1

45’

Bartłomiej NYKIEL

1

35’

NAPASTNICY

Dominik CHYLAK

13

1.125’

17

Paweł BIAŁEK

11

395’

1

Rafał SAWA

6

250’

1

W tabeli: imię i nazwisko, ilość występów, minuty na boisku, zdobyte bramki, żółte/czerwone kartki.

Naprawdę bardzo niewiele zabrakło, aby minionej piłkarskiej jesieni drużyna Komety zaliczyła idealną rundę. Dwa potknięcie nie zaważyły wprawdzie na obsadzie pozycji ligowego lidera, ale pokazały, że w zespole jest jeszcze coś do poprawienia. Przyglądając się kadrze ekipy, w której znajduje się sporo utalentowanych, perspektywicznych zawodników można przypuszczać, że mimo dobrych wyników w ostatnich miesiącach – parafrazując nieco słowa piosenki Budki Suflera – czas Komety dopiero nadciąga. Wydaje się, że podopieczni G. Szewczyka w zbliżających się wiosennych zmaganiach nie będą mieli większych problemów w potwierdzeniu swojej dominacji i sięgnięcia po bezapelacyjny awans na wyższy poziom futbolowej rywalizacji.